Obstaję przy swoim, na rogu Słowackiego i Cieszkowskiego przed bankiem był
kiedyś, ale całkiem niedawno, warzywniak/spożywczy, zresztą filia Hali
Marymockiej. Trwała tam całe lata, ale przed nią [wieeeki temu} był tam sklep z
zabawkami, właśnie Wesoły Tomek. Pamiętam, bo na miniaturowe domino
zdefraudowałam tam kasę przeznaczoną na coś zupełnie innego i potem było mi
głupio się tłumaczyć mamie.
A wokół placu rosły drzewa, chyba klony - kilka przed kinem, ze trzy przy
postoju taxi oraz parę przed Małgosią [tam też był postój, ale gorszy, bo w
czasach gdy polowało się na taksówki, więcej warszaw i fiatów podjeżdżało na
postój między Słowackiego a Mickiewicza. Niedawno posadzone tamże rachityczne
akacje [chyba} dni mają policzone].
Trudno uwierzyć, że panienka z dzbanem w parku jest taka malutka, kiedyś i ona
i otaczające ją kuliste krzewy [może to tuje tak wystrzyżone} wydawały mi sie
monstrualnej wprost wielkości.

· 

nie bój sie ie bój... i szpileczki dadza sobie rade, chyba, że na koślawych
nózkach... a drzewa trzeba czasem wynieniac, zwłaszcza, że posadzono tam kiedyś
takie 'krótkowieczne' które moga kiedys komuś zawalić sie na łep. ja bym wyalił
więcej.pozdrawiam.
a to pod płachtami to nie tuje... TO CISY... i fakt były tam zawzze

To zalezy od wielkosci. Jesli jest duzy, to postaw sobie scianke z iglakow od
strony slonca - ja mam 3 wielkie tuje od zachodu i jak juz zejdzie slonce z
poludniowej strony, da sie wytrzymac (a wlasciwie dalo, bo jak slusznie
zauwazyla E-wok, upalow w tym roku jeszcze nie bylo). Docelowo najlepsza jest
markiza, ja ma razie mam zgrany kolorem ze sciana parasol. Oprocz tego na
sloneczny i osloniety od wiatru balkon nadaja sie roze (ja mam w donicach i
pnace), clematisy (pnace), krzaki w donicach (trzmielina, ostrokrzew,
rododendrony), miniaturowe drzewka (klon japonski, wierzba szczepiona). W
skrzynkach mam pelargonie (surfinie odradzam, od cholery roboty), lobelie,
smagliczki, oraz wysiana do duzych donic mieszanke kwiatow (to byl zly pomysl,
bo sa ciagle male, a lato za pasem, nastepnym razem kupie gotowce). Jesli nie
masz ochoty na zbyt wiele zachodu, a chcesz by szybko obroslo mozesz tez
posadzic rdest Auberta, bluszcz pospolity lub trojklapowy (ladnie sie
przebarwia na jesieni), ale bluszcze to nie w pelnym sloncu.
Oczko wodne tylko wtedy, jesli naprawde masz na to miejsce.

Niech się nikt z tu obecnych nie obrazi, ale wszystkie Wasze 'wynalazki' na sen
to o kant d... rozbić.
W przeciwieństwie do niektórych, sen-marzenie o własnym domku z ogródkiem stał
sie w naszym przypadku jawą. 40 km od Gdańska, na Kaszubach kupiliśmy 5 lat
temu upadłe chaziajstwo (2,5ha). 2ha uprawia sąsiad, resztę ogrodziliśmy,
wyremontowaliśmy dom i szalejemy z ogrodem. Kwiaty, krzaczki, drzewka - broń
Boże tuje czy inne kretyńskie iglaki, normalne brzozy, lipy, dęby i tego typu.
Do tego ogród warzywny... A ile przy tym satysfakcji, zmęczeni fizycznie,
psychicznie SUPERWYPOCZĘCI nie znamy uczucia bezsenności. Głowa do poduszki i 2-
3 minuty i odpływamy. To wiosną, latem i jesienią. A zimą - odśnieżanie,
kopanie śnieżnych tuneli - sama radość. I tak samo - no problems z bezsennością.

· 

Szanowni Państwo ,

1. Cała roślinność jest regularnie podlewana : po wyjątkowo ciężkiej zimie
wypadły nam tylko 2 drzewka , które pewnie w weekend wymienimy .

Wzdłuż ogrodzenia zainstalowaliśmy na stałe węża , którym regularnie zasilane
będą głównie [ w nie najlepszej kondycji ] - tuje .
O ile intensywne podlewanie + nawożenie im nie pomoże trzeba będzie uschnięte
drzewka wymienić .

2. W murkach przy wejściach do klatek schodowych już w ten weekend zasadzimy
mam nadzieję , że wspólnie , rzędy wysokich na 180 cm tuj .

3. Przypominam o roboczym pikniku w związku z zakończeniem Etapu B i raz
jeszcze gorąco zapraszam w sobotę od 11 .
W planie :

- informacja kierownictwa budowy i dyrekcji Turreta ,

- prezentacja oferty firm zajmujących się wyposażeniem wnętrz
dla naszych Klientów :

* Stolarka Wołomin ,
* Biasov - meble kuchenne ,
* Genbud - glazura , terakota , armatury etc.

- piwo , grill , soczki , słodycze i cola dla dzieci .
- sadzenie drzewek .

Pozdrawiam
SB

susza na "Zielonym" Zaciszu
Mam pytanie do wszystkich, którzy mają drzewka na zewnątrz: podlewacie je? Bo
na pollux nie ma co liczyć. Drzewka i tuje schną! Nasze pieniądze wyparowują i
chyba nie nikogo to nie obchodzi! Ja chodzę jak wariat i codziennie podlewam
swoje 2 baniakami po 5 litrów wody, żeby je uratować, ale obawiam się, że to
nic nie da. Czy ktoś ma pomysł, jak zmusić Pollux do podlewania tych roślin?
Jakiś wąż do podlewania tam leż, chyba nie atrapa...

PS. Paru osobom obiecałem, że dowiem się o podatek od nieruchomości,
szczególnie o opłatę karną. Otóż trzeba - niestety - zapłacić. Wysyłali nam
wiosną (Kwiecień) polecone z wymiarem podatku - z terminem 7 dniowym. A wtedy
taki termmin był jeszcze dopuszczalny. Więc szkoda(((

Nie ukrywam że perspektywa usuniecia tui napawa mnie radoscia. Oprócz czysto
estetycznych przyczyn sądzę że nie było to dla tych krzewów najbardziej
odpowiednie miejsce. Mysle że wzdłuz Wincentego powinny znależć się rośliny
chroniace mieszkańców od hałasu i smrodu spalin / taka perspektywa jest
coraz realniejsza /.W tej roli najskuteczniejsze są drzewa i rosliny liściaste.
Jeżeli wybór tui wynikał z projektu zieleni to, niestety projekt ten wykonywa-
ła osoba niekompetentna.Przecież rosliny iglaste maja niewielka liczbę apa-
ratów szparkowych /igły /które szybko zaklejają się kurzem. Natomiast dobie-
rajac gatunki lisciaste nalezy pamietac, by były one dopasowane także do
warunków
nasłoneczniemia oraz glebowych.Wątpie czy ktos o tym myslał ! Wsród krzewów
lisciastych najbardziej odpornych to m.in. oliwnik srebrzysty,róża dzika ,
tarnina, porzeczka alpejska, berberys koreański,karagana syberyjska,rokitnik,
itp. itp. Ciekawie wygkadaja niewielkie drzewa np.o kulistej koronie jesion
pensylwański czy robinia biała, wisnia sachalińska lub głóg Lavallea. Niektóre
z wymienionych maja oprócz walorów ochronnych i odpornosci takze wyjatkowe
walory wizualne. Przecież / do cięzkiej cholery/ o to chodzi! Niechże zajmie
sie tym ktos kompetentny i z podstawowa wiedza o roslinach mogacych dobrze
znosic warunki miejskie.

z wymienionych maja niezwykle dekoracyjny wyglad.

przeprowadzka
już niedługo, ja swoje mieszkanie odbieram w najbliższą sobote, choć nie obyło
się juz na końcówce bez wpadek. Wylali źle szlichty, zamontowali wcześniej
odmówione parapety. W sumie to i dobrze, bo zamiast obleśnej urody
plastikowych, wstętnych, prawie jak nagrobkowe pomniki, bedę miała sliczny
marmur, tyle, że za 600PLn (jak to się mówi boso, ale w ostrogach.
UWAGA dla przeprowadzkowiczów! Winda przynajmniej narazie dzialać nie bedzie,
ponieważ z doswiadczeń przy pierwszym bloku często sie blokowała i trzeba byłop
serwis wszywać. No, to kochani jednym słowem na 3 piętro z całą sanitarką,
ceramiką, meblami, etc, bedziemy się wozić. Ale to nic. Najważniejsze, że już
niedługo w nowym domku. Już zazdroszczę sąsiadom z pierwszego tych pelargonii,
tuj i innych drzewek na balkonie
Do zobaczenia:)
olena

Ja do niedawna myślałam, że aktor Gérard Depardieu nazywa się Gérarde Pardieu.

Jak byłam bardzo mała, to słuchałam Smerfnych Hitów ;))) W jednej z piosenek
był fragment "Smerfetka struga tuje" (chyba) no i chodziło o to, że przycina
drzewka, a ja się dłuuugo zastanawiałam, co to znaczy "strugatować" :)))

Aa, i tak jak ktoś już tu pisał, myślałam, że lotnisko w Warszawie nazywa się
Okręcie ;P

Poniżej wątek z zeszłego roku jaki znalazłem na forum turystyka "OPINIE O
BIURACH PODRÓŻY W PL"
pomijając to co autorzy zamierzali wyegzekwować od biura- jest tam dość wyraźny
opis hotelu.
Ja widziałem go tylko z zewnątrz gdy autokar z innego biura TUI/SCAN (które
oferuje ten hotel w tym roku) tam się zatrzymał: kozy i drzewka oliwne wokół.
Mijałem też wielokrotnie wjazd do hotelu z głównej drogi- więc jedyne co mogę
potwierdzić to położenie: bliżej nieokreślone zad..pie co może mieć oczywiście
swoje plusy, ale bez samochodu- perspektywa pieszych spacerów do Limenas chyba
ok. 7-9 km po drogach z dużą różnicą wzniesień czy 3-5 km do Skala Rachoni
(Rachoniou), czy nawet korzystanie z autobusu- nie jest chyba godne polecenia.
Podobnie położony jest hotel coral- jest chyba bliżej Skala Rachoni.

Byc może jest to sposób na tanie wakacje- a zaoszczędzone pieniądze można wydać
na wynajęcie skutera lub samochodu i zwiedzanie wyspy. Fajne plaże są po
drugiej stronie wyspy: Aliki i W Chrissi Ammoudia

j

poniżej przeklejony wątek - - - - - - - - - -
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29584&w=28402120
ITAKA OKŁAMUJE KLIENTÓW
Autor: cipucha1
Data: 30.08.05, 22:13 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz

To miały być drzewa w donicach stojących na chodniku, teoretycznie przestawne
(jeśli ktoś może ruszyć 3 tony...) wobec powyższego póki co, nie ma powodu,
żeby je stawiać.
Czy będą docelowo - nie wiem. W naszym klimacie takie drzewa w donicach
wystawionych zimą na mróz niemal gwarantują przemrazanie brył korzeniowych - a
to może oznaczać kłopoty. Popatrzmy, ile stosunkowo odpornych żywotników
(thuja) ustawianych w donicach przez różne knajpki wypada lub co roku poważnie
choruje... natomiast z przyczyn technicznych nie da się tam zrobić wielkich
donic zagłębionych w stropie, tak jak w Patio. Wielce uczone dysertacje w tej
materii są. Ja SGGW ani Royal Academy of Hortology nie kończyłem, na
ogrodnictwie znam się tyle, co mam 5 arów ogródka w G., prawie wszystko pod
trawnikiem albo jałowcami, to się nie będę wypowiadał. Decyzja w rękach Hinesa
i dobrze, że nie w moich, bo po co mi nerwy każdej zimy, czy nie za duży mróz.
BTW. O ile się nie mylę, Hinesowcy czytują tę stronę...

Sąsiad posadzil brzózkę (nie burmistrza). Okazało się , że na kanale
ciepłowniczym. Przy remoncie wycięli i od tej pory wszystkim odechcialo sie
sadzić drzewa. Potem pod blokiem zrobili duży parking i ukradli wtedy piękną
tuję, która nikomu nie przeszkadzała. Nasadzili jakiś krzaczorów, z których
połowa zmarzła bądż uschła. Dosadzili teraz brakujące - ciekawe ile wytrzyma z
nich śmierdzące spaliny. Aleluja i do przodu... Tylko dlaczego za nasze,
zmarnowane pieniądze?

Włodek, sadźmy drzewa? Chłopie - deweloper przy Małopolskiej 8 wyciął
przepiękny, wielki, kilkudziesięcioletni orzech - dla mnie pomnik przyrody.
Wyciął bo się chce "rozbudowywować". Krew mnie zalewa - takie piękne drzewo, a
te łapiduchy z UM stwierdziły, że może sobie wycinać bo to owocowe. Jakby
chodziło o jabłonkę w ogródku u babci.

A jak zabudują te chaszcze to myślisz, że poza bukszpanem i tujami jakieś
porządne duże drzewo będzie rosło w tych ogrodach 1000m2? Zapomnij.

Moj ogrodek jest w Szwecji i to na wyspie. Dom okalaja skaly wulkaniczne, cale
zastygle lawy pokryte mchem. Kilka owocowych drzewek rowno wysadzonych przez
dziadka Hugo , dziko pnace sie po murze rozyczki, zestrzyzony brzytwa trawnik
i za tujami i swierkami ukryta wersja polska.... zatwierdzona przez Instytut
Upraw Roslin na Grzadkach. Min i torped brak, ale wszedzie kotwice i metalowe
modele statkow.

Ptasia wdziecznosc???
Bylam dzisiaj u znajomych na wsi.Oto jaka uslyszalam historie poparta
obserwacjami:
znajoma opowiedziala mi jak Bardzo wczesna wiosna, jej maz podczas remontu
niechcacy wylal w ogrodzie wiadro lepiku do smarowania dachu.Pech chcial,ze
slonce grzalo mocno i do lepiku, gestej ,lepkiej mazi,wdepnela sroka,jedna z
tych,ktore od lat mialy gniazda na wysokiej tui w ogrodzie.
Niezdolnego do lotu a i przezycia ptaka znajomi zawiezli do weterynarza.Ten
oczyscil sroke i kazal ja kilka dni przetrzymac w domu.Powiedzial jak ja
pielegnowac.Nie dawal jednak szans na to,ze ptak przezyje.Mimo to sie
udalo.Po okolo tygodniu,sroka zaczela latac a pozniej wraz z partnerem
poprawiac gniazdo.Reagowala tez na imie i przylatywala na wolanie po smaczne
kaski.W niedlugim czasie dochowla sie potomstwa.Sroki urzedowaly sobie
beztrosko w calym ogrodzie az do ubieglego poniedzialku.W poniedzialek burza
zrzucila gniazdo z drzewa.Cala srocza rodzina przeniosla sie wowczas na
strych domu przez wybite okienko.Wczoraj zas moja znajoma zaczela na
parapecie okna znajdowac prawdziwy skarbiec przynoszony z wielkim uporem
przez te smieszne i psotne ptaki:blyszcace papierki,kawalki szkla, metatalowy
guzik,kluczyk i podejrzanie wygladajace kolko.Po dokladnym obejrzeniu okazalo
sie ,ze jest to zlota obraczka pana domu,ktora zgubil juz bardzo dawno...
Czyzby srocza wdziecznosc? A moze wyrzuty sumienia?:-)

Jestem, jestem ale zaraz zmykam - umówione spotkania.
Jeśli chodzi o żagle - mam uprawnienia sternika.
Mam coś jeszcze - kataolg TUI i jeśli mamy zostać przy wybranych stronach to
szukam ...
str. 36 -Rundreisen: Dominikanische Republik, Kuba und Jamaika.
str. 33 -Royal Clipper - Koenigin der Meere /pięciomasztowiec - to coś dla nas!/
Oj dziewczyny będziemy miały trudny wybór.
I oczywiście sponsor płaci, daje logo a my jedziemy same - w końcu trzeba mieć
zasady - drzewa do lasu nie zabierać.
pozdrowienia i miłego dnia !!!!!!!!!!!!

Czas na wielkie sadzenie...
... ziemia ładnie nasiąka - jeśli jakieś roslinki mają się przyjąć - to właśnie
teraz. Może warto dosadzić małe co nieco??? Dziś u sąsiadów usuwano uschnięte
tuje. U nas też żywopłotki wymagają reanimajcji - w niektórych miejscach.
Na razie nie widać, by jakiś świerk wypadł - więc może się przyjmą?
Kilka nowych i niedrogich drzewek by nam się przydało...

W Krakowie masowo usychają drzewa
Mam przeprawy ze strażnikami miejskimi. Przed domem jest ok. 50 m
chodnika. Wzdłuz ogrodzenia rosną spore tuje. Szkoda mi tych tui
i nie solę chodnika tylko odgarniam śnieg, z tego powodu chodnik
przed moim domem bywa biały, sąsiedzi, osoby prywatne jak i
spółdzielnia solą aż miło, u nich chodnik jest zawsze "czarny".To
się Straży Miejskiej podoba. Wielokrotnie strażnicy niegrzecznie
mnie upominali, nakładeli również mandaty. Ostatniej zimy
zapowiedzieli, że kierują sprawę do Sądu Grodzkiego. Ciekaw
jestem jakie będzie wyrok. Może ktoś mi pomoże i powie jaki jest
stan prawny w tej sprawie. Czy faktycznie musimy solić (w/g mojej
oceny przed przeciętną posesją, ok. 25 mb chodnika, w sezonie
idzie ze 100 kg soli). Dla mnie to oczywiste, że sól szkodzi
naszej skromnej krakowskiej zieleni, natomiast władza uważa inaczej.

Co do pamiątek, to z naszej podrozy po Maroku przywieźliśmy nastepujace pamiatki (tylko dla nas)

6 nozy Beberyjskich
3 duze maski z drzewa Tui (As-sawira)
Narzute na kanape,
2 ciezkie obrusy na stol,
1 duza drewniana kobra, takze z Drzewa tui.
3 Obrazy (sredniej wielkosci)
Czajnik na herbater mietowa, poki co to stoi na parapecie jako wystawa ,koles nas wykiwal na jakosci,Nastepnym razem 'pozycze'sobie taki sam ale z restauracji.
2500 zdjec no i mase wrazen,!!!!

na linku poniżej przedstawiamy część fotografii z Maroka

pozdro

Nie widze powodu by płakać z wyboru grzesiaka. Przecież Rada Miasta powinna mu
patrzec na ręce. ja nie głosowałem na nikogo. Ale to nie oznacza żem lewak czy
moherowy beret. Żaden z pchających się do władzy nie raczył przedstawic swego
programu poza ogólnikami. Obwodnica - i tak robią bez ich poparcia. Renowacja
parku - tak ale w jakim stylu. Nikt nie wyjaśnił czy ma być w stylu angielskim,
romantycznym, czy może wytną drzewa w pień i zasadzą cyprysy i tuje. A baza
sportowa? Znów skoczyłoby się na niewymiarowej hali i basenie, gdzie tylko
dzieci i emeryci mogą moczyć tyłki.
I na koniec skąd wzieliby pieniądze. Niby że strumień ruszy z Unii - wolne
żarty. Te i tak Polska wykorzystuje zaledwie w 3,5 procentach i to na ogół
przejadają zachodnie firmy konsultingowe.
A to, że az 10 tysięcy Minszczan ufa Grzesiakowi. Nie obrażajecie się. Zróbcie
coś. Dlaczego nie prowadziliście kampanii na ulicach skoro wam nie pasuje.
Dlaczego nie przekonywaliście nie wytyjaliście jego błędów. przecież ludzie o
jego ewentualnych czy rzeczywistych przekrętach nic nie wiedzą. Gdzie prasa
lokalna. Co Słychać za każdym razem wchodzi w tyłek temu kto daje reklamę. A
atakuje - i to nie merytorycznie ale wyłącznie inwektywami - dopiero wtedy,
kiedy Nadredaktor poczuje, ze już nie ma żadnych korzyści z tkwienia w
komptromitującym się układzie.

krzewinki i drzewka ozdobne
Sa też takie krzewinki kwitnące liliowo nie wiem jak sie to nazywa ale tu sie
mówi na to "józefinka" bo zakwita przed imieninami Józefa i takie żółto
kwitnące i takie też z białymi kulkami kwiatowymi - ten krzew juz jest bardzo
stary i chyba trzeba go będzie zdecydowanie przyciąć. Byłabym zapomniała
o jasminie, a tak bardzo lubie ten krzew a zwłaszcza zapach jego kwiatów.

Iglaków też jest trochę i to bardzo różnych, ale tui nie mam. Sosenki, świerki,
modrzew, i takie płozyste też ale nie wiem jak sie to nawet nazywa.

O! i krzewy bukszpanu. Lubie je bo tak bujnie rosną a i brzózek też rośnie
kilka i nawet wierzba rośnie jedna

Coś z Czarnego Dunajca
Do niedawna cmentarz w Czarnym Dunajcu był najładniejszym cmentarzem na
Podhalu. Sprawiały to porastające go piękne stare drzewa. Niestety na
początku tego roku wszystkie zostały wycięte, a wzdłuż ogrodzenia posadzono -
w miejsce rodzimych gatunków - obce tuje. Ciekaw jestem, kto wpadł na ten
rewolucyjny pomysł? Może to ksiądz proboszcz postanowił zastosować się do
norm Unii Europejskiej? A może jest to jeden z przejawów upowszechniającego
się kultu bezguścia, który każe na przykład zastępować piękne drewniane
kościółki murowaną tandetą?

7777777s napisała:

> jaki krzew lub małe drzewko posadzić w ogrodzie aby przyciągnąć ptaki? (mam
> mały ogród w dużym mieście)

głóg, ligustr, tarnina, dzika róża itp. to jesli chodzi o przywabianie jesienia
i zima
latem i na wiosne potrzeba po prostu krzewow ktore dalyby mozliwosc legow
ptakom, a wiec geste tuje, jałowce, ałycza itp.

Oczywiście że satysfakcja jest ogromna gdy ze ściętej gałazki wyrasta drzewko -
z takich własnie powodów sam próbowałem rozmażać krzewy iglaste. I choc
probowałem zachowywać terminy pobierania sadzonek, podłoża, ukorzeniacze, i
temperatury ukorzeniania zblizone do szkółkarskich - sukcesów dużych nie
odnosiłem ( nie jest to takie proste jak z większością liściastych ). Skoro
masz już ten ukorzeniacz ...:-) to oczywiście spróbuj ale... najłatwiej będzie
chyba z tujami i podobo najszybciej odmiany z grupy Eriocoides, moim zdaniem
nie ma sensu robic sadzonek teraz - lepiej poczekać do końca kwietnia /poczatku
maja, najlepsze podłoże to torf : piasek w stosunku 1 : 1, sadzonki powinny być
cieniowne i okrywane by znajdowały sie w środowisku o wysokiej wilgotności
powietrza. Tamperatura to najlepiej - 18 - 22 st C.

pozdrawiam

Muszę podać ci sposób rozmnażania iglaków ,który od lat stosuje mój
syn.Mianowicie gałązki ok.10-15cm po prostu wkłada do wody/do kieliszków/i
trzyma tak długo,czasem pół roku.Ja sama nie wierzyłam ,że mu coś z tego
wyrośnie.Ale puszcza korzenie prawie wszystko:tuje,cyprysy,jałowce...Tylko duże
drzewa iglaste jak świerki,jodły są na ten sposób odpporne.Spróbuj,tylko trzeba
umieć cierpliwie czekać na efekty.Nawet termin nie jest specjalnie istotny,bo
próbował w różnym czasie.Pozdrowienia.Anila

Poszukuję drzewek do niewielkiego ogrodu.
Może ktoś coś mi podpowie. Co można posadzić. Zależy mi na tym, abym za kilka
lat nie musiała żałować swoich dzisiejszych decyzji i wycinać okazałych
drzewek. Ogród nie jest wielki ma jakieś 600 metrów. Zamierzam sadzić drzewka
przy ogrodzeniu, ale nie chcę aby nadmiernie się rozrastały ani też nie
zależy mi na 10 metrowych gigantach.

Na pewno posadzimy ze 3 sosenki i może jeszcze ze dwie brzózki (choc wiem, że
są one sporawe) bo to ulubione dzrzewa mojego męża.

Z jednej strony mam ogrodzenie rozciągające się na jakieś 20 metrów i jest to
20 metrów do pełnego zagospodarowania przez drzewka. Zastanawiam się tylko
jakie? Rozważam możliwość zasadzenia tam jednego drzewka owocowego, a
konkretnie morelki albo brzoskwini. A dalej chciałabym właśnie te dwie
brzózki. Z czym moge je połączyć? Z jakimi drzewkami, jakimi iglaczkami? Co
moglibyście doradzić żeby było ciekawie i może tak trochę kolorowo?

Z drugiej strony chcę zasadzić tuje, ale nie wiem, czy one rosną bardzo
wysokie? jaką wysokość osiągają? A moze coś innego, coś zamiast tui? Z tym,
ze nie ma to tworzyć zwartej ściany, bo pomiędzy nimi wsadzę jakieś
rododendrony.

I jeszcze jedno pytanie - szukam jakiegoś drzewka, albo iglaczka, który
możnaby posadzić na przyłączach - czy takie są? które miałyby płytkie
korzenie??? Nie chce aby z przodu domu świeciła pustka, a chciałabym też coś
w rodzaju choinki żeby w zimie można było ozdobić lampkami.

Za wszystkie odpowiedzi będę bardzo wdzięczna.

Z mojego doświadczenia:
Ostatecznie, po długich namysłach (brałam pod uwage i szybkość wzrostu i
zimozieloność - właśnie żeby zasłaniał również zimą - , i mrozoodporność, no i
CENĘ) wybrałam po prostu tuje, ale odmianę brabant. Ma teraz niewiele ponad
rok, kiedy obejrzałam zdjęcia (mam cyfrowe) z momentu sadzenia i porównałam z
tym, co mam teraz.... aż nie wierzyła! Urosły jak dzikie! A posadziłam
maleńkie, w zasadzie takie sadzonki, bo potrzebowałam dużo, ale sprzedawca
obiecał mi, że właściciwie traktowane, nawożone i odpowiednio, zgodnie ze
sztuką, posadzone - odwdzięczą się. I faktycznie! mam posadzone w dwóch rzędach
z przesunięciem (jak fotele w kinie:-) i w najwyższym punkcie te drzewka (bo
teraz to już drzewka) mają wzrost ok. 170!
Polecam!

brązowienie iglaków
gałązki moich tui od kilku tygodni stają się coraz bardziej brązowe.
Brązowienie igieł następuje od pnia. Wierzchołki gałązek są jeszcze zielone.
Nie zauważyłam żadnych obrączek na gałązkach.
Czy to jest choroba grzybowa czy może tuje zaatakował przędziorek.Co powinnam
zrobić.
Drzewka posadzone są rzadko. Mają dostęp do światła i powietrza.
W ubiegłym roku, w tym samym czasie działo się podobnie. Na wiosnę tuje
puściły nowe listki, które w tej chwili znowu brązowieją.
Pomóżcie.
Pzdrawiam Grażyna

a kto lubi iglaki?
Prawdę mówiąc niezbyt dobrze się znam na iglakach, ale trochę mi ich szkoda
bo taką niechęć do nich tu na forum wyczuwam.
Owszem, ogrody obsadzone tujami "przy płocie" wyglądają nieciekawie (wszyscy
moi sąsiedzi tak mają :-)... ale co szkodzi posadzony gdzieś ładny iglaczek,
cieszący oko zielenią zimą?
Ja w tym roku oprócz kilku drzewek i krzaczków owocowych (zdrowe owoce dla
moich dzieci to dla mnie podstawowe zadanie mojego ogrodu) kupiłam świerk
srebrny i świerk biały (na więcej nie wystarczyło pieniążków. I bardzo się z
nich cieszę! Chcę je mieć u siebie, podziwiać cały rok. A to też iglaczki
(chyba????). Dlatego nie przekreślajmy iglaków bo może im przykro?
Pozdrawiam,
Katasia

Żywopłot i drzewa na piach
Interesują mnie rośliny, którym nie będzie przeszkadzał w rozwoju piach jako
podłoże.Obok znajduje się las. Działka znajduje się na północny wschód od
Warszawy, zatem są to tereny o troszkę ostrzejszym klimacie niż południe czy
centrum Polski.
Szukałam wcześniej jakichś informacji i cokolwiek znalazłam, ale chciałabym
zapytać o konkrety:
1.
Szukam tzw. żywopłotu obronnego, zasłaniającego od wścipskich oczu i taniego,
gdyż tubylcy z upodobaniem wykopują nasze tuje.
Czy w takich warunkach można zastosować na żywopłot ałyczę? Kiedy ją sadzić
(czy moża jeszcze teraz?) i jak ją hodować?
A może coś innego, co szybko urośnie (do min. 160 cm wysokości), nie jest
zbyt wymagające, jest gęste i chroniące przed intruzami z zewnątrz.
2.
Chciałabym również posadzić kilka drzewek i krzewów owocowych. Czy na piahu
coś urośnie? Proszę o radę nt. odpowiednich gatunków oraz sposobu
uprawy/hodowli i czy zdążę jeszcze teraz je posadzić.
3.
Kolejne pytanie -w opisanym przypadku działki:
W jakiej odległości od żwopłotu można sadzić drzewa i krzewy owocowe, aby nie
przeszkadzały sobie wzajemnie?

Z góry bardzo dziękuję za rady

A jesli chodzi o zzimozielone to dla zachodniej Polski i lepszych gleb polecam
żywotnika olbrzymiego (tuja plicata) a w pozostałych przypadkach najlepiej
żywotniki mieszańcowe (thuja x plicatoides). Trzeba jednak powiedzieć, że te
drzewa także same na pewno beda cierpieć od zapylenia i nie będa zbyt
efektowne, a nawet niektóre moga zamierać. Ogólnie większość iglaków jest
bardzo wrażliwa na pyły, mniej wrazliwe sa te pochodzące z terenów suchych,
gdzie pył w powietrzu jest czymś naturalnym (tak jak owe włoskie cyprysy,
tylko, że to nie ten klimat), jako odporne na zapylenie mogę polecić jeszcze
sosnę czarną (pinus nigra). Posadzona gesto powinna utworzyc zwartą zasłonę,
tylko niestety w młodości rośnie dość wolno.

Jesli chodzi o daglezję zieloną to nie jest ona az tak egzotyczna, myslę, że na
90 % kazdy z nas mija jakąś codziennie bo jest to chyba najczęściej
po "srebrnym swierku" (picea pugens) i żywotniku (thuja) sadzone drzewo iglaste
obcego pochodzenia w Polsce. Jest po prostu nierozpoznawalna bo na pierwszy
rzut oka przypomina trochę luźniejszego świerka. Od dawna (ponad 100 lat)jest
tez sadzona w polskich lasach szczegółnie na Pomorzu, ale takze w Beskidach.
Jej ojczyzną jest Zach. Ameryka Pn (od Kalifornii po Kolumbię Brytyjską), gdzie
dorasta do na prawdę imponujących rozmiarów scigając się o palme pierwszeństwa
z sekwojami. Jest drzewem bardzo szybko rosnacym i dośc tolerancyjnym w
stosunku do warunków.
Sosna czarna tez nie jest naszym rodzimym gatunkiem, a pochodzi z pd. Europy
(te sadzone u nas to najbardziej mrozodporna odmiana austryjacka, która
wystepuje na całych Bałkanach). Więc tak na prawdę do wyboru sa tylko drzewa
obce (nasze rodzime sosny czy swierki czy jodły w ogóle nie toleruja warunków
miejskich) czyli nie jest to kwestia patriotyzmu...

powój-morderca?
Jestem początkującym ogrodnikiem, kupilismy mieszkanie z pięknym ogródkiem.
Rosnie w nim tylko żywopłot i ok 30 pieknych wysokich na 3 metry iglaków. są
ich dwa rodzaje: ciemnozielone z drobniejszymi igiełkami i jaśniejsze z
takimi wachlarzowatymi. Trudno wytłumaczyć, a zupełnie nie znam nazw tych
odmian.
Problem polega na tym, że już w ubiegłym roku wokół tych ciemnozielonych
rozwinął się powój (też nie wiem czy dobrze nazywam) - takie pnącze, które
oplotło mi nie tylko siatkę wokół ogródka, ale również wkradło się na kilka
iglaków i w jeden kąt żywopłotu. Wyrywałam jak mogłam, ale to ma korzenie jak
pietruszka, tylko do tego mocno rozgałęzione. Te tuje, które były tym
oplecione i kawałek żywopłotu po prostu zaczynają umierać. Na kilku
krzaczkach żywopłotu nie wyrosły listki. Zajrzałam pomiędzy gałęzie, okazało
się, że z ziemi zaczyna wyrastać w ogromnej ilośći powój. Pomiędzy tujami
udało mi się dużą częśc wyrwać. Jak to zwalczyć nie używając jakiejść mocnej
chemii (mam małe dziecko!) i czy faktycznie to taki pasożyt, czy przyczyna
leży gdzie indziej? Błagam o pomoc, boszkoda mi takich pięknych drzewek.
I jeszcze jedno pytanie: czy tuje można przycinać? I jak się będą wtedy
zachowywały? czy zaczą rosnąć wszerz? czy w ogóle przestaną rosnąć?

Cześć, Dziewczyno może zacznij od poczytania trochę jakiejś prostej książaczki,
żeby choć sie zorientować co Ci rośnie w ogrodzie bo to nie tylko tuje i
choinki ale może cyprysiki jałowce sosny jodły itp.(piszę o iglakach bo
liściaste są dla mnie całkowicie, o wstydzie, nieznane). Była kiedyś książeczka
Piotra Murasa pt. "Drzewa i krzewy iglaste" . Jest też coś takiego dla
liściastych.
Andrzej

Witajcie. Pozdrawiam. Pieknie piszecie o roslinkach. Pozazdrościć wiedzy i
doświadczenia. Moja wiedza mieści sie na miejskim balkoniku - metr na metr. No
ale piekne pelargonie zawsze mam i posadziłam jedno drzewko, a właściwie krzew -
mam tuje w doniczce. I radze sobie z moim ogrodkiem, ale ostatnio ktoś mi
powiedzial, ze wlaściwie tuja nie jest zdrowa dla czlowieka.....hm....moze
tylko ladnie wyglada, ożywia betonowy ogrodek, a nie powinna być na
balkonie...I jeszcze do tego me zmartwienie narasta, gdyż od kilku dni mam moją
tuje w domu, bo jest remontowana elewacja budyku....zaszkodzi mi moja tuja? Co
tym sądzicie? :(

Tuje
Witam,
Mam pytanie w jakiej odległości należy sadzić od siebie żywotniki zachodnie
kolumnowe ( tak sie chyba nazywają). Chcę uzyskać żywopłot ale zależy mi aby
każda roślinka miała wystarczająco miejsca i tworzyła raczej odrębne drzewka
niż gęsty szpaler pogniecionych tuj.
Dziekuję i pozdrawiam
K.

w jakiej odległości od siebie posadzić tuje?
Witam serdecznie,
zbliża się wiosna a ja zaczynam planować wiosenne porządki na działce wokół
domu. W przyszłości chciałabym, by powstał na niej piękny ogórd. Zacznę prace
od posadzenia drzewek tui wokół ogrodzenia. Mam zatem pytanie w jakiej
odległości od siebie należy je sadzić? Będą one miały 40-50 cm wysokości a
ogrodzenie jest z siatki.

Pozdrawiam,
Iwona.

Tuje są chyba najpopularniejszymi roślinami iglastymi na żywopłoty i szpalery
ale znowu posadzone z trzech stron działki stworzą takie monotonne zielone
ogrodzenie. Jeżeli na środku działki nie planujecie jakiejś specjalnej
kompozycji z wiekszych roślin a ma być skalniak i kilka drzewek, jakieś
iglaczki i pewnie trawnik, to właśnie rośliny posadzone na brzegach ogrodu mają
stworzyć coś ozdobnego i zarazem praktycznego. Proponuję żywopłot nieformowany
(niestrzyżony)z kilku gatunków o różnych pokrojach i sile wzrostu. Mogą być
wspomniane tuje jako rośliny o pokroju pionowym, cisy - są różne odmiany o
różnyc pokrojach, jałowce- tu też jest duży wybór. Z roślin liściastych:
berberysy,ogniki,irgi, derenie,kaliny,krzewuszki i wiele innych. Sporo roślin
liściastych można kupić z gołym korzeniem za niedużą kasę a rosną szybko i
dorastają do oczekiwanych 2-3m. Derenie wystarczy posadzić co 1-2m, bereberysy
co 0,5 m. Proponuję wybrać 2-3 gatunki, które najbardziej wam się spodobją i
posadzić je przemiennie, lub nieregularnie poprzeplatać. Można połączyć
zimozielone tuje z liściastymi.Taki żywopłot będzie ciekawszy,będzie miał
niergularny pokrój, będzie zmieniał się w ciagu roku- przebarwiał się, kwitł, a
zimą wpuści więcej słońca do ogrodu. Przy zakupie dużek ilości roślin z gołym
korzeniem można wynegocjować cenę oko.ło 1,5- 2,00 PLN za sztukę a można
znaleźć jeszcze tańsze.

Pozdrawiam

Tomek

Witam. Dziękuję za rady.Sprawdziłam na mapach geodezyjnych -to
ziemia 5 klasy. Jest to działka zamieszkała i częściowo
zagospodarowana . Zawsze marzyłam o przydomowym sadku i ogródku
warzywnym. U sąsiadów ,,jakieś "drzewka owocowe rosną . Wcześniej
rosło tu tylko żyto . Z podlewaniem nie ma problemu,tylko ta
gleba... 2 lata temu zasadziłam tuje i iglaki w dołkach z ziemią
ogrodniczą . Na razie rosną i nie widać na nich śladów chorób.Co to
znaczy -silnie rosnąca antonówka-czy to rodzaj podkładki . Chyba
jestem skłonna zaryzykować. Kupiłam 30 ton ziemi ogrodniczej ,
rozwiozę ją po działce i coś chcę w nią wsadzić .Może chociaż
jakieś krzewy owocowe ? {ale się uparłam na te roślinki ...}

chore iglaki
Mam w ogrodzie prawie same drzewa i krzewy iglaste. Z przerażeniem
stwierdziłam że moje rośliny umierają. Przy pniu brązowieją im igły i ..
łysieją w zastraszającym tempie! Tylko końcówki są zdrowe i zielone. Co to
jest? czy uda się je odratować? Co mam zrobić żeby uratowac choćby te
niezaatakowane chorobą/szkodnikiem? I jeszcze jedno pytanie: czy tuje
atakowane sa przez te same szkodniki i choroby co np. świerki, sosny?
Jeśli tak to za chwilę zostanę bez ogrodzenia bowiem tworzą je przepiękne
tuje strzyżone w stożki. Raaatunkuuu!

tuje
Proszę o radę. W zeszłym roku posadziłam pod płotem tuje. Nie znając sie na
ogrodnictwie posiadziłam je zbyt blisko płotu i(chyba?) zbyt blisko siebie.
Efekt jest taki, iz od strony płotu tuje zbrązowiały, równiez miedzy jednym a
drugim drzewkiem. Czy powinnam obciąć brązowe części i zostawić tylko zdrowe?
Czy może przesadzić wszystkie drzewka? Co mogę zrobić?

maryleczka76 napisała:

> Serdecznie witam!
> Mam pytanie jak w temacie. Jakie iglaki najlepiej nadaja sie na gline,
> dzialka znajduje sie w Warszawie, starorzecze Wisly. Jak nalezaloby
> przygotowac ziemie?
> dziekuje za odpowiedz,
> pozdrawiam, maria

Sława!

Gliniste podłoże jest dobre dla iglaków.

Bo zawiera dużo składników odzywczych i ma duża pojemnośc wodna.

Jednak glina trudno przewietrza sie i często zaskorupia sie, czasem też tworza
się tworzą sie bezodpływowe bagienka lub w w czasie suszy wierzchnia watrstwa
wysycha i jako nieprzepuszczalna nie niedopuszcza wody, która nie wsiąka, lecz
spływa po powierzchni.

Cokolwiek nie będziesz robiła na tej glinie warto ja zmeliorować najlepiej
korą, która dostaniemsz w wiekszości tartakow za darmo.

Pod same drzewa warto dodawać ziemie i sciólkę spod zdrowych drzewostanów
gatunków jakie sadzisz.

Szczególnie dobrze powinny Ci sie rozwijać drzewa wymagajace duzo wody jak
cyprysiki, thuja plicata, cis...

Ale na mojej glinie dobrze rosna nawet świerki kłujace, sosny, daglezje...

Tak więc melioruj gline kora, mykoryzuj sciółka lesna, ściółkuj dostepnymi
materiałami jak kora, liscie, słoma...

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie

Gdybym miał hektarową działkę to oczywiście na niej kolekcjonowałbym drzewa,ale
w ogrodzie przy domu na pewno nie rezygnowałbym z dużych drzew,choć może byłoby
ich mniej.Przecież jest mnóstwo domów usytuowanych pomiędzy dużymi
drzewami,mogą być przez to pewne problemy np zaśmiecanie rynien przez liście i
wspomniane we wcześniejszych postach,ale ludzie w tych domach mieszkają i
żyją,a drzew nie wycinają.W Poznaniu są pewne elitarne dzielnice willowe
usytuowane właśnie w parkach pośród wielkich drzew,a ceny działek w tych
miejscach jeszcze najwyższe.Można też poczytać wątki jak zagospodarować działkę
leśną bo na takiej posadowiony jest dom.
A jeśli chodzi o to czy "ogród będzie piękny" to jest to pojęcie subiektywne,ja
nie musze mieć ogrodu zaprojektowanego zgodnie z zasadami projektowania
ogrodów,czy sztuką tworzenia kompozycji.Ogród ma mi się podobać i mi
odpowiadać,a to że ktoś stwierdzi,że za bardzo zacieniony,za dużo drzew bo np
lubi rabatki bylinowe to jego problem.Podchodząc do problemu zagospodarowania
swojej działki przeczytałem kilka książek o projektowaniu ogrodów i w nich też
są warianty tzw"ogrodu leśnego".Niech każdy tworzy ogród jaki mu odpowiada,aby
przełamywać stereotypy np trawnik otoczony żywopłotem tui,który widuje się jako
zagospodarowanie wielu działek w myśl zasady "bo inni tak mają to pewnie tak
musi być".

Proszę poradźcie jakie rośliny.
Mam niewielki ogródek przed domem. Strona południowa, czasem wieją wiatry. Narazie leży rozsypana ziemia ogrodnicza. Mamy dylemat, kompletnie się na tym nie znam jakie rośliny, drzewka posadzić. Ogródek malutki i chciałabym zostawić część trawnika dla małego dziecka. Jak ładnie go zagospodarować? Proszę podpowiedzcie. Nie wiem czy posadzić drzewka z obrzeżem, czy moga rosnąć w trawie. Widziałam piękne magnolie, tuje i modrzew na pniu oraz popularne mini wierzby. Jestem tuż przed wysianiem trawy, blokują mnie tylko te drzewka, bo zaraz mi chwasty porosną.

TUJE SZMARAGDY- proszę o poradę
W dużych drewnianych skrzynkach mam zasadzone kilkanaście dużych tui -
szmaragdów. Sadzone były 1,5 toku temu jesienią. Na zimę były odpowiednio
zabezpieczane (np. duża warstwa kory). Teraz na wiosnę wiekszość z drzewek
odzyskała po zimie swój piękny soczyście zielony kolor. Natomiast kilka z
nich nadal ma brzydką brunatnawą barwę. Ich liście (igliwie?)wprawdzie nie są
suche, ale mają taki jakby "pomięty" wygląd (w odróżnieniu od tych zielonych,
które mają równomierne proste ulożenie gałązek. Nie wiem, co może być tego
powodem. Wszystkie są jednakowo pielęgnowane. 2 tyg. temu dostały nawóz
Osmosote w granulakach. Myślałam, że może po prostu później się wybudzają po
zimie ale, niestety, do tej pory nadal mają smutny szarobrunatny wygląd.
Proszę o radę, co się z moimi tujkami może dziać, jak im pomóc? Bedę
wdzięczna za pomoc.

Tuje jak najbardziej, ale pomyśl, że ktoś wpadnie na pomysł i zasadzi w ogródku
dziesięć dębów. Narazie będą malutkie, ale co potem. Ogródki są przy samym
budynku i duże drzewa będą zasłaniać światło. Chodzi też o to, że ogródki nie
są głębokie bo ziemia została tam nawieziona

...nasze balkony
...siedząc sobie na balkonie , rozmawiąc z sąsiadami ( nie powiem, całkiem
miłymi ) , patrząc na te nasze balkony ( piękne balkony , zastanawiam się
ile one mogą wytrzymać , nie chodzi tu o czas ale ile kilogramów, czy ktoś
dostał wytyczne od Agmetu ile ton może postawić na swoim przepięknym
balkonie ?
... bo np. taka tuja w donicy to waży pewnie z osiemdziesiąt, a podlana może
nawet sto kilogramów. Sześć drzewek i mamy już pół tony + gospodarz z żoną (
150 kg ) + dwoje gości ( 150 kg ) i mamy już 800 kg, + meble ogrodowe,... i
wychodzi z tego przewie tona. A co kiedy organizujemy imprezę na te powiedzmy
trzydzieci osób i połowa z nich ląduje na balkonie...
domokura

Side, Hotel Cennet, grupa Hoteli Barut
www.baruthotels.com
www.cennethotel.com
Poszukaj sobie opinii hoteli, ktorymi sie interesujesz, jezeli znasz niemiecki,
na stronie www.holidaycheck.de.
Tam sa opisy i opinie ludzi, ktorzy spedzali urlopy. Nasz hotel np. mial 3,5
gwiazdki,wszyscy pisali,ze zasluzyl na cztery i racje mieli. Hotel i
apartamenty w pieknym zielonym parku, drzewka cytrynowe, pomaranczowe, palmy.
Prywatna strzezona i pelna lezakow plaza, do tego czysciutka, codzien sprzatana
grabkami. Super jedzenie! Nie mielismy ZADNEGO zastrzezenia. Zalatwialismy
przez TUI.

izabelski! :)
osz, poslalo mi sie bez napisania tekstu...otoz drzewa nie ruszam, bron Boze,
ale mam ogromne stare tuje, iglaki i kilka drzew do "ostrzyzenia", zreszta
zobaczysz. Wyrwalam juz w pocie czola kawalek ogrodu z usciskow dzungli pokrzyw
i jezyn!
oki, zglaszajcie sie ...hmm..losie..heh, co kto przyniesie, zeby nie bylo
piwska 150 butelek a nic na zab!
Ja; kielbasa, ogorki kiszone, polski chleb i plastkik (kubki, talerzyki, itp)
pozdrawiam.

Hej :o)

A to współczuję, no ale chyba zagrożenie pożarowe duże, jak słyszałem ogień się
błąka po okolicy, nie?

A u mnie trawka, z boku kilkanaście tui, parę drzewek, parę iglaczków i już.
Mały ogródek, ale najpiękniejszy, bo własny, i Junior z Kudłatym mają się gdzie
bawić, a ostatnio wybrała sobie nas kotka Bajka i się przymila, żeby zostać na
zimę...

Ale najgorsze, że było już trochę mrozu, a teraz znów ocieplenie (dziś 10°C),
wierzba zaczęła wypuszczać nowe pączki, zmarznie bidulka w zimie...

Zdrówka ;o)

Panie józefie! Dzisiaj jeszcze bardziej czuję się przekonany, że
Pan ma rację. Pana sasiedzi znają tylko drogę na policję i do
prokuratury. Niech Pan da im adres szkółki ogrodniczej, by mogli
kupić sobie wymarzone roslinki. A przy okazji - tuje, to nie
drzewa. To krzewy i jako takie nie podlegaja tej ochronie , co
do ktorych trzeba miec extra zezwolenie. Zreszta Pan nie
wycinał. Pan je przenosił. a więc nadal będa rosły i to pod tym
samym niebem. A przy okazji inne pytanie - czy gdyby 10 lat temu
wkopał Pan hustawkę dla syna np. to jako trwale związaną z
gruntem tez by Pan nie mógł jej teraz zabrać dajmy na to dla
wnuka? Dziwna filozofia Pana sąsiadów i ich protektorów.

Gph, po przeczytaniu tego, co napisales pomyslalam o Francji... skojarzenie moze
niejasne, ale juz tlumacze czemu.
w Polsce czesto, wyburza sie stare domy, wycina wszystkie krzaki i drzewa i na
"swiezym terenie" stawia betonowy klocek, ktory ma byc domem. potem ewentualnie
sieje sie trawe, uklada kostke i sadzi tuje. mysle, ze podobna filozofia ma
szanse zagoscic w Rumunii. a tymczasem we Francji... remontuje sie stare domy,
lata dziury w kamiennych murach, przycina stare drzewa... to wszystko dlatego,
ze ludzi stac na knserwowanie tradcyji. znow problem rozbija sie o pieniadze.
kiedy sie je ma, wtedy mozna sobie pozwolic na indywidulanosc i wlasny
charakter. brak pieniedzy idzie w parze z ograniczeniem kosztow i... nuda:-/
dlatego juz wole widziec Rumunie i Polske w UE:-) byc moze nasze kraje utraca
cos, ale z pewnoscia wraz ze wzrostem stabilnosci finansowej obywateli wzrosnie
tez pielegnowanie tradycji;-)

Nie będzie ekranów, za to wyrosną drzewa
Wydaje mi się, że ogólny koszt postawienia ekranów będzie
nizszy. Tuje są kosztownymi roślinami i pierwszy raz słyszę, że
rosną one aż 70 cm rocznie. Skąd takie wiadomości. A ciekawy
jestem kiedy Pani Dyrektor odpowie za te drzewka, które w lecie
kazała sadzić na Hetmańskiej i prawie wszystkie się
zmarnowały...

Zenku-a cóż takiego ciekawego nam prześlesz???Mnie dzisiaj nie bylo bo od rana
mam bieganie-najpierw wystawa ogrodnicza na łuczniczce-potem krótka wizyta na
działce ,aby przewieżć drzewka kupione tam,no i popoludnie spędzone na
imprezie"roczkowej"mojego maleńkiego bratanka.Teraz dopiero mam okazje kuknąć na
forum.Pogoda,dzięki Bogu sie poprawia i jutro rano jadę do Prądocina na cały
dzień.Trzeba wsadzic te iglaczki,a kupilismy śliczna sosna koreańska,świerk
biały,tuje i trochę roślin do skalniaka.I tak minie niedziela...Janusz tez cały
dzień milczy,strakjkuje pewnie.........Całuje Was i paaaaaaaaaaaaaa

Czesc. Sprawdzilem oba hotele z TUI (Travellers Tiwi i Baobab) i nie mam im nic
do zarzucenia. Jesli chodzi o Travellers to mieszkalem w jego bracie blizniaku
polozonym na polnoc od Mombasy i bylo bardzo sympatycznie. To znaczy zadnych
luksusow, ale w porzadku. W Baobabie nie spalem, niemniej z tego co wiem tez
jest OK. Roznice sa dwie - polozenie - im dalej na poludnie tym lepsze tereny
do nurkowania (Baobab), ale tym dalej od Mombasy, czyli jakiegos zwiedzania,
lotniska, itd. (Travellers). Poza tym Baobab jest hotelem wbitym w las - tzn.
natura jest na wyciagniecie reki (fajnie - zwierzaki, drzewa, kwiaty;
niefajnie - robale). Travellers natomiast jest bardziej relaksacyjno-wakacyjny.
Wybor pozostawiam Tobie. Powiedz, sprawdzac jeszcze te hotele z Safari Club,
czy zdecydowalas sie na TUI? Jesli caly czas planujesz kupno biletu i hotelu
oddzielnie to polecam Ci nadchodzaca promocje KLM - od piatku, lub soboty (nie
pamietam dokladnie).
Aardvark

wozimek napisał:

> psia kupa śmierdzi krótko i użyźnia glebę i jest okej. Ciekawe, że psa na
spacer wyprowadza sie na cudzy lub publiczny trawnik...

No właśnie - to bardzo typowe. A padające tu w dyskusji argumenty o trawnikach
i parkach np. w Anglii są nieporozumieniem. Tam po pierwsze trawa rośnie parę
lat dłużej niż na nowym osiedlu, gdzie rozwija się ją z rolki, a po drugie - są
to zupełnie inne odmiany trawy, wielokrotnie droższe niż stosowane u nas.
Często stosuje się tam specjalne gatunki "niskopiennych" traw, tak, zeby nie
mieć dodatkowego kłopotu z koszeniem. Tamtej dobrze ukorzenionej, trawie w
najmniejszym stopniu nie zaszkodzą spacety. U nas wysiewa się najtańsze
gatunki, po czy zazwyczaj zostawia się je samopas, bez nawożenia,
odchwaszczania itd. Dlatego tak łatwo z trawnika zrobić step.

A drodzy właściciele psów - uświadomcie sobie ponadto, że psie siuśki niszczą
rośliny! Zasadzone drzewka i krzaczki po prostu usychają - i nie muszą być to
hetrolitry moczu. Nasz pies zdechł ze starości 2 lata temu, a nadal w ogródku,
w miejscu gdzie się załatwiał, trawa jest zazółłcona i gorzej rośnie. Dlatego
strasznie mnie wkurza, że uprzejmi lokatorzy sąsiednich bloków wyprowadzają
swoje pieski żeby się wysiusiały pod moimi tujami. Mimo, że rosną na
odgrodzonym fragmencie ziemi i nie trzeba być geniuszem, żeby się zorientować,
że to prywatny teren. Czy naprawdę tak ciężko w tym kraju uszanować cudzą
własność?

usch...nareszczie spokoj blogi,
dwaj moi Panowie spia az posapuja
bo i nawet sauna w domciu od dzisiejszej pogody
po kilkudniwej niepogodzie
,ktora ma bardzo niekorzystny wplyw na staroszkow i sercowcow....
siedzac na pogotowiu dwie godz,ruch byl jak w "Rzymie"
co rusz dowiezli jakiegos staruszka
a poczekalnia wypelniona chorymi i lozka zajete czekajacymi
by zawiesc ich do pokoi badan....
slubne mnie w koncu wyslalo do domu...
pojechalam,bo nic i tak bym niepomogla
gdyby sie cos zaczelo dziac....
fajnie bylo siedziec przy Nim,
klimatyzacja szla pelna para,
po wyjsciu ze szpitala od razu goraczka dnia sciela mnie niemal z nog
usch...dojechalam do domciu mokra jak przyslowiowa mysz,,,,
psiuna mnie ze szczescia malo niezjadl,
zostal sam w domciu po raz drugi
nigdy nie zostaje sam,zawsze ktos z nas jest w domu...
sasiad mowil,ze wyl godzine i dobrze,ze mu
powiedzialam,ze jedziemy ,bo inaczej by dzwonil na
policje ,ze cos sie u nas dzieje bo psiuna tak wyje )
ale suma sumarum:
niema zlego coby na dobre nie wyszlo:
sasiedzi spisali sie na medal z rzywoplotem i tujami i hamulcami...
no i "wygonili" slubnego do domu z receptami w garsci....
nie zauwazyl przycietych tuii,
ciekawe ile mi kolkow na lbie uciosa,
bo pokazalam sasiadowi nizsza wysokosc do przyciecia,
nie lubie miec zaslonietego"okna na swiat"przez drzewa/krzewy....

Dziś rano na tarasach w etapie B były strzyżone trawniki.
I były też podlewane
Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale trawa na naszym tarasie jest zieloniutka...
Ja bym się bardziej martwiła o drzewka z tyłu etapu B, które... uschły
poprostu, a jedno wogóle nie wypusciło listków
I wyschnięte tuje przy wejściach na klatki, które wyglądaja dramatycznie.
Może warto je chociaż wykopać?

Pozdrawiam,
ann

Ja też dołączam się do uwag w zakresie zachowania dzieci(chyba chodzi o jedną
stałą grupę..)Interweniuję kiedy widzę że ich zachowanie przekracza pewne normy
ale na drugi dzień jest tak samo...na moje uwagi i prośby potrafią nieźle
odpyskować i dalej czują sią bezkarni. Rodziców raczej ich życie poza domem nie
interesuje, a nawet mam wrażenie że jest na rękę bo mają święty spokój po
pracy - dzieciaki nie daja im sie we znaki bo rozrabiają nie na
swoim "terenie", na rolakch lub deskorolce nie jeżdżą - kiedy pada - w swojej
klatce. Dziwi mnie to że rodzice widząc że pada i że dziecko bierze rolki,
rower, piłkę itp nie zastanawia gdzie to dziecko jeździ w deszczu.Oczywiście
pomijam już fakt ewentulanych zniszczeń-szczególnie drzewek i tuji przy wejściu
do klatki, gdzie waląc o drzwi wejściowe lub poprostu w tuje można rozgrywać
mecze kiedy pada lub boisko jest zajęte. No to się wyżaliłam i cieszę się że
nie jestem sama bo od wielu miesięcy miałam wrażenie że tylko mi to
przeszkadza, bo nikogo nie widziałam kto interweniuje. Teraz jestem już tym
zmęczona i nie mam pojęcia jak to rozwiązać skutecznie.

Mnie ostatnio zachwycił całkiem inny ogród...zwany Wirydarzem
..wędrując sobie nad Bałtykiem miałam okazję.. wejść do tego przedziwnego
tajemniczego ogrodu...a samo wejście jest bardzo zaskakujące...
przechodzi się ciemnym korytarzem..
czuje się nieprzyjemne zimno oraz chłód starych murów...
i...
nagle..
wychodzi się..
na wspaniałe światło..:)))
tańczące po przedziwnych różnokształtnych listkach roślin w ogrodzie...
a kiedy dobrze się popatrzy między drzewa..oplatające mury katedry..
można ujrzeć gospodarza tego ogrodu.. białą sowę:)))

..."Wirydarz katedralny został wzniesiony na początku XIV w. Jest to jedyny
wirydarz przykatedralny w Polsce. Dawniej były w nim odprawiane nabożeństwa,
odbywały się procesje, medytacje i publiczne pokuty. Ze względu na egzotyczną
zieleń, która go otacza, stanowi najbardziej cichy i malowniczy zakątek
zabudowań katedralnych. Możemy podziwiać tutaj stare, będące pod ochroną
drzewa : 500-letnia tuja, 350-letni dąb oraz przeszło stuletni, wiecznie
zielony ostrokrzew. Dzisiejszy wygląd wirydarz przybrał w 1881 r., kiedy to
został odrestaurowany. Na jego środku umieszczono granitową chrzcielnicę -
studzienkę z XII w. W 1890 r. zostały przeniesione do wirydarza usunięte z
posadzki katedralnej płyty nagrobne. Dzięki temu uchroniono przed zniszczeniem
gotycko-renesansowe dzieła sztuki"..

Bardzo lubię i szanuję przyrodę, ale nie mogę się doczekać, kiedy wszystkie
drzewa z cmentarza zostaną usunięte-raz,że zagrożenie dla pomników a po drugie
nie można sobie dać rady ze sprzątaniem.Na cmentarzach przeważnie rosną tuje i
to dobrze wygląda i jest praktyczne. Liście stanowią duży kłopot dla tych co
daleko mieszkają i nie mogą często przyjeżdżać na cmentarz.

Zgadzam się w 100%!!!! Sąsiad z budynku nr 3 zorganizował sobie prywatny
parking dla dwóch samochodów, remonty także w dni świąteczne od 7.30 rano a
obecnie ogromne emocje bo przecież zaczął się sezon działkowiczów i czas
sadzenia drzewek, nie tylko we własnych ogródkach... a może by tak zapytać
wszystkich, czy chcą mieć tuje i świerki, zamiast sadzić potajemnie nocą???? W
końcu teren jest wspólny i decyzja także powinna byc wspólna.

Ulica 3 maja
katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/389517.html
Ta ulica powinna być gustownie wybrukowana, tak jak początek Gliwickiej,
równo i solidnie, no może kolor bruku niekoniecznie szary. Uszok w swoim
zapędzie do brukowania gdzie popadnie zapomniał o głównej, reprezentacyjnej
ulicy stolicy Śląska.
Na 3 maja powinny znajdować się wyłącznie sklepy i inne lokale 2 konygnacyjne
tak jak np sklep New Jorker czy Sunset Suits właśnie, była by to takia nasza
katowicka Oxford Street.
Bramy powinny być zagospodarowane na potzreby rozrywkowe i gastronomiczne -
restauracje i puby.
No i oczywiście zieleń - symetrycznie ustawione klomby lub małe drzewka, np
lipy czy jarzębiny, może tuje.

moim zdaniem już teraz, tzn, jak skończą się letnie upały, mozesz tam wsadzić
jakieś drzewa, nie wiem, brzozę, czy modrzew, zalezy co lubicie, czy tuje, albo
choćby część żywopłotu. inaczej będzie plac budowy na otwartej przestrzeni bez
grama cienia. i zawsze to milej potem wprowadzać się do domu, gdy już coś rośnie
w ogródku.
jeśli chodzi o sprzęt, to można poprosić jakiegoś chłopa, o wykonanie orki, czy
innych potrzebnych zabiegów. albo, tak jak to my robimy- w naszym mieście, w
samym centrum :-D, jest firma wypożyczająca na określony czas wszelkie narzędzia
i maszyny, (glebogryzarki, kosiarki, aeratory itd) bierzemy sprzęt na
dzień-dwa i "mężu do dzieła" ;-)
pomysł z wysianiem nawozów zielonych także jest dobry, ale mimo wszystko ja bym
wsadziła już jakieś rośliny wolno rosnące.

No moze przy labach ta ich szajba jest wieksza i gdy wariuja i
> robia koleczka w okol ogrodu to trawa z korzeniami fruwa na zakretach ;p

widzę że kólka na trawie w przypływie szajby to częstsze zjawisko niż tylko u
mnie:) własnie się smiałam przdwczoraj, że nasz pies robi za aerator, tak
pieknie resztki trawy fruwały.

mój obsikuje drzewka, choc gonimy.
jak był malutki wykopał bez (po 1 dniu od posadzenia) i latał z tujami w zębach
(po nich posadzilismy takie większe).
no i namiętnie podkrada korę, która potem żre albo kawałki mniejsze drewna do
kominka (jak mu drzazgi nie wleza w jęzor to się dziwię) i smieci mi tym
trawniki.

Oj tak, Tomi, teraz to jestem przekonana, ze mieszkam wlasnie na Merlu, a nie
Hollerich...:) Pod moimi oknami (od strony podworka) stoi takie duze drzewo -
tuja, cyprys...czy jakis tam inny iglak, ale duzy. To, co w galeziach tego
drzewa, a takze innych, ktore sa na podworkach obok, oraz w bluszczu, ktory
obrasta dom naprzeciw, wyrabiaja te kosy, to sie w glowie nie miesci. Przede
wszystkim sa ich doslownie setki, albo i tysiace. I wrzask robia, od bladego
switu do nocy.....!!!I nie ma to nic wspolnego ze spiewem pojedynczego ptaszka.
Choc czasem, jak prawie cale towarzystwo sobie gdzies poleci i zostaja
pojedyncze osobniki, to nawet ladnie potrafia zaspiewac...:)))

proponuję "zrzutkę" na ogródek dla dzieci od strony Milenijnej.Widzę to tak
piaskownica ,jakiś "małpi ogródek" (tzn.drewniane konstrukcje do wyrabiania
sprawności),karuzela lub huśtawka, wszystko w otoczeniu tui czy podobnych
drzewek,kilka ławeczek dla mamuś pilnujących latorośli...

drzewka
Witam Sasiadow

Gratulacje dla 1 klatki (chyba) z bloku 31 za szybkie dzialania
ogrodnicze czyli posadzenie drzewek ;)

w sumie myslalem o tym wczesniej ale planowalem zadzialac poprzez
redute no i wreszcie dzis zadzwonilem

okazalo sie ze z fundusz na drzewka sie znajdzie (ponoc z
pozycji "Pozostale/Inne")

teoretycznie moze to byc czesc (proporcjonalna) dla bloku 31 lub
calosciowo dla wszystkich naszych trzech blokow - w zaleznosci jak
sie dogadamy, wg mnie lepiej zeby kazdy blok zdecydowal na co
przeznacza swoja czesc - bedzie i szybciej i mniej problemow

ta sprawa nie wymaga glosowania wiec mozna dzialac szybko, ten temat
nie ma nic wspolnego z tujami i placem zabaw

proponuje nasza czesc (31) przeznaczyc na drzewka przy ogrodzeniu od
strony soboli, od strony łąki poki co chyba nie ma sensu, prosba o
Wasze propozycje i glosy, moze spotkanie wieczorem przy nowych
lawkach ? ;)

trzeba znalezc drzewka (i sprzedawce) - w tej sprawie reduta ma sie
skontaktowac z pionierami (pionierką) z klatki 1 - moze da sie to
podobnie zalatwic

co do sadzenia to mysle ze we wlasnym zakresie damy rade - ja sie
pisze

PS.1: drzewka juz posadzone chyba najlepiej wlaczyc do funduszu aby
te osoby nie byly poszkodowane finansowo :)

PS.2: pytalem tez o roslinki ktore nie przezyly zimy - niedlugo ma
byc przeglad i braki beda uzupelnione (gwarancja)

Pozdrawiam
Mariusz

a nic tak tylko
a poza nicoscia jest obraz jeden z kalendarza reprodukcja,dobra
reprodukcja.widzimy pania i jest zaznaczony taneczny ruch jej bioder ,bo
twarzy nie widzimy jest daleko mglisto pod biala parasolka.i morze blawatkow
dookola .a potem pszenica w kolorze takim co prosi sie o kose.sam bym plunol
w rece wziol koselke .......a dalej sa tuje wielkie i wysokie drzewa.a ten
obraz to Spacer CLAUDA MONETA.A jeszcze jest oczekiwanie bo co bedzie na
februar.napisze .

Jeszcze o moim nowym drzewie nie wiecie.
Było tak:
na działce, cichcem, w ukryciu, między magnolią a tują wyrósł dąb [no, mały
dąbek].
Regulamin działkowy wstrzymuje życie takich drzew [bo duże, bo słońce sąsiadom
zabierają itp.].
Pewnie dąb znał regulamin i dlatego tak cichutko a mocno rósł.
Tak się starał [samosiejka - a racej siejka przez wiewiórkę przyniesiona] - a
ja go uśmiercę/
Nie. Nie mogę.
Dąb z trudem wykopano [nie macie pojęcia jakie dąb ma korzenie = u mnie też, do
czasu wykopywania, tego pojęcia nie było].
Kopało się tak jak w "..zasadził dziadek rzepkę ...ciągną,ciągną, wyciągnąć
nie mogą...".
Dąb [70 cm korzeni i 70 cm nad ziemią]do domu przywieziono, pod blokiem
posadzono.
Teraz go doglądam, tłumaczę mu, że w mieście też da się żyć. Że tu ziemia
gorsza, że powietrze takie sobie - ale przecież nie jest sam.
Przyjaciół ma = znana Wam wierzba no i ja.
Bardzo, bardzo mnie ciekawi czy się dąb uchowa, czy polubi nowe miejsce i czy
nowe miejsce [przypadkowi przechodnie] uszanuje nowy element w przyrodzie.
Stali mieszkańcy to sami mądrzy = nic drzewku złego nie zrobią.
Moja wierzba z zaciekawieniem spogląda na smarkacza -dąb. Wierzba nie jest
zazdrosna. Wie, że miejsca i serca starczy i dla niej i dla dębu.
Reasumując:
dąb ma szansę - i bardzo liczę, że ją wykorzysta.
Papatki.

Drogi perlailotrze skoro mieszkasz na oś Balbina to nie masz tak pod blokiem marketów nie przesadzaj ( jest jeszcze pomiędzy urząd pracy . stacja benzynowa) to nie jest to somo co mam ja ( 1 blok przy kauflandzie)więc nie ma porównania.Nie chodzi mi otą wielką łąkę, która była bo nadal jest tylko, że troszkę dalej, natomiast skoro tej łąki jest jeszcze całkiem sporo to dlaczego market został zbudowany aż tak blisko ( to mi przeszkadza . Swoją drogą zawsze liczyłam się z tym, że zostanie ona zagospodarowana bo teren az kusił, ale nie w taki sposób.
To proszę pomyśleć co mają powiedzieć mieszkańcy bloku przy ul. Tishnera nie dośc, że zapłacili kupę kaski za nowe mieszkanka to przed samym blokiem wybudowano im market gdzie zaplecze tego marketu jest przed ich oknami niedość, że jeżdżą tam tiry to jeszcze proszę się przespacerować tam jak jest ciepło smród aż się nie da wytrzymać no i na dodatek budują im jeszcze ul. Tishnera:-) Nic tylko współczuć utopionej kasy.

P.S.
Wcale nie zazdroszczę ci mieszkania na Balbinie bo czynsze tam macie cholernie wysokie, żadnego placu zabaw dla dzieci i jeszcze te tabliczki, że dzieci nie mogą się bawić na placach za to pieniążki wspaniale wydawane na drzewka, tuje, kamyczki itp.
Przepraszam za chaotyczną wypowiedź ale musiałam sobie ulżyć
Pozdrawiam

chyba znalazlam brakujace krzewy/drzewka do granicy z sasiadem ))))
najprawdopodobniej bedzie to:
-krzew,rosnacy wysoko,nie wlazacy na trawnik,to lisc laurowy calo-roczno
zielony.
-drugi to bambus,ponoc tez szybko rosnie wysoko,nie wlazi na trawe...
ciekawe,jak beda wygladac w sasiedztwie w odpowiedniej odleglosci
tuje do zasloniecia" opalacza"juz zakupilam,tylko zaplantowac do ziemi,ktora
niestety musze kupic gdzie indziej bo ten ogrodnik mial zadroga.

placyk do opalania zostal zakonczony...
wyszlo tak jak myslalam i chcialam,
siedzac na nim bedzie sie mialo za plecami zywoplot z tuii,pozniej
od strony sasiada jego zywoplot,ktory jest juz gesty i wysoki,
dwie srony opalacza beda otwarte,
ewentualnie bede ustawiac segmenty skladanego "parawanu/plocika"
naerszcie moge lezec na nim i wygrzewac sie jak zmijka ))))))))))
poczekam pare dni,niech kamienie sie uleza....
pozniej wstawie:bo sa od dawna zakupione
dwa foteliki do opalania i barek miedzy nimi,
parasol ogrodowy,
no,wstawie tez chamak.
gotowe do wsawienia rowniez tuje w doniczkach,ktroe poprzycinalam w kole,
no dopiero beda sie w nie formowac...
sprawdzilam cene u ogrodnika,to jedna z dwiema kulami na jednym drzewku
kosztowala niemal 600SKR = 300PL,a ja kupilam je za 30SKR = 15 PL.

zt_2 napisał:

> Osiedle wygląda faktycznie ładnie tylko szkoda, że lokatorzy nie zwracają uwagi
> i nie zdają sobie sprawy, że przez te nasze ścianki wszystko słychać.

Ścianki ściankami, ale wielu chyba obce są pewne zasady dobrego wychowania. Ot
choćby śmiecenie gdzie popadnie (choinka rzucona na chodniku), palenie fajek na
klatce, niszczenie drzwi wejściowych (mam nadzieję, że to nie lokatorzy a
pracujący jeszcze robotnicy). No i właściciele psów - na Boga, czy tak trudno
zrobić z czworonogiem trzy kroki do lasu. Przecież posadzone młodziutkie drzewka
i tuje nie są w stanie przyjąć takiej ilości psiej uryny...

jeszcze jedno(wiem ze to juz duzo)od zeszlego roku zauwazylam u siebie objawy
alergii.kichanie i katar.w zeszlym roku(w tym jeszcze nie)mialam na calym ciele
krosty z jakas wydzielina w srodku.prawdopodobnie od takich drzewek(nie znam
nazwy)moze tuja(nie jestem pewna).czlowiek mlody a jak go cos dopadnie to na
dobre.

pozdr

Oj chyba wracają ciężkie czasy skoro z powrotem wzięli się za kradzenie drzewek.
Jedyna pocieszająca wiadomość to taka, że tuje tej wielkości i wykopane o tej
porze roku mają małe szanse na to by się przyjąć. Z 10 lat temu mojemu koledze
mieszkającemu na ul. Głębockiej skradziono tuje, oraz... psa obronnego.

jakie rośliny na balkon (zachodni)
chcielibysmy kupic teraz kwiaty i drzewka na balkon

zastanawiam sie czy warto bo nie mam miejsca do przechowania roslin w zimie
no ale patrzac na to w ten sposob- nigdy nic nie kupie...

balkon jest dosc spory, nie pamietam dokladnie ile ma ale chyba ok 11 m2
aha, balkon mam od zachodu (no moze lekko pln-zach)

podobaja mi sie wrzosy i kolorowe kwiatuszki
lubie tez takie grubolistne krzaczki etc.
Drzewka tez sa ladne, takie z kopułką tylko na gorze, a na dole cienkim pniem
albo malutkie tuje
Coś pnącego też ładne :)

dzisiaj w sklepie ogrodowym wypatrzylam takie wrzosokwiaty i cos o nazwie
"erika gracilis". Czy to jest trwałe?

czy mozecie mi doradzic?
jakie rosliny warto kupic bez warunkow do chowania ich na zime?

w najblizszym czasie wybieram sie na gielde kwiatowa i chcialabym mniej wiecej
wiedziec na co zwracac uwage.

pozdrawiam

tofiko....hi,hi,....juz mam dosyc mego ogrodu....
wiecznie cos w nim zmieniam,a teraz duza zmiana i padam,
moze cusik znajde,podjade dalej do innego ogrodnika,
chociaz podobaja mi sie z japonskich,ktore na jesien maja liscie niemal jak
pozar czerwone,i niewiem czy zdecydowac sie na grabienie pozniej?

ale mialam tanie dwie tuje,
przystrzyglam je:
jednej obcielam czubek i przystrzyglam na kule,
druga ,przystrzyglam na dwie kule na jednym drzewku,
nawet nie myslalam,ze tak fajnie wyjdzie,

verbena1 napisała:

> Trzymam kciuki,wyobrazam sobie jak to wyglada, drzewa eukaliptusowe pala sie
> jak pochodnie.

Dokladnie tak - pala sie drzewa i olejki eteryczne w powietrzu nad nimi, i
sciolka pelna eukaliptusowych lisci. A ze okolice Sydney sa pelne wawozow i
dolinek, niektore obszary mozna gasic tylko z powietrza, bo nie ma drog
dojazdowych. Czesto jest pozar ograniczony jest do buszu i nie zagraza domom
ani parkom narodowym, zostawia sie go w spokoju, zeby sie wypalil.

> Mam nadzieje ,ze Tobie nie grozi pozar?

Nieee, mieszkam w willowej dzielnicy na szczescie z dala od wiekszych kawalkow
buszu i duzych parkow, mam tylko waski a dlugi park wzdluz ulicy kilka domow
dalej. Przy plocie jest kilka cyprysow czy tuj, w poblizu nie ma wiekszych
drzew i krzaczorow, a stacja strazy pozarnej jest o niecaly kilometr od nas.

Ale strasznie jest czuc dniami i tygodniami zapach dymu w powietrzu i wstawac
rano do slonca swiecacego zrudzialym kolorem przez warstwe dymu w powietrzu.
Zapachy lata... to jest jeden z nich.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
·´¯`·.¸¸>< (((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸>< (((º>
Australia-uzyteczne linki

U nas na szczescie nie ma sniegu, kwitna magnolie oraz drzewa przypominajace
flamboyant trees z Pol Afryki, piekne czerwone kwiecie, na nich ucztuja i
spiewaja rozliczne tui, mily obrazek. Nie moge sie doczekac jak zakwitna zolte
kowhai trees w Shakespear Park, ich kwiat to prawdziwy przysmak dla wielkich
wood pigeons, zlatuje sie ich tam wtedy mnostwo, mozna im sie przygladac z
bliska i robic zdjecia.

Pewnie okolicznych mieszkancow oraz tych co spozywaja pod drzewkami alkochol w
okresie letnim .Koro wiele miast ma taki reprezentacyjny rynek
glowny .Bialystok tez zawsze go mial .Tylko po wojnie komuchy zrobily tam skwer
ktory kiedys jakos wygladal ale nie podcine drzewa tak zdziczaly ze to wszystko
wyglada teraz jak busz afrykanski .A nie kazda zielen jest ozdoba .Ozdoba sa np
ladnie wystrzyzone tuje oraz przed palacem Branickich a nie zdziczala zielen na
reprezentacyjnym rynku.

Ha - oto i one:
1) Deszcze - po co komu deszcze w Golubiu????
2) Żarcia w tym mieście macie full - nie mogłem się ruszać!!!!!
3) Rodzina moja żyje i ma się dobrze
4) Kostka ładna na rynku - jak będzie fontanna - będzie ładniej - ale brakuje mi
tych drzewek na środku (wątpie czy te tuje w doniczkach, co mają być, załatwią
sprawę
5) Coraz czyściej
6) Zauważyłem że folklor nie zanika - widziałem że wszystkim znany Daniel z
kolegami robił tzw. "bramę" świeżo poślubionym :)
7) O dziwo w Golubiu czas szybciej płynie
8) Społeczeństwo się starzeje - zauważyłem kurczenie się placów zabaw koło
bloków na ul. Kościuszki i Nowej
9) Aaaa i byłem jeszcze na Bobrowiskach - kurde za głośno tam - jakieś dziwne te
ptaki.
10) w niedziele świąteczną świeciło słońce i padał grad (tak troszkę) - też dziwne.

może bez tej rosy ;) Nie jestem za odporna - kataru bym dostała ;)
Lubię naturę. Jeziora, drzewa.......
Ognisko, ogień, świece :)
Mimo szybkiej codzienności, pracy, obowiązków - lubię się zatrzymać i spojrzeć
inaczej na wszystko. Spokojnie.
Cieszę się właśnie z tych odbić światła w lodzie, dziś zachwyciłam się wpół
oszronioną tują podczas spaceru.
Lubię cieszyć się życiem :)

Czy mając wykupiony ten hotel można korzystać z
> sąsiedniego hotelu Kalithea Horyzon Royal ? A jak wygląda okolica ,
> sklepiki ?
Tak można, my chodziliśmy tam do basenów, placu zabaw, drink baru. nikt nie
zwracał na nas uwagi. Ale tylko pytanie po co? Jeśli chodzi o baseny to jest to
"patelnia" wystawiona na słońce i mniej miejsca do pływania niż w Mare, no i w
Mare są fajne drzewa wokół basenów, jeśli chodzi o brodzik to jest nawet z
fontanną grzybkiem i definkami ale nie zawsze czynnymi, a ta fontanna klaun
pokazywana na zdjęciach TUI nigdy podczas naszego pobytu nie była włączona.
Fajne jest tylko jacuzzi obok basenu no i oczywiście widok z niego na morze.
Drinki po 5 euro, fajne leżanki wokół drink baru, ogólnie lepsza jakość wyższy
standard, co do animacji właściwie te same w obu hotelach tylko w inne dni,
można się wiec załapać na cztery greckie wieczory ( w Horizon raz był z tej
okazji krótki pokaz sztucznych ogni) te same "Abby" czy inne temu podobne.
Ogólnie towarzystwo w Mare to Polacy, Niemcy, Szwajcarzy, a w Horizonie Anglicy,
Belgowie, Holendrzy.
Co do sklepików jest w samym hotelu ale wystarczy przejść się drogą w dół z
hotelu i są sklepiki tzw. markety z wodą, sprzętem do pływania, parę przystanków
autobusowych jest Cerffour. Okolica hoteli jest droga, morze sam hotel jest
otoczony w pewnych momentach murami coś na kształt twierdzy joannitów, duże
przestrzenie miedzy budynkami, pełno zieleni, kwiatów.

Dopiero co wycięli drzewa na Mickiewicza - był wątek na forum - piękne zdrowe i
poteżne. Trudno zliczyć ile wycieto na krótkim odcinku wzdłuż Alej w ciągu
ostatnich kilku lat.Wycięto nawet te które zasadzono pare lat
wcześniej....natomiast uschniete drzewa zostawiono i...otoczono płotkami!
Słuchajcie - albo coś zrobimy albo faktycznie niedługo zostaniemy ..w
krzakach.. z octowcami i tujami

Do końca roku nowy wyjazd z Pól Wilanowskich?
Ulica St.Kostki Potockiego prosi o odsiecz na jedzące ciężkie samochody i duży
ruch nie pozwalający często wyjść z domu (ograniczenie prędkości do 25 km/h a
pędzą 60,- 8o km/h. Niecierpliwi kierowcy upatrzyli sobie naszą ulicę (bez
świateł ) 1,5 metra od płotu parku wilanowskiego - pytam gdzie są obrońcy
zabytków , ekolodzy .Tuja -pomnik przyrody oznakowany tabliczką UMIERA z roku
na rok stojące drzewa mają poobdzierane kory od jazdy ogromnych TIRÓW po
naszej ulicy. Jest u nas Urząd Gminy ale jej pracownicy mieszkają gdzie
indziej a im widać to nie przeszkadza.Nie wiem do kogo się zwrócić i gdzie
szukać pomocy , żeby na naszej ulicy był RUCH JEDNOKIERUNKOWY ? Zajeżdzą nasz
WILANÓW pozostali warszawiacy niszcząc trawniki, drzewa, krzewy ,drogę
,WILANÓW WZYWA O POMOC !

Cześć Baranku, stęskniłem sie za Toba...wg mnie najszybciej rozna cyprysowce
Leylanda ponad 1,6 m rocznie - oczywiście nie na początku gdzies od szóstego
roku - kiedyś nieodżałowany Geof Hamilton pokazywał takie drzewa. U mnie to się
nie sprawdza. Daglezja w pierwszych 10 latach nie rośnie tak szybko ale widzę
że tuja x plicatoides 'złotokończysta' a ciągu 10 lat osiągnęła 8 metrów a goni
ja 12 letnia metasekwoja i 13 letnia Wallichiana z Dardjeeling.
Andrzej

Tuje żółkną po przenawożeniu, czy można je uratowa
W wyniku nieporozumienia (jak to bywa we wspólnocie) każda dwuletnia tuja
została podsypana "Siarczanem Puławskim" w ilości ok. 25dkg na drzewko, tj.
ok 10 razy za dużo. Stało się to 12 dni temu. Obecnie na pierwszych roślinach
pojawiły się żółte liście. Zastosowaliśmy intensywne podlewanie. Nie wiem czy
to coś pomoże, czy doprowadzi do wypłukania nawozu. Zastanawiam się, czy
istnieje metoda neutralizacji tego nawozu. Czy np. zastosowanie nawozu
wapniowego mogło by uratować rośliny. Bardzo proszę o radę. Czy jedynie
czekać co będzie, czy działać.

co to za robactwo?:(((
Rzecz dotyczy moich tuji. Mam ich dwa rodzaje (nie znam nazwy - probowałam na
podstawie zdjeć w różnych albumach zidentyfikować, ale jest wiele gatunków
podobnych:((), drzewka są dosyć stare i już wysokie (mają jakieś 3 - 3,5m)
Jedne są ciemnozielone i z tymi mam problem od dwóch lat. Schnąw
zastraszającym tempie:( Podelwam, nawożę (zgodnie z przepisem na op. - żeby
nei przenawozić), a ostatnio zauważyłam, że dodatkowo są oblepione przez
jakieś owady.Maleńkie toto jest strasznie, szaro-bure, jedno obok drugiego,
tak, wtapaijące się w tło, że trudno na pierwszy rzut oka zauważyć.
Zagnieździło się to na pniach, ale wyłącznie u podstawy. Od ziemi do
maksymalnie 20 cm w górę. wyżej ich nie ma. Lubią cień, bo są wyłaćznie od
strony północnej, gdzie nie ma bezpośredniego słońca.
Niektóre mają skrzydełka! (chyba, że to jeszcze inny robal) Mają po 6 nóżek
(o ile dobrze policzyłam, bo strasznie to małe), i odwłok zakończony
trójkątnie.
Jak podlewałam to bez problemu odczepiały się pod wpływem strumienia wody,
ale już godzinę później znowu było to samo. Spryskałam preparatem Actellic-50
(zwalcza tarcznika, misecznika i pędziorka), nic to nie dało.
Nie wiem czy to te owady są przyczyną umierania moich drzewek:( ale wątpię
żeby pomagały im w powrocie do zdrowia. Co to moze być i jak to zwalczyć?
(niestety mam zbyt słaby aparat żeby jednego takie robaczka wyraźnie
sfotografować).Ach, a te drugie tuje - takie jasnozielon z
wachlarzowatymi "liśmi" są nie ruszone - tam się to nie zagnieździło.

Proces drewnienia polega na przekształcaniu się pędów zielnych w pędy
zdrewniałe i jest jak najbardziej normalny w przypadku każdego drzewa i krzewu.
Myślę, że chodzi Ci raczej o brązowienie igieł u tuj. Tak? To może być jedna z
wielu chorób, może być też zaparzenie, jeśli roślina jest w donicy.

Thuja szmaragd- schnie ekspresowo
Pomimo podlewania moje drzewka schną na proszek.
Robiliśmy oprysk na grzyby, przędziorki i mszyce. Wcześniej dostały trochę
nawozu- mocznika.
Po wykopaniu korzeń jest w środku rdzawy i widać ,że jest jakby martwy. Na
niektórych korzeniach - biały osad, jakby grzyb. Jak pozostałe mogę uratować,
czy ktoś zna jakąś radę na mój problem?

Stracilam juz kilka mlodych iglakow( do metra wysokosci). Zaatakowal je od
wewnatrz grzyb o nazwie PHYTOPHTHORA. Ten grzyb rozwija sie kiedy jest bardzo
goraco i wilgotno, drzewka schna od spodu i od srodka. Galazki sa suche
jak pieprz, wygladaja jakby brakowalo im wody. Postep choroby jest
blyskawiczny, ja stracilam drzewka w przeciagu trzech tygodni. Jedynym,
naprawde skutecznym lekiem jest ZAPOBIEGANIE. Trzeba iglaki podlewac, lub
pryskac kazdej wiosny odpowiednim srodkiem. Ja uzylam w tym roku ALIETTE
EXPRESS (FERTILIGENE)i jest OK. To sa malenkie granulki, ktore rozpuszcza sie w
wodzie i potem podlewa sie ta woda drzewka. Ten produkt blokuje natychmiastowo
rozwoj grzyba, efekty w przypaku drzewek, ktore udalo mi sie ocalic byly
widoczne juz na drugi dzien. Galazki wygladaly jakby na nowo
zostaly ''napompowane'' :) chociaz mialy tez wyglad bardzo zmeczonych. Jesli
Twoje tuje rosna przy cyprysikach czy jalowcach to tamte tez powinny zostac
zapobiegawczo podlane.
Pozdrawiam,
Martyna.

JA POSADZILAM TO
Szukajac czegos podobnego do posadzenia na granicy z uciazliwym sasiadem
natrafilam (przyznaje strona angielska)na rade posadzenia wierzby
energetycznej. Nigdzie tego nie spotkalam na polskich stronach. Wszedzie zaleca
sie tuje, cyprysy, swierki. Wszystko to okropnie drogie i rosnie po woli. Ja
nie mam czasu na czekanie az drzewko osiagnie w ciagu 10 lat 3 m wysokosci i
nie chcialam wydac majatku. Ja chce miec 3 m wysoki krzak w 1 rok albo 2 lata.
Wierzba energetyczna jest tania (sadzonka 5-9 groszy), szybko rosnie i jezeli
nie bedziesz tego lubial mozesz wykarczowac kiedy ci sie spodoba. To moje 3
grosze w tej sprawie.

wami41 napisała:

> Szukajac czegos podobnego do posadzenia na granicy z uciazliwym sasiadem
> natrafilam (przyznaje strona angielska)na rade posadzenia wierzby
> energetycznej. Nigdzie tego nie spotkalam na polskich stronach. Wszedzie
zaleca
>
> sie tuje, cyprysy, swierki. Wszystko to okropnie drogie i rosnie po woli. Ja
> nie mam czasu na czekanie az drzewko osiagnie w ciagu 10 lat 3 m wysokosci i
> nie chcialam wydac majatku. Ja chce miec 3 m wysoki krzak w 1 rok albo 2
lata.
> Wierzba energetyczna jest tania (sadzonka 5-9 groszy), szybko rosnie i jezeli
> nie bedziesz tego lubial mozesz wykarczowac kiedy ci sie spodoba. To moje 3
> grosze w tej sprawie.

Sława!

Tanie masz sadzonki lesne: świerka, jodły( szczególnie obce są wytzrymalsze i
wolniej sie czyszcza)

No i oczywiscie cisy!
:))
Tyle,ze dośc wolno rosna, ale przy dobrym naozeniu i podlewaniu powinny rosnąc
po 20-30cm.

Z obcych świerków to glownie swierk klujący a jodel to jodla kalifornijska
nikko oraz "koreańska" ( na ogól mieszaniec z Veitscha wiec wskutek heterozji
rosna szybko)

Pozatem sosny...,

Ale tez pnącza: klematisy, czy bluszcz...

Wierzba energetyczna moze i pozyteczna, ale wzgledy estetyczne tez się liczą no
i nie jest zimozielona.
Mozna pomyslec i wierzbie mandzurskiej pogietej( szybko rosnie) dąb czaerwony.

Moze leszczyna np czerwonolistna?

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie

Z tym stepem to tez przesadzone - to była tundra...
A drzewa pojawiły się u nas jakies 10 tys lat temu...
Ale to było teraz - czyli w epoce lodowcowej, a wczesniej zanim jakis 1 milion
lat temu klimat zaczął wariowac i na przemian się schładzać i ogrzewać rosły na
naszym terenie olbrzymie puszcze...
I to składajace się z gatunków, które dziś często uznajemy za "okropne egzoty" -
one po prostu wyginęły w zlodowaconej Europie, aprzetrwały w
bardziej "otwartych" na południe Azjii i Ameryce - bo kiedys strefa umiarkowana
na całym Świecie miała jedna florę.
W miocenie (który był cieplejszy) i pliocenie (który miał klimat jak
dzisiejszy) rosły u nas ogromne puszcze składajace się z takich pięknych drzew
jak sekwoje, cypryśniki, cyprysiki, tuje, choiny, cedry, świerki sebskie,
szydlice, tulipanowce, orzechy, kasztany a w Karpatach rosły lasy sośnicowe!
dzis pozostałości tych lasów - szczególnie bagiennych lasów cypryśnikowych
(takich jak dalej rosna na południowym wschodzie USA - gdzie klimat się przez
ostatnie miliony lat nie zmienił)- tworzą rozsiane po całym kraju pokłady węgla
brunatnego.
Pnie i gałezie tych drzew a nawet szyszki można znaleźć np nad Bałtykiem - na
Rozewiu w piaszczystych osadach dolnej części klifu...
Wyglądaja jakby miały zaledwie kilka lat, a ludzie robią z nich ogniska, nie
wiedząc , ze to drewno sekwojii, które ma 10 milonów lat...
Geolodzy z UW znaleźli tam na plaży szyszki cyprysników, cyprysików i sekwoi...

A no mam zywotnika olbrzymiego (Thuja Plicata) i mam brabanty i oba te gatunki
sa koloru rudawego w zimie.Zaznaczyc chce ze sa to mlode drzewka i byc moze
taki kolor maja mlode sadzonki a starsze juz nie. Tak bylo zeszlej zimy i tak
jest w tym roku. Nie dam gwarancji ze nic im sie nie stalo bo byly tutaj
siarczyste mrozy ale slyszalam od innych, ze zmiana koloru jest normalna.

Dziekuje za odpowedzi.

Moja dzialka ma 5 arow. Trawe na pewno posadze i tuje wkolo plotu tylko ja
nawet nie wiem jaki gatunek trawy wybrac. A drzewek jest mnostwo wiec z tym tez
mam dylemat. Musze kupic chyba jakies ksiazki ogrodnicze.

czekam teraz tylko aby byla odwilz i niech ziemia odmarznie i bede miec
trawke. :-D

Pozdrowienia dla wszystkich

a co byście zrobili na moim miejscu???
Pod płotem, na odcinku 30m posadziłam w szpalerze świerki, przed nimi
berberysy, jodełki, tuje, trochę liściastych krzaczków(krzewuszki cudowne,
derenie, pęcherznicę diabolo, miedzy nimi -barwinki -mają się płożyć i
pięknie zarastać i nie dać się chwastom rozpanoszyć.Na razie chwasty
wygrywają, co je skończę wyrywać to już widzę zielone żdziebełka perzu i
takie z okrągłymi listkami.Co myślicie ochemicznym usuwaniu intruzów? Te
chwasty to pierwszy z problemów.Za tymże płotem rosną stare drzewa sądzadów,
pół korony nad moją działką a liście spadają właśnie na moje w/w rośliny.Co
mam zrobić?Wysypać korą,czy może usunąć barwinki i posiać trawę? Jak sprzątać
te opadłe liście? Grabienie odpada przez barwinki-a liści będie dużo,
zasypią młode roślinki całkowicie.Czy odkurzacz bedzie wciągał liście i korę?
Myślę,że chyba coś mi nie idzie urządzanie ogrodu:(

brynia2 napisała:

> Czy on rośnie wolno czy szybko? Do jakiego drzewa można porównać jego tempo
> wzrostu?

Bryniu, rosną u mnie w ogrodzie przytulone do siebie świerk serbski czyli
omoryka od Krzysi Makowskiej i tuja plicatoides aureospicata od Małgorzaty
Bańkowskiej i obie posadzone jako maluchy 15 lat temu sie ze soba scigają ale
są mniej więcej równe i mają około 7 metrów. To fakt pendula ma smukłość niczym
nawa główna w katedrze w Kolonii... ba! czasem osiąga ponad 20:1 ale pendula
rosnie wolniuteńko - mam kilka karłów omorykowych - nanę, mariorykę, compactę i
coś jeszcze, prezent sprzed lat od prof. Wł. Senety, chyba 'gnoma'...
A.

ale ja chce posadzic w odleglosci
max 3,5 metra od domu..

...i prosze o porade jakie drzewo by pasowalo?

Z racji mojej wyobrazni wlasnie chce przed domem posadzic dwa drzewa :-) Jest
to stary wysoki dom poniemiecki, i rosly przed nim kiedys dwie 6 metrowe tuje
ale wiatr je wyrwal... dlatego chcialam cos posadzic na ich miejsce ale z
silniejszym system korzeniowym. Ale podobno klony maja bardzo ekspansywny...

Pomocy!!
To musi wydarzyc sie tej jesieni- znaczy musze posadzic tam te drzewa... jest
tak paskudnie lyso!!!!

no ja mam ciut inny problem ale w temacie, chce dookola boiska wysypac pas z
kamieni. oczywiscie planuje podlozyc włoknine, ale narazie jest tam trawnik,
czy trawy sie pozbyc? czy moze gnic pod włoknina. pytam, bo w niektorych
miejscach (na trsie kamykow)mam posadzony jais niewielki krzaczek i nie wiem
czy gnijaca trawa mu nie zaszkodzi, bo w tych miejscach z krzaczkiem roundup
zupelnie odpada. no i planuje pozniej w tym pasie kamykow posadzic tuje (od
makaka) i jodly (od ena). mam nadziej ze iglaki sie nie pogniewaja (kora nie
wchodzi w gre). no i jeszcze jedno pytanie, odwoluje sie do waszych
doswiadczen, chyba latwij bedzie najpierw polozyc wloknine i zasypac kamieniami
i dopiero sadzic drzewka niz odwrotnie jak sadzicie? (wymiary mojej kamienistej
ramki to 2m szerokosci i długość: 108m, moze ktos umie oszacowac ile ton bym
potrzebowala, zwyklych malych kamykow ze zwirowni)dzieki za podpowiedz...

Liście nie są problemem - zresztą właśnie chcę posadzić drzewa
pomiędzy królujące na osiedlu tuje. Ale w małym ogródku, gdzie
centralnym miejscem jest trawnik dla dzieci, muszą to być
odpowiednie drzewa, a raczej drzewka :( No i przestraszyłam się, czy
aby brzoza to na pewno dobry wybór...

A ja mam zupełnie inny pomysł na poprawienie wyglądu naszego kawałka miasta
przy ul. Słowackiego. Nie wszystkim wiadomo, że Piotrków kiedyś bardzo podobał
się turystom nie tylko z racji znajdujących się tutaj zabytków ale również
dlatego, że miasto było zielone. Wszędzie drzewa, kwiaty. Teraz tego nie ma. Jak
czytałam na stronie Urzędu Miasta rewitalizacja ma polegać na wymianie
nawierzchni ulic i chodników. A nic się nie słyszy o rewitalizacji chociażby
elewacji frontowych. Zatem żeby odciągnąć wzrok od tych wstrętnych, obdrapanych
murów, może warto byłoby pokusić się o znacznie więcej zieleni. Banki i inne
bogate firmy wystawiają przed swoimi budynkami piękne okazy tui lub innych
iglaków w donicach. Czy nie można by było spróbować czegoś takiego na ul.
Słowackiego. A może poprosić właścicieli kamienic przy Słowackiego aby też
włączyli się do upiekszania naszego miasta. Przecież mają chyba spore dochody z
tych wszystkich sklepów mieszczących się w parterach budynków. Wystarczyłoby na
początek dać dobry przykład. Proszę popatrzyć jak wygląda placyk przed Sądem,
nie mówiąc już o samym budynku. Nasze kochane władze tyle mówią o tej
rewitalizacji, a nie mogą poradzić sobie z najgorszą chyba szpetotą na
Słowackiego 20! To doprawdy wstyd i hańba, żeby takie coś istniało przez tyle lat!

prawo przejazdu
Kilkanaście lat temu, mając do dyspozycji długą a wąską działkę, zawarliśmy
umowę zamiany. W ten sposób sąsiad stał się właścicielem działki bez dostępu
do obecnej drogi, a my zagwarantowaliśmy mu notarialnie "prawo przejazdu i
przechodu" przez naszą działkę (rozumiem więc, że nie jest to "droga
konieczna"), dopóki nie powstanie nowa droga po drugiej stronie jego posesji.
W tym czasie wyraziliśmy zgodę, na przeciągnięcie wody i kanalizacji, czym
zniszczył drogę, nie doprowadzając jej do poprzedniego stanu. Na naszej
posesji stoi również słup z podłączoną linią energetyczną do domu sąsiada,
który miał być tam na czas budowy. Jest to stary drewniany i spróchniały, słup
telekomunikacyjny, który w każdej chwili może się przewrócić. Na wszystko
przymykamy oko, nie chcąc zadrażniać sąsiedzkich stosunków. Problem jednak
zaczął się, kiedy w ciągu dnia ukradziono nam młode tuje. Zaczęliśmy zamykać
bramę, która do tej pory zawsze była otwarta. Sąsiad ostro protestuje, że
brama w ciągu dnia powinna być otwarta. Wyjeżdża więc i nigdy jej nie zamyka,
ale też awanturuje się, że zamykamy ją za nim. Mam więc pytanie, czy jest
prawo, które chroni moją własność. Ta otwarta brama, to jak zaproszenie dla
każdego menta w okolicy, czy dla każdego psa, niszczącego drzewka. Do pójścia
do sądu, sprawa wydaję się dość błaha, czy mogę go w jakiś inny sposób
zobligować do zamykania tej bramy.

Klony na eksport
lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/516156.html
Klony na eksport

Środa, 14 września 2005r.

W kolejce po drzewka z Kwiaciarskiego Zakładu Doświadczalnego Instytutu
Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Nowym Dworze pod Skierniewicami ustawiają się
Ukraińcy, Finowie i Irlandczycy. Zakład planuje rozbudowę.

Grażyna Zaprzałek, prezes KZD w Nowym Dworze, prezentuje ogrodniczą nowość: tuję
przyciętą w spiralę fot. Andrzej Smyczek

Nowy Dwór jest jedną z większych firm szkółkarskich w Polsce. Rośliny uprawia
się tam na powierzchni 140 ha.

– Wiosną sprzedaliśmy blisko 10 tysięcy drzewek – mówi Grażyna Zaprzałek, prezes
KZD. – Posadzone wiosną tuje, jałowce, jarzębiny, lipy i klony – podobnie jak
poprzednie – trafią do luksusowych ogrodów w Petersburgu, Kijowie i Helsinkach.
Zamówień ze Wschodu i Zachodu mamy tak wiele, że myślimy o rozbudowie zakładu.

Prezes Zaprzałek planuje też budowę Międzynarodowego Centrum Eksportu w Nowym
Dworze. Obiekt ma mieć powierzchnię 450 metrów kwadratowych. Wokół centrum
urządzony ma być dwuhektarowy ogród ekspozycyjny. – Chcemy zbudować centrum
korzystając europejskich funduszy strukturalnych, w ciągu najbliższych dwóch lat
– mówi Grażyna Zaprzałek.

(and) - Dziennik Łódzki

czy tracimy Park Skaryszewski?????
w zeszłym tygodniu byłam w tym pieknym miejscu i zauważyłam coś
niepokojącego: mnóstwo drzew, zarówno starych jak i mlodych oznaczono
czerwonymi plamkami farby - w tym 2 ok 60letnie kanadyjskie topole (?),
takie ogromne okazy zabytkowe o białej korze, na pierwszej łace po prawej
str. , wchodząc wejściem głownym, także zgrupowane tuje, srebrne świerki .
Mam głebokie przeczucie, że chodzi o wyciecie tych drzew!!!
rozumiem zakrzaczone miejsca, wyschnięte drzewa itp - ale tam są piękne
okazy, nierzadko kilkudziesięcoletnie
czy ktoś wie coś bliżej na ten temat? kogo zainteresować tą sprawą?

Deptak za który Kosztowniak pow się wstydzimy ...
Właśnie wróciłem ze spaceru po deptaku. Jestem załamany. Śmieci na całej
długości deptaka walają się, szczególnie przy nieopróżnionych koszach w parku, w
gazonach na Moniuszki, w gazonach z drzewkami, na placu KONSTYTUCJI szczególnie
przy Focha, pod tujami przy byłym banku na wprost Moniuszki, stan fontann co
najmniej tragiczny jak po jakiejś dewastacji itd itd.

Wstyd kogoś z zewnątrz przyprowadzić, ogromny wstyd. Nie mamy prawdziwego
gospodarza w tym mieście, oj nie mamy.
Kosztowniak czy Sońta to są dobrzy ale w pierwszych szeregach w kościele gdy
jest telewizja jak dzisiaj w Muzeum W si Radomskiej, ale do prawdziwego
zarządzania to się absolutnie nie nadają.

Nie rosną wrzosy, jest sucho, piasek. Trawa rośnie słabo, rośnie za to mech. z
drzew - naturalne są brzozy i sosny, jest dąb, który sie sam zasiał i drzewka
owocowe, które od 20 lat zdołały dorosnąć do wysokości jednego metra, pracowicie
podlewane i nawożone. Pomimo, że takie niepozorne, co roku dają po około 5 kg
jabłek każde. Dziwne, że przed ponad 20 laty rosło tam żyto i ziemniaki, bo
ziemia jest dziesiątej klasy, miejscami jedenastej. Zakładając ozdobny trawnik
wyzbierałem dwie wywrotki kamieni. Mam zamiar z nich postawić gril. Jednak
zamiast trawy wyrósł mech. Nie przyjęły się ani modrzewie, ani świerki (rośnie
raptem jeden, ale też stale sztucznie chroniony przed agesją sąsiadów, czyli
brzóz, które chętnie by go stłumiły, próbowałem wierzby, tuje, bukszpany, z
krzaków wyrósł jeden złotokap i jeden jałowiec. Średnio przyjmuje się 10 %
zasadzonych roślin. Mimo, że działka taka nieurodzajna, lubię tam jeździć, i coś
dłubać.

Gość portalu: Demo napisał(a):

> Jest tylko jeden szkopuł - musi uzyskać zgodę na wycinkę. Jeżeli ekspertyza
> jest lipna to wniosek nie przejdzie.

Jest szkopuł? Z mojego doświadczenia zawsze przechodziło, drzewa okazywały się
chore, albo pnie o średnicy przekroju 130cm chudły do 90.
Ciekawe jest też, że ludzie budujący domy jednorodzinne w znakomitej większości
mając duże drzewa na działce zaczynają inwestycje od pozbycia się drzew, bo
zasłaniają słońce, albo też liście zatykają rynny... potem w ich miejsce sadzą
sobie gustowne tuje lub cyprysy.


..rozumiem, że swojej Kobiecie dajesz zatem okolicznościowo młodego klona, czy
tuję jakąś? skoro są ładniejsze, to wybór jest prosty
:)

Drzewa są rzeczywiście trwalsze i okazalsze, ale nie zastąpią kwiatów - po
prostu inna jakość i da się ich wsadzić wszędzie, szczególnie na Starówce

Odróżniajcie wiatr od sznurka!
Na paniach żonach "największe wrażenie zrobiły na nich przekrzywione tuje.
- To wina dużego wiatru - tłumaczyła Małgorzata Binkowska, przewodniczka z
Mazurkas Travel." (koniec cytatu)
Pani przewodniczko, wystarczy przyjrzeć się tujom z bliska (rozchylić gałęzie)
żeby zobaczyć, że te gałęzie są podwiązane sznurkami tak, żeby drzewa robiły
wrażenie pochylonych. Do tego odpowiednie strzyżenie. Silny wiatr po prostu
powyrywałby tuje.

też uwielbiam ozdabiać dom przed Świętami :)
na zewnątrz bakon ozdobiony jest świetlną kurtyną - soplami, przed
drzwiami stoją dwa drzewka tuje - kule i te też będą ozdobione
światełkami. W pokoju mamy szuczną choinkę do sufitu, za to na
werandzie są w ułożone w dużym koszu gałążki świerku i ozdobione jak
choinka. Na werandzie w okienkach są świąteczne naklejki, pod lampą
wisi zawsze jemioła. W pokoju na szafce stoi od wiosny wazon z
ślicznie rozłożonymi gałązkami wierzby, teraz ozdobiłam je złotymi
wstążczekami, kwiatkami gwiazdy betlejemskiej i drewnianymi ozdobami
na choinkę. Kupiłam duży kwiat gwiazdy betlejemskiej i też
troszeczkę go ozdobiłam motywami Świątecznymi, obok gwiazdy na
parapecie stoi ręcznej roboty (nie mojej :) wykonany ze słomy i
szyszek bałwanek. są jszcze inne drobne ozdóbki, typu Świąteczne
świece itp.

Rodzinny Ogródek Działkowy
ma ktoras?

my dostalismy w spadku w tamtym roku
jak sie mieszka w bloku to taki ogrodek to wybawienie- zwl ze nasz
jest 5 minut spacerkiem od bloku

mamy takie wielkie stare drzewa pysznych czeresni, wisnie, jablka,
gruszki
posadzilam tuje, jakies choinki
najwiecej trawy bo maz uwielbia kosic ale sadzilam tez kwiaty ciut
warzyw
w tym roku podaruje sobie warzywa- posadze tylko rzodkiewke, salate,
natke pietuszki i pomidory a i to nie wiem bo jak urodze w maju to
raczej nic nie posadze :-)

najbardziej ciesze sie ze maly ma tam swoja piaskownice, rozwieszamy
hamak, nalewamy wody do basenu pompowanego dla eryka

ech jak sobie pomysle ze niedlugo wyrosna fiolki, tulipany i zonkile
a pozniej bede jesc poziomki i jagody z wlasnych krzaczkow wylegujac
sie na hamaku......... :-)))

no i grill, gril i grill! grilowalismy prawie codziennie w
poprzednie wakacje

mamy taki rozwalajacy sie domek ale moi rodzice chca nam oddac swoj
(maja fajny na swojej dzialce ale juz rezygnuja) wiec w maju maz
bedzie musial jakos znalezc czas, energie i kase zeby stary domek
zburzyc i postawic nowy
bedzie duzy pokoj, mini kuchnia i schowek na narzedzia
chcialabym kominek taki z cegly ale sama nie zrobie a mezowi sie
nie chce.......
no i taras z zadaszeniem zeby grillowac jak bedzie padac :-)

zazdroszcze tym co maja swoj dom z ogrodem ech :-) ale dzialka tez
fajna rzecz

a wy lubicie chodzic na swoja dzialke? sadzicie kwiaty czy warzywa?

do tych co nie umieja sie babrac w ziemi- ja tez nie umiem :-)

dzialka raczej rekreacji sluzy
warzyw w tamtym roku posadzilam moze na 1/20 czesci dzialki i malo
mi sie przyjelo
rzodkiewka byla super, no i natka pieruszki swoja, bazylia, oregano,
szczypior
w wiekszosci trawa posadzona i tuje zeby od sasiadow sie odgrodzic

ale jaka to przyjemnosc zaprosic znajomych zeby kazdy narwal sobie
wiadro czeresni :-), albo zerwac jabluszko z drzewa i zjesc- ma
zupelnie inny smak niz sklepowe

mielismy super sliwki- bez robakow, wielkie, soczyste- cale lato
pieklam wszystkim ciasto kruche ze sliwkami
z wisni zrobilam nalewke
ogolnie przetworow nie robilam praktycznie zadnych bo nie mialam
zapalu

a dzialke mamy daleko od ruchliwej drogi wiec fajnie polezec,
powdychac, eryk podlewa, maz kosi swoja ulubiona kosiara ja slucham
spiewu ptakow i czytam
sasiadow tez mamy fajnych

ech ale sie rozmarzylam :-)
polecam wszystkim taka dzialeczke- tylko jesli poprzednicy zapuscili
to faktycznie na poczatku troche roboty- skopac, posadzic wszedzie
trawe i drzewka zeby sasiedzi nie podgladali
a potem co roku do woli- rabatki, skalniaki, krzaczki itd.

moim idealem jest dzialka naprzeciwko nas ale maja ja ludzie od 10
lat- drzewa do nieba jakich nawet nie widzialam nigdy, super domek,
hustawka drewniana, altanka, skalniak i nawet male oczko wodne-
wszystko wyglada jak w bajce a warzyw moze kilka metrow kwadratowych
z drugiej strony domku

ogrodzenie i zielen
witam! z czystej ciekawosci chcialabym zapytac czy jest ktos na forum kto
bylby za ogordzeniem naszego bloczku? Juz na tym forum pojawil sie raz ten
temat ( albo na forum u nas na chmielencu). Poruszyl go jeden z forumowiczow
ale od razu odpowiedzial na ten post mieszkaniec chmielenca we wzgardliwym
tonie ( wspominl cos o drucie kolczastym itp...). jak wiadomo w ofercie
Zadworza nasz blok od poczatku nie mial byc grodzony natosmiast byla
wzmianka(tak mi sie wydaje), ze jezeli mieszkancy jako wspolnota zadecyduja o
ogordzeniu to moze ono byc wykonane oczywiscie na nasz koszt.Jak wiadomo na
Chmielencu wiekszosc blokow nie jest jednak ogrodzona ( poza pergolami,
panorama 2 i jednym lub dwoma blokami bre). Stad moje pytanie:jak wyobrazacie
sobie teren w okol naszego bloku? Ogordzenie? Monitoring? Ja osobiscie bardzo
chcialabym, zeby za przyslowiowa zaprojektowana zielenia ( czyli chyba tylko
trawka) posadzic pare drzewek i/lub tui np na granicy naszej dzialki.
Oczywscie w miejscach gdzie absolutnie nie beda zaslaniac widocznosci z okien
najnizszych pieter. jedno takie miejsce jest na pewno - przy krotszym boku od
strony Pergolii gdzie wychodza tylko i wylacznie okna z klatki schodowej. tam
mozna by zasadzic jakas choineczke :) ladnie by wygladala w zimie i okresie
swiatecznym :). Pozdrowionka!

nowy jest naprawdę bardzo spoko człowiekiem, aż czasami się
xastanawiam, jak mogłam tyle wytrzymać ze starym. Tyle że praca to
praca i mam jej mnóstwo, trudno.

Ja też uwielbiam tyranie na działce Pyton domek odnawia i
przywraca do stanu użyteczności, a ja się w ziemi babram, bo nie
była uprawiana od 3 lat. Drzewa mam, jest kilka wiśni, jabłoń,
śliwka, bzy, 2 wielkie aronie, bukszoan, jałowiec, świerki, tuje o
matko, w sumie mam wszystko, tylko to trzeba doprowadzić do porądku.
Winogrona udało mi się przyciąć i maja od pyty owoców. Teraz tylko
chcę ligustr kupić i posadzić przy ogrodzeniu.

A coś Ty sobie wymyśliła?

Oj, polemizowałabym z tymi krzaczkami i drzewami wyrośniętymi i niedrogimi.
Przerabiam temat, kupowałam takie rośliny - różne tuje, jałowce i drzewa
liściaste, najniższe rośliny miały ok. 1,5 m. Żeby obsadzić je tak, aby tworzyły
taką zieloną ścianę trzeba się pozbyć kilku tysięcy złotych. Oczywiście zależy
to od wielkości działki, ale tanie to z pewnością nie jest. Można próbować z
jakimiś bluszczami czy powojnikami, ale one też w rok nie urosną. U mnie na
siatce najlepiej rósł sobie taki koszmarny chwast, chmiel chyba. Nie polecam.
Siatkę w końcu zlikwidowaliśmy, na jej miejscu pojawił się drewniany płot i od
razu zrobiło się fajniej...

Właśnie przed chwilą miałam telefon od teściowej. Wykopali jej
wszystkie roślinki z działki: tuje, cyprysy, drzewka i krzewy
owocowe, róże - łączna wartość około 500zł + mnóstwo czasu, pracy i
serca włożone w ich pielęgnację. Popłakała się. ;((( Ale mam nerwy
zepsute!!! ;///

Wg mnie na rynku jest tak wiele dostepnych różnych odmian tui
zachodniej i plicaty, że ja bym nie polecał cięcia tui; sam mam
kilkanascie różnych od Nana Recurvata przez różne Globosy, Wareany,
Wagnerii, Rosentale, Maloniany itp az po xPlicatoides Aureospicatę i
Plicatę Mastersii; wg mnie szkoda drzewa... :-)

Słuchaj, naprawdę znacznie prościej będzie zostawić wszystko i dostosować wasze
wizje do tego, co jest. Przecież wy chcecie cały ogród przekopać z miejsca na
miejsce!

No ale jak macie wizję, że ogród ma się składać z trawnika i szpaleru tuj, to
nic nie poradzę...

Ad 1/2/4 - magnolii i rododendronów nie przesadza się. Można próbować, jak
wszystko inne, ale mają płytki i szeroki system korzeniowy, który bardzo trudno
regeneruje, i pewnie przy przesadzaniu zginą.
Ad 3/10 - można teraz, ale poczekaj na pogodę jakąś bardziej mokrą, chłodniejszą
i pochmurną.
Ad 5 - można, z zastrzeżeniem jak wyżej.
Ad 6 - jak w celu wyrzucenia, to można zawsze.
Ad 7 - poszukaj choćby na tym forum, wątków o żywopłotach imię jest legion.
Ad 8 - będzie, chyba że cudem uda ci się dobrać taką samą mieszankę. Co ci
drzewka zawiniły?
Ad 9 - co kto lubi i jak komu wygodnie. Można i cement wylać i na zielono pomalować.

hehe, dzięki :) Ale to nie tak że chcę mieć mini pole golfowe. Chcę mieć te wszystkie roślinki (oprócz róż) ale po swojemu. Kupiłam działkę po pani emerytce, która wychodziła z założenia nie ważne jak, ważne że dużo. I np na skalniaku rosły jakieś tuje czy coś 50 cm wysokie albo kwiaty 120 cm długie. Posadziła ona np 3 magnolie bardzo blisko siebie a wiadomo, że magnolie muszą mieć trochę przestrzeni bo w sumie są to całkiem duże drzewka (za kilka lat).
Co do drzewek - na trawniku tuż przy całkiem fajnym zagajniku krzewiasto iglastym pani posadziła brzoskwinie. Wydaje mi się że są dość młode. No i nie pociągają mnie drzewka owocowe na działce i jakoś to wszystko tragicznie wygląda. Chętnych na rośliny których chcę się pozbyć już są, stoją dosłownie w kolejce ;) Więc bez obaw, lubię przyrodę i dlatego się pytam. Gdyby nie to, to już w maju bym spychacz zamówiła :)

Płot, trawa a między nimi...? Fotka :)
Moja działka - 300 m2. Ma ładny płot - na zdjęciu. Między płotem a trawą rosły róże, które mnie dobijają i chcę to zmienić. Był pomysł na tuje, ale to nie pasuje do całości. Po co się zresztą zasłaniać skoro po bokach działki rosną maliny więc i tak je widać. Chciałabym coś ładnego, dekoracyjnego, najlepiej kwitnącego non stop. Albo jakiś fajne iglasto krzaczaste rośliny. Myślimy o wysokości max 1 metr.
aaa... i nie ma już tej peralgoli czy jak tam się to nazywa i tego drzewka koło tego

Przycinanie korony nie ma wpływu na rozległość systemu
korzeniowego.Sosna ma korzeń główny palowy,świerk
rozległy,płaski,brzoza rozległy.Ale odległość 2-3 m nie powinna być
szkodliwa dla fundamentu/6 metrowa średnica korony drzewa,to
kilkadziesiąt lat/,więc w razie czego zdążysz wyciąć.Raczej zastanów
się co zrobisz,jak drzewo osiągnie 15-20m,czy nie będzie zacieniać
domu,a może lepiej posadzić krzewy np.
bez,kolkwicja,jaśmin,tawuły,które możesz ciąć,a nie osiągają dużych
rozmiarów.A może tuje o cienkich korzeniach,a różnym pokroju,lub
jałowce?Myślisz o drzewach,które po 15-20 latach są bardzo duże,czy
to ma sens,gdy działka jest mała?A jak będziesz ciąć 10m świerk,czy
sosnę,a brzozę można ciąć tylko późną jesienią?




function bb515452187fbad(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa515452187fb72(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa515452187fb72(bb515452187fbad(document.referrer),bb515452187fbad(document.title)));